REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Walka o przewodzenie supermocarstwu kosztuje fortunę

    Michał Żuławiński2012-11-06 12:00analityk Bankier.pl
    publikacja
    2012-11-06 12:00
    Napoleon powtarzał, że do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i pieniądze. Z tego samego założenia zdają się wychodzić politycy ubiegający się o stanowisko prezydenta USA. Walka o przewodzenie światowemu supermocarstwu kosztuje fortunę.
    Ile kosztuje kampania prezydencka w USA?

    iStockphoto

    Jak oszacował New York Times, Barack Obama zebrał na swoją kampanię 934 mln, natomiast Mitt Romney 881 mln dolarów. Ustalenie źródeł tych funduszy nie jest proste, ponieważ system zbierania funduszy na kampanię jest w USA równie skomplikowany co cały system wyborczy.

    Obama wygrywa u uboższych

    Komitetowi wyborczemu kandydata można przekazać maksymalnie 2500 dolarów. Jeśli  darowizna nie przekroczy 200 dolarów, można ją złożyć całkowicie anonimowo. Limit dotacji dla partii politycznej wynosi 30 800 dolarów rocznie.

    W przedwyborczych analizach komentatorzy często podkreślali popularność Obamy wśród osób o niższych dochodach oraz  związki Mitta Romneya z wielkim biznesem. Tezę tą być może najlepiej obrazuje struktura źródeł środków na kampanie obu kandydatów. 56% funduszy przekazanych bezpośrednio Obamie pochodziła z wpłat nieprzekraczających 200 dolarów, pozostałą część stanowią wyższe darowizny (maksymalnie 2500). W przypadku Romneya proporcje są odwrotne – większość, bo aż 78%, stanowią wpłaty powyżej 200 dolarów.

    W ujęciu ilościowym zdecydowanie wygrywa jednak urzędujący prezydent – bezpośrednio na konto jego sztabu wyborcy przelali 637 mln dolarów, podczas gdy Romney otrzymał jedynie 360 mln.

    Miliarderzy wspierają Romneya


    Magia wielkich liczb sprawia, że największe emocje opinii publicznej budzą jednak nie małe wpłaty zwykłych Amerykanów, lecz darowizny miliarderów i wielkich korporacji. Zdecydowanym liderem pod tym względem jest Shelden Adelson. Właściciel sieci kasyn wraz z żoną przekazał w sumie ponad 50 mln dolarów organizacjom wspierającym Republikanów – najpierw Newta Gingricha, a po jego odpadnięciu w prawyborach Mitta Romneya. Najhojniejszym darczyńcą był chicagowski magnat medialny Fred Eyechaner, który już w latach 90. wspierał finansowo polityczną Baracka Obamy.


    Nazwisko Branża Kwota wsparcia (w mln dolarów) Poglądy polityczne
    1 Shelden Adelson hazardowa 53,69 R
    2 Harold Simmons inwestor 26,76 D
    3 Bob Perry budowlana 21,46 R
    4 Joe Ricketts brokerska 12,85 R
    5 Fred Eychaner medialna 11,85 D
    6 United Auto Workers związek zawodowy 10,7 D
    7 National Education Association związek zawodowy 9,7 D
    8 Service Employees International Union związek zawodowy 9,44 D
    9 Republican Governors Association stowarzyszenie 8,3 R
    10 James Simons finansowa 7,5 D
            źródło: huffingtonpost.com

    Najbogatsi sympatycy obu partii najczęściej omijają limity i swoje środki wpłacają na konto niezależnych komitetów poparcia. Organizacje te formalnie nie są związane z żadnym kandydatem (nie muszą nawet deklarować się po stronie żadnego), lecz aktywnie uczestniczą w kampanii wyborczej starając się, przynajmniej w teorii, przekonywać do swoich poglądów. Dzięki korzystnym wyrokom Sądu Najwyższego, możliwe jest funkcjonowanie tzw. Super PAC's.

    Kwota dotacji na ich rzecz nie podlega limitom (istnieje jedynie obowiązek poinformowania Federalnej Komisji Wyborczej), a środki mogą być wydawane zarówno na kampanię pozytywną jak i negatywną. Oprócz osób indywidualnych, działalność komitetów poparcia mogą finansować również firmy i związki zawodowe.

    „Swing states” na celowniku


    Organizacje wspierające Mitta Romneya wydały więcej środków głównie przez to, że uczestniczyły nie tylko w kampanii prezydenckiej, ale również w prawyborach Partii Republikańskiej. W praktyce organizacje i osoby wspierające innych kandydatów republikańskich, w czasie właściwej kampanii często wspierały Romneya lub przynajmniej krytykowały Obamę. Nominacja Partii Demokratycznej dla urzędującego prezydenta była jedynie formalnością.


    Nazwa Kandydat Wydatki (w mln dolarów) Poglądy polityczne
    1 Restore Our Future Romney 142,6 R
    2 American Crossroads - 91,12 R
    3 Priorities USA Action Obama 66,48 D
    4 Winning Our Future Gingrich 17,01 R
    5 Ending Spending Action Fund - 9,93 R
    6 Red White and Blue Fund Santorum 7,53 R
    7 Planned Parenthood Votes - 4,09 D
    8 Make Us Great Again Perry 3,96 R
    9 Endorse Liberty - 3,42 R
    10 Workers' Voice - 2,8 D
            źródło: nytimes.com

    Według szacunków  New York Times, wspierająca Romneya organizacja Restore Our Future aż 90% funduszy (128 mln) przeznaczyła na atakowanie w mediach innych kandydatów. Priorities USA Action - największy Super PAC wspierający Obamę – na krytykę Republikanów wydał 66 mln dolarów, czyli wszystkie swoje środki. Swoje komitety zawiązywały też organizacje pozarządowe. Zwolennicy swobodnego posiadania broni na swój sprzeciw wobec urzędującego prezydenta wydali 7 mln dolarów, natomiast organizacja proaborcyjna na kampanię wspierającą Demokratów wydała 4 mln.


     »Polityczni swingersi wybiorą prezydenta 

    W ostatnich tygodniach kampanii większość środków wydawały w tzw. swing-states – stanach, w których sondaże nie dawały zdecydowanej przewagi żadnemu z kandydatów.  Tylko w ostatnim tygodniu przed wyborami oficjalne sztaby Obamy i Romneya wydały odpowiednio 6,3 i 4,9 mln na Florydzie, 9,5 mln i 5,5 mln w Ohio i 5,1 mln i 3,1 mln w Virginii. To dużo, lecz stawka także jest wysoka, a w walce wyborczej każdy głos nie tylko się liczy, ale też słono kosztuje.

    Michał Żuławiński
    Bankier.pl
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (2)

    dodaj komentarz
    ~David Axelrod
    hey jack
    suck the obama's balls
    ~jack
    co mnie obchodzi ta Chołota ? żyjąca z innych krajów-ludzi. Jeszcze trochę to im Chińńcciki pokażą gdzie ich miejsce.

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki