Sztormowa fala - efekt huraganu Sandy - wdarła się na dolny Manhattan w Nowym Jorku. Część miasta jest pogrążona w ciemnościach z powodu pozrywanych przez wiatr linii energetycznych. Rzeki Hudson i Wschodnia zalały autostradę i tunele drogowe, woda wdarła się także do tunelu Battery łączącego Manhattan z Brooklynem. Zalanych jest wiele stacji metra. W mieście wybuchają pożary.
![]() | » Handel na Wall Street odwołany również we wtorek |
W dzielnicy Chelsy runął 3-piętrowy budynek. Trawa akcja ratunkowa. W mieście wybucha coraz więcej pożarów.
W Waszyngtonie na ulicach nie ma niemal nikogo. Pozamykane są wszystkie stacje benzynowe, sklepy, bary i restauracje. Nie funkcjonuje komunikacja miejska. W Nowym Jorku po raz pierwszy od zamachów z 11 września nie działała giełda na Wall Street. Dzisiaj również będzie zamknięta.
Kilka budynków zwaliło się w Baltimore. Na szczęście nie były zamieszkane. Sandy zagraża także innym dużym miastom na wybrzeżu USA, w tym Filadelfii.
![]() | » W Europie Sandy objąłby teren od Wrocławia do Moskwy |
Na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych 3 miliony domów zostało pozbawionych elektryczności. Liczba ta prawdopodobnie znacznie wzrośnie, bo Sandy obejmuje ogromny obszar o szerokości ponad tysiąca kilometrów. Wiele położonych niżej miejscowości zostało zalanych. Wiatr przewraca drzewa i linie energetyczne.
Władze w sumie 10 amerykańskich stanów ogłosiły stan nadzwyczajny. Ponad pół miliona osób dostało nakaz ewakuacji ale nie wszyscy się mu podporządkowali. Wschodnie wybrzeże USA jest w tej chwili całkowicie wyludnione.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Iar wcześniejsze, Małgorzata Kałuża, Nowy Jork/dyd
Źródło:IAR
































































