W maju Hewlett-Packard, największy na świecie producent komputerów osobistych, ogłosił, że zamierza zredukować zatrudnienie o 27 tysięcy etatów. Jak donosi Bloomberg, amerykański gigant zwiększył te plany o 2 tysiące.
Problemy HP wynikają z mniejszego popytu na oferowane przez firmę usługi, drukarki i systemy przetwarzania danych. Do końca roku fiskalnego 2014 spółka zwolni 29 tysięcy pracowników, z czego część otrzyma propozycję wcześniejszej emerytury. Pracę stracą głównie osoby zatrudnione w doradztwie IT oraz oddziałach zarządzających centrami danych. Spółka ogłosiła, że restrukturyzacja przyniesie oszczędności rzędu 3,7 mld dolarów rocznie.
– To więcej niż zadeklarowano ostatnio, ale kto może przewidzieć, czy liczba ta jeszcze nie wzrośnie, gdy sytuacja się pogorszy? – powiedział Brian White, analityk Topeka Capital Markets w Nowym Jorku, cytowany przez Bloomberg. – Mają jeszcze wiele do zrobienia, a uzyskanie poprawy to działanie długoterminowe - dodał.
Decyzję o dodatkowej redukcji zatrudnienia podjęto miesiąc po tym, jak HP zanotował największą stratę w swojej 73-letniej historii. W sierpniu amerykański gigant poinformował, że w trzecim kwartale 2012 jego strata wyniosła 8,9 mld dolarów. Restrukturyzacja w spółce trwa – dział usług korporacyjnych zwolnił już 7300 pracowników, w planach jest kolejne 700 zwolnień.
Na wczorajszym zamknięciu nowojorskiej giełdy akcje HP wzrosły o 1%, do poziomu 17,43 dolara. W sumie od początku roku kurs akcji spółki spadł o 32%.
Michał Żuławiński
Bankier.pl































































