REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Hossa stulecia w Seulu. Samsung rośnie o 100%, a KOSPI przymyka oko na ceny ropy

Michał Misiura2026-05-06 09:55redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-05-06 09:55
Dodaj Bankier.pl w Google

7000 punktów po raz pierwszy w historii pokonał w środę główny indeks giełdy z Korei Południowej - KOSPI. Od początku roku benchamark osiągnął już imponujące 71% wzrostu i to pomimo blokady Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa zdecydowana większość ropy wykorzystywanej przez gospodarkę azjatyckiego tygrysa. Są dwie przyczyny sukcesu południowokoreańskiej giełdy, a ich nazwy zaczynają się na S.

Hossa stulecia w Seulu. Samsung rośnie o 100%, a KOSPI przymyka oko na ceny ropy
Hossa stulecia w Seulu. Samsung rośnie o 100%, a KOSPI przymyka oko na ceny ropy
fot. Truth Leem / Reuters / / FORUM

6 maja południowokoreański indeks Kospi zyskał 6,45% i po raz pierwszy w historii przebił poziom 7000 punktów, kończąc sesję na wysokości 7384 punktów. Środowa zwyżka na parkiecie była spowodowana oczekiwaniem inwestorów na złagodzenie napięć na Bliskim Wschodzie, co przeniosło się na rynki lokalne i wywołało kolejną gwałtowną zwyżkę - tłumaczył "The Korea Herald". 

Jeden rok na wykresie KOSPI - głównego indeksu giełdy w Korei Południowej (Bankier.pl)

Zaledwie 2 miesiące temu, 3 i 4 marca, południowokoreańska giełda przeżywała swoje najgorsze dni. W trakcie dwóch pierwszych sesji po amerykańsko-izraelskim uderzeniu na Iran, KOSPI runął w dół o ponad 1000 punktów, spadając z poziomu 6244 (27.02) do 5093 (4.03). 

W środę 6 maja do inwestorów dotarły wieści o zakończeniu operacji "Epicka Furia", a Donald Trump po raz kolejny ogłosił wielki przełom w negocjacjach z Iranem, jednocześnie rezygnując z eskortowania tankowców przez Ormuz i nie zwalniając blokady cieśniny.

Korea Południowa importuje około 70% wykorzystywanej przez siebie ropy naftowej z Zatoki Perskiej, co tłumaczy załamanie krajowego indeksu po rozpoczęciu konfliktu. Po spadku nastąpiło jednak błyskawiczne odbicie. 

Wakacje na giełdzie

Tym co dało paliwo do wzrostów dla giełdy w Korei Południowej i pozwala jej osiągać szczyty pomimo trwającego 66 dni konfliktu USA z Iranem, są dwie spółki. 

O dwóch takich, co podbili giełdę (Korei Południowej)

W środę 6 maja kapitalizacja rynkowa spółki Samsung Electronics przebiła próg 1 biliona dolarów, co uczyniło ją drugą azjatycką spółką, której udało się pokonać ten kamień milowy (pierwszą był tajwański TSMC). Akcje spółki wystrzeliły tego dnia o 14,41%, a od początku roku notowania najpotężniejszego południowokoreańskiego czebola zyskały ponad 100%.

W I kwartale 2026 roku Samsung odnotował rekordowe wyniki w segmencie półprzewodników, przedstawiają 48-krotny wzrost zysków, na co wpłynęły przede wszystkim zamówienia do centrów danych AI. Wiatru w żagle notowaniom giganta dodały również informacje o możliwej współpracy z Apple. Najwyżej wyceniana giełdowa spółka świata ma być zaineresowana procesorami z Korei Południowej. 

Drugą przyczyną rewelacyjnego półrocza na południowokoreańskiej giełdzie jest SK Hynix - firma technologiczna, która projektuje i produkuje półprzewodniki. Jako jeden z największych producentów układów pamięci na świecie, ich komponenty mają kluczowe znaczenie dla komputerów, smartfonów, centrów danych i rozwoju sztucznej inteligencji. 

W środę 6 maja akcje SK Hynix wzrosły o 10,64%. Od początku roku walory spółki podrożały o 136%. Co istotne Samsung Electronix oraz SK Hynix odpowiadają łącznie za ok. 40% wagi giełdowego indeksu KOSPI. Południowokoreańska giełdowa hossa to zatem efekt boomu na półprzewodniki i sztuczną inteligencję. 

KOSPI przebije 10 000 punktów?

Jak komentował dla agencji Reutera analityk w Mirae Asset Securities, Seo Sang-young, ołudniowokoreański rynek akcji jest nadal niedowartościowany w porównaniu z historycznymi wycenami pod względem zysku na akcję, notując wynik około dziewięciokrotnie przekraczający tegoroczne prognozy zysków.

Zdaniem analityka jeśli popyt na półprzewodniki AI utrzyma się na obecnym poziomie, KOSPI może pokonać barierę 10 000 punktów i to jeszcze do końca 2026 roku. Seo Sang-young zastrzegł jednak, że jeśli popyt spadnie z powodu obaw o inflację i słaby wzrost gospodarczy spowodowany wojną z Iranem, główny południowokoreański indeks może wycofać się do 4500 punktów. 

Ważnym motorem napędowym wzrostu giełdy w Korei Południowej zaczęli być zagraniczni inwestorzy, którzy tylko w środę 6 maja zrealizowali transakcje na kwotę przekraczającą 2 mld dolarów. Zdaniem polityków rządzącej Partii Demokratycznej jest to zasługa ich rządów i poprawy zaufania do rynku kapitałowego. Gdy prezydent tej frakcji obejmował urząd w czerwcu 2025 roku, KOSPI znajdował się poniżej 3000 punktów. 

Źródło:
Michał Misiura
Michał Misiura
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki w Bankier.pl. Inwestowaniem zainteresował się podczas studiów. Zaczynał pisząc o rynku forex i kryptowalutach, żeby z czasem przenieść się na giełdę. W Bankier.pl śledzi produkty dla inwestorów i opisuje wydarzenia na rynkach kapitałowych. tel: 532 803 384

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
bha
Czyli co? Globo Giganci Wielkie Koncernoo Siecio Korpo Molochy Rososną i mają się z reguły Dobrze ???.
elistheo
Aż strach pomyśleć co się stanie w przypadku pęknięcia bańki AI.
Widać że globalnie chłopaki idą ostro w temat że za duży aby upaść i będą pompować do końca świata . Do tego dochodzi bezwarunkowe wsparcie polityczne szczególnie widoczne w USA. Ale z drugiej strony patrząc historycznie na podobne historie to może być różnie.
sterl
Zrujnowani embargami, restrykcjami, zakazami handlu i żądaniami zwrotu mini ratek bez możliwości umownej spłaty produkcją , a do tego strajki i blokady, przekupstwo kacyków żeby wyprzedawali majątek poniżej kosztów.. , W zasadzie od 1945r same blokady a i tak rozwijaliśmy się szybciej niż Korea , Tajwan czy Singapur, nie mówiąc Zrujnowani embargami, restrykcjami, zakazami handlu i żądaniami zwrotu mini ratek bez możliwości umownej spłaty produkcją , a do tego strajki i blokady, przekupstwo kacyków żeby wyprzedawali majątek poniżej kosztów.. , W zasadzie od 1945r same blokady a i tak rozwijaliśmy się szybciej niż Korea , Tajwan czy Singapur, nie mówiąc o Chinach, którym wysyłaliśmy w darze w 1967r fabrykę lokomotyw żeby mogli przewozić żywność i nie umrzeć z głodu.... Z tym że oczywiście lepiej się żyje niewolnikowi u bogatego pana spasionego na restrykcjach i wymuszeniach i przejęciu majątku niż wolnemu , ale bez możliwości rozwoju ...
jerrysss
I pomyśleć, że na początku lat 90, gdy my zrujnowani rządami lewicy, zaczynaliśmy kapitalizm - Korea była bardziej od nas zacofana!!! Potem, gdy my cieszyliśmy się oddawaniem kawałek po kawałku swojego rynku i gospodarki - Oni budowali swoją potęgę!!!
Zal :(((
kiler31
PKB od 1990 r rósł szybciej w Polsce niż w Korei. Polska od 1990 do dziś najszybciej rozwija się po Chinach przy czym Chinach łatwiej się podejmuje decyzje bo reżim. W Korei rosną głównie Czebole typu Samsung odziedziczone po dyktaturze gen. , ale cóż można siać defetyzm, upadek, kiedy Polska przez 36 lat osiągnęła skok PKB od 1990 r rósł szybciej w Polsce niż w Korei. Polska od 1990 do dziś najszybciej rozwija się po Chinach przy czym Chinach łatwiej się podejmuje decyzje bo reżim. W Korei rosną głównie Czebole typu Samsung odziedziczone po dyktaturze gen. , ale cóż można siać defetyzm, upadek, kiedy Polska przez 36 lat osiągnęła skok cywilizacyjny
men24a
Mozna pójść jeszcze drogą Korei.
Przywrócić 70 godzinny tydzień pracy, obniżyć płace i gwarantuje tobie że nasza gospodarka ruszy z kopyta
jerrysss
To nie defetyzm, to diagnoza - jeszcze nie wszystkie zdolne dzieciaki wyjechały - możemy coś zmienić. Wzrost PKB to fałszywy wskaźnik (PKB generowany przez niemieckie montownie) - wolałbym zobaczyć polskie samochody na ulicach całego świata, polskie telefony w każdym sklepie na świecie! A jeśli chodzi o z gruntu kłamliwy wskaźnik To nie defetyzm, to diagnoza - jeszcze nie wszystkie zdolne dzieciaki wyjechały - możemy coś zmienić. Wzrost PKB to fałszywy wskaźnik (PKB generowany przez niemieckie montownie) - wolałbym zobaczyć polskie samochody na ulicach całego świata, polskie telefony w każdym sklepie na świecie! A jeśli chodzi o z gruntu kłamliwy wskaźnik jakim jest PKB na osobę to żeby chociaż był równy 50% niemieckiego (po 30 latach rozwoju)

Powiązane: Korea Południowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki