Początkowo inwestorzy byli przekonani, że gwałtowny wzrost kursu akcji spółek paliwowych wynikał z pomyłki maklera w złożonym zleceniu. W dotychczasowych przypadkach takie informacje się potwierdzały. Jednak KPWiG przyjrzała się sprawie i ustami rzecznika poinformowała, że w tym przypadku wzrosty wynikały z gry rynkowej.
„Z pierwszych informacji otrzymanych przez nas od biura maklerskiego, z którego wyszły dyspozycje, wynika, że nie można mówić o pomyłce” – twierdzi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG.
Także Adam Maciejewski, dyrektor Działu Notowań i Rozwoju Rynku GPW potwierdził, że biuro maklerskie nie popełniło pomyłki w zleceniu. Gdyby do pomyłki doszło, mogłoby dojść do anulowania feralnych transakcji.
M.D.
Na podstawie: „Parkiet”, G.U., „Gwałtowna zwyżka Lotosu”






























































