REKLAMA

Helio optymalizuje koszty, ale nie spodziewa się w najbliższym czasie poprawy rentowności [Wywiad]

2022-06-08 11:02
publikacja
2022-06-08 11:02

Helio optymalizuje koszty, m.in. poprzez wykorzystanie efektu skali, ale nie spodziewa się w najbliższym czasie poprawy rentowności – poinformował PAP Biznes prezes Leszek Wąsowicz. Spółka ostrożnie podchodzi do przenoszenia wyższych kosztów na klientów i chce minimalizować podwyżki cen swoich produktów na rynku detalicznym.

Helio optymalizuje koszty, ale nie spodziewa się w najbliższym czasie poprawy rentowności [Wywiad]
Helio optymalizuje koszty, ale nie spodziewa się w najbliższym czasie poprawy rentowności [Wywiad]
/ Helio SA

"Niestety ceny surowców wciąż rosną, złoty osłabia się względem kluczowej dla zakupów bakalii waluty, tj. dolarów amerykańskich. Na ile to możliwe staramy się oczywiście neutralizować ciężar podwyżek dla naszych odbiorców i finalnych konsumentów, co widać po obniżeniu rentowności brutto ze sprzedaży Helio w ostatnim kwartale. Bardzo ostrożnie podchodzimy bowiem do prób przenoszenia podwyżek na klientów, chcąc łagodzić wpływ inflacji na konsumentów. W dalszej perspektywie będziemy podejmować wszelkie możliwe wysiłki w celu minimalizacji podwyżek cen naszych produktów na rynku detalicznym" – powiedział prezes.

W trzecim kwartale roku obrotowego 2021/22 (styczeń-marzec 2022 r.) rentowność brutto ze sprzedaży Helio spadła o 1 p.p. i wyniosła ok. 22 proc. Koszty sprzedanych produktów, towarów i materiałów wzrosły do 61,9 mln zł z 57,2 mln zł rok wcześniej. Narastająco, po trzech kwartałach, wyniosły 195,2 mln zł, w porównaniu do 168,6 mln zł w analogicznym okresie poprzedniego roku.

"Najbardziej ważącym dla wyniku finansowego kosztem operacyjnym wciąż pozostają koszty sprzedanych produktów, towarów i materiałów, których udział w łącznych kosztach operacyjnych wzrósł w związku z niższą marżą brutto ze sprzedaży. Było to pokłosie w szczególności podwyżek na rynku surowcowym, jak i deprecjacji złotego względem dolara amerykańskiego, ale też wzrostu kosztów frachtu. Choć optymalizujemy koszty, w szczególności poprzez efekt ekonomii skali działalności, obawiam się, że w najbliższym czasie trudno liczyć na poprawę rentowności" – powiedział prezes.

"Jeżeli miałbym wskazać, co jeszcze generuje nam największe koszty operacyjne, to wynagrodzenia wraz z narzutami oraz zużycie materiałów i energii. Obie z tych pozycji przekroczyły w ostatnim kwartale wartość 5 mln zł, co oznacza, że pochłonęły ponad 60 proc. naszego zysku brutto ze sprzedaży" – dodał Wąsowicz.

W trzecim kwartale roku obrotowego 2021/22 spółka odnotowała 7-proc. wzrost przychodów (do 79,4 mln zł) w porównaniu z analogicznym okresem w poprzednim roku. W ujęciu ilościowym sprzedaż zmalała o 8 proc. rdr i wyniosła 4,5 tys. ton.

Jak wyjaśnił prezes, rozbieżność dynamiki sprzedaży w ujęciu ilościowym i wartościowym wynikała zarówno ze spadku rentowności brutto ze sprzedaży, jak i późniejszego niż w 2021 r. terminu Wielkanocy. Przedświąteczny popyt jest głównym generatorem przychodów i zysków dla spółki.

"Pod względem wolumenowym przedświąteczny pik przypadł bowiem w tym roku także kwietniowi, czyli rozłożył się wyjątkowo pomiędzy dwa kwartały, tj. styczeń – marzec i kwiecień – czerwiec. W kolejnych miesiącach chcielibyśmy, aby sprzedaż rosła także w ujęciu wolumenowym. Przy tej dynamice zmian w otoczeniu zewnętrznym, nie sposób jednak pokusić się o konkretne prognozy" – ocenił Wąsowicz.

Dodał, że na pełne podsumowanie Wielkanocy przyjdzie czas, gdy spółka zamknie bieżący kwartał, ale niezależnie od kwietniowej świątecznej sprzedaży dynamika w czwartym kwartale nie powinna znacząco zaburzyć wyników całorocznych.

"Niezależnie jak w tym roku wypadła nam kwietniowa świąteczna sprzedaż, to nie należy się spodziewać w czwartym kwartale naszego roku obrotowego sprzedażowych cudów. Przez 30 lat naszej historii okres styczeń-marzec bowiem zawsze cechował się wyższymi przychodami i wynikami finansowymi niż okres kwiecień – czerwiec" – powiedział prezes.

Po dziewięciu miesiącach roku obrotowego sprzedaż Helio przekroczyła 250 mln zł, a w ujęciu ostatnich pełnych czterech kwartałów 300 mln zł. Zdaniem prezesa, chociaż trudno cokolwiek przewidywać przy obecnych zawirowaniach makroekonomicznych, spółka ma potencjał do dalszego rozwoju.

W trzecim kwartale br. Helio zwiększyło zapasy o 92 proc. w porównaniu z końcem marca 2021 r., a z kwestią buforowania zapasów - jak ocenił prezes - spółka ma do czynienia od miesięcy, podobnie jak cały rynek i na razie nie widać perspektyw na zmianę w tym zakresie.

"Nie zanosi się, aby w najbliższym czasie zapasy zaczęły gwałtownie maleć. Przyznaję, że nie jest to korzystne z perspektywy bilansowej, ani rachunku wyników. Musimy wszak ponosić dodatkowe koszty finansowe związane z kredytem obrotowym, a także wyższe koszty magazynowania czy ubezpieczeń. Nie jest to jednak wyłącznie nasz problem, a specyfika całego rynku" – poinformował Wąsowicz.

"Jak twierdzą makroekonomiści, kwartalny wzrost zapasów w Polsce był rekordowy w historii. Budowanie przez przedsiębiorstwa zapasów buforowych wynikało z szybkiego wzrostu cen dóbr pośrednich i potrzeby utrzymania ciągłości produkcji w warunkach zaburzeń w łańcuchach dostaw powstałych wskutek wojny w Ukrainie i nasilenia pandemii koronawirusa w Chinach. Choć wspomniane czynniki nie dotykają nas bezpośrednio, także odczuwamy ich skutki" – dodał.

Helio nieprzerwanie realizuje inwestycje, rozbudowując kompetencje produkcyjne, zwiększając wydajność i modernizując system infrastrukturalny. Wśród planowanych inwestycji jest dalsza rozbudowa kompleksu w Brochowie o kolejne powierzchnie produkcyjno-magazynowe i przestrzeń biurową. Inwestycja ta rozłożona ma być na dwa lata obrotowe.

"Obecnie finalizujemy już procedury administracyjne związane z uzyskaniem pozwoleń na budowę. Ze względu na dynamicznie rosnące ceny w budownictwie nie chciałbym jeszcze deklarować kwoty inwestycji, ani terminu jej realizacji. Z pewnością będzie to co najmniej kilkanaście milionów złotych" – poinformował prezes.

W jego ocenie, w branży można spodziewać się m.in. dalszego umocnienia roli marek własnych sieci handlowych, ale też sięgania po produkty pewnej jakości od zaufanych marek. Zdaniem Wąsowicza – jako że bakalie nie są produktem pierwszej potrzeby - elastyczność cenowa tej kategorii produktów działa na korzyść Helio.

"Choć cena bez wątpienia będzie zyskiwała na znaczeniu, to jednak zaufanie do producenta i gwarancja pewnej, dobrej jakości w naszej kategorii będzie nabierała na sile. Jeżeli konsument będzie musiał racjonalnie dysponować swoim koszykiem na +krzywej obojętności+, to nie będzie ryzykował nietrafionych zakupów bakalii, nawet kosztem kilkunastu groszy więcej za pewną jakość" – uważa prezes.

Helio to dystrybutor bakalii i mas do ciast. Na GPW spółka jest notowana od 2007 r.

Dominika Antoniak (PAP Biznes)

doa/ mfm/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Konto firmowe z premią do 2000 zł od Banku Millennium + 400 zł od Bankier.pl

Konto firmowe z premią do 2000 zł od Banku Millennium + 400 zł od Bankier.pl

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki