Gwiazdowski: Podatek od marketów nie będzie działał

- Wiele lat temu w Centrum im. Adama Smitha opracowaliśmy projekt zmiany finansów publicznych. Zaproponowaliśmy, żeby podatek dochodowy od spółek został zmieniony na podatek przychodowy w wysokości 1%. Dlatego, że z 380 tys. spółek, które w Polsce działają, aż 2/3 spółek nie płaci podatku, bo wykazuje straty, a nie wierzę w prowadzenie działalności charytatywnie - mówi prof. Robert Gwiazdowski z Uczelni Łazarskiego.

Podatek 1% od przychodów nie powinien zrujnować kogoś, kto chce tam prowadzić działalność. Z naszego pomysłu wzięto tylko kawałek, bo wzięto pod uwagę tylko sieci handlowe, jako te, które nie płacą podatku, a był to tylko przykład – mówi Gwiazdowski.

Skomplikowano ten podatek, wprowadzono podatek progresywny, więc nie będzie to działało. Skarga na Polskę za wprowadzenie tego podatku, wydaje się być uzasadniona. Jeżeli chodzi o próg, od którego będzie nakładany podatek, to zawsze będzie to próg arbitralny, to kolejny absurd – dodaje.

Sejm uchwalił ustawę o podatku od sprzedaży detalicznej

Wprowadzenie dwóch stawek podatku od sprzedaży detalicznej - 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie - zakłada ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej, uchwalona w środę przez Sejm.

Ustawa zakłada wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu detalicznego: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Kwota wolna od podatku w skali roku będzie wynosić 204 mln zł.

Przedmiotem opodatkowania będzie przychód ze sprzedaży detalicznej, czyli sprzedaży dokonywanej na rzecz konsumentów (osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych). Przychód ze sprzedaży detalicznej nie będzie obejmował należnego podatku VAT. W podstawie opodatkowania nie będzie uwzględniana sprzedaż na rzecz przedsiębiorców. Ustawa nie przewiduje opodatkowania sprzedaży dokonywanej przez internet.

Pierwszą wersję podatku MF przedstawiło 2 lutego br. Zakładała ona, że podatek miał mieć dwie zasadnicze stawki. Stawka 0,7 proc. miała obciążać przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln zł. Stawka 1,3 proc. miała być płacona od nadwyżki przychodu ponad 300 mln zł w miesiącu. Inne stawki podatku od sprzedaży miały obowiązywać w soboty, niedziele i święta - 1,3 proc. (dla uzyskujących przychód poniżej 300 mln zł miesięcznie) oraz 1,9 proc. (powyżej tego progu). Kwota wolna od podatku miała wynosić 1,5 mln zł miesięcznie (18 mln zł rocznie).

Propozycje te wzbudziły jednak protesty wielu zainteresowanych środowisk, przede wszystkim handlowców. Podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego 18 lutego minister finansów Paweł Szałamacha przyznał, że wersja projektu z 2 lutego jest w trakcie przepracowywania, jest bowiem szereg kwestii, które MF musi brać pod uwagę, np. to, że Komisja Europejska zdecydowanie negatywnie wypowiada się o stawce progresywnej. Mówił też, że wiele było głosów za podwyższeniem kwoty wolnej powyżej 18 mln zł rocznie, co uznał za zrozumiałe. Dodał też, że należy zważyć argumenty o zniesieniu oddzielnej stawki weekendowej.

13 kwietnia, podczas posiedzenia kierowanego przez Adama Abramowicza zespołu parlamentarnego, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk oraz wiceminister Wiesław Janczyk przedstawili nowe założenia projektu. Zawierały one trzy progresywne stawki podatku: 0,4 proc. od miesięcznego przychodu między 1,5 mln i 17 mln zł, 0,8 proc. od przychodu między 17 mln i 170 mln zł, 1,4 proc. od przychodu miesięcznego ponad 170 mln zł. Kwota wolna miała wynosić 1,5 mln zł miesięcznie (18 mln zł rocznie). Nie było już - oprotestowanej przez handlowców - oddzielnej stawki weekendowej i opodatkowania sieci franczyzowych.

W ostatecznej wersji projektu rząd wycofał się z najniższej stawki.

BPL/ad/PAP/son/ pro/

Źródło: Bankier24

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 ~nec

Zadziala. Ceny wzrosną.

! Odpowiedz
5 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
17 2 ~pod

Temu Panu podobnie jak niejakiemu "Leslie Nielsenowi" już dziękujemy.

Siwizna, jasny garnitur, nieszpetna twarz może wzbudzają dobry odbiór na ekranie, jednak od kilku lat gadają oni głupoty..

! Odpowiedz
1 3 ~opty

...rzecz z grubsza polega na tym ,by ci co wypracowują ,przyczyniali się do utrzymania tych co niewypracowują (albo kiedys wypracowywali ,a teraz nie),Chodzi tylko o to ,by nie powiększac sztucznie tej drugiej grupy bo system nie "wytrzymie"....

! Odpowiedz
1 12 inwestowisko-pl

Kolejny, skomplikowany podatek, którego niektóre markety będą obchodzić szerokim łukiem pomimo kilkuset milionowych obrotów miesięcznie.

! Odpowiedz
10 11 ~tiaaa

jak nie zadziała, to za karę skonfiskuje się te markety :)
PiS działa jak komuna :)

! Odpowiedz
20 13 ~Mms

Tylko z powodu tego, że przepisy podatkowe są skomplikowane gość ma robotę. Inaczej bezrobotny bez prawa do zasiłku.

! Odpowiedz
6 49 ~silvio_gesell

Ile razy jeszcze będziemy proponować podatki, które karzą ludzi za wykonywanie pożytecznej pracy, dzięki której wszyscy zyskują? Nazywajmy rzeczy po imieniu, opodatkowanie pracy jest kradzieżą. Podatki dochodowe, przychodowe, obrotowe, od wartości dodane, spadkowe, katastralne, majątkowe są okradaniem nas z owoców naszej pracy.

Istnieje dokładnie JEDEN PODATEK, który nie jest opodatkowaniem pracy - jest to podatek od wartości gruntu, bez wartości budynków i innych ulepszeń, za które zapłacił właściciel. Nie jest opodatkowaniem pracy, bo człowiek nie wyprodukował ziemi, ale otrzymał ją za darmo.

Jak więc to możliwe, że ziemia drożeje, a nie jest za darmo? Ano tak, że wszystkie koszty, które ponoszą rodzice związane z wychowaniem ziemi stanowią zysk właścicieli ziemi, bo większa ilość ludzi zwiększa popyt na przestrzeń i podnosi jej cenę.

Jeśli zlikwidujemy opodatkowanie pracy na rzecz wzajemnej dzierżawy przestrzeni Ziemi, wtedy ziemię będzie posiadał ten, kto będzie płacić największy czynsz za przywilej korzystania z niej na wyłączność. Odstępne spadnie do zera, więc nie trzeba będzie zadłużać się na 30 lat by kupić własny kąt. Nie będzie opłacało się trzymać odłogów i pustostanów. Nigdy nie będzie już baniek na rynku nieruchomości, które są przyczyną wszystkich kryzysów gospodarczych.

I tu się pytam, panie Gwiazdowski, dlaczego ludzie z Centrum im. Adama Smitha nie proponują podatku, który został zaproponowany przez ich patrona w "Bogactwie Narodów"? To się da zrobić, a efekty dla gospodarki państwa i życia społecznego są znakomite, wystarczy popatrzeć na zdjęcia z Singapuru.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
33 11 ~Artois

Pamiętajcie drodzy forumowicze że pan profesor, prezydent, mecenas, i Bóg wie kto jeszcze jeszcze, członek rad nadzorczych spółek skarbu państwa (ale on to lubi chociaż tak ten Skarb Państwa i państwo krytykuje) jest prawnikiem specjalizującym się w doktrynach politycznych i prawnych czyli taka teoria o wszystkim a praktyka żadna. Tak jak marksiści Gwiazdowski twierdzi, że Adam Smith może być nowym Leninem i Marksem w jednym i dąży do utopii. To nic że Adam Smith żył kiedy powstała maszyna parowa i 90 procent Brytyjczyków nie miało praw wyborczych ale Gwiazdowski wie lepiej. Tak ma być, perpetum mobile, państwo idealne, kochajmy się. On by zniósł wszystkie podatki. Te 1% o którym mówi to bełkot. Przychód nie obejmuje przecież kosztów więc byłby to podatek od zysków i strat!!!!!! Ale on nawet w roku wejścia Polski do EU proponował podatek obrotowy i zniesienie VATu!!!! Ciekawe jakbyśmy handlowali z Unia. To anarchista!!!!! Ten z tych liberałów o których twórca taczeryzmu mówi: liberałowie wszystkich krajów łączcie się. Słuchajcie Gwiazdowskiego to będziecie w zimę w sandałach chodzić. On przecież w życiu robi zupełnie co innego niż plecie w mikrofony.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 9 ~podatnik

A to ciekawe. Proponował zniesienie VATu? Masz źródło?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne