Grupa Sfinks w listopadzie zaprezentuje strategię na lata 2015-2020 - poinformował PAP dyrektor działu finansów spółki Jacek Kuś. Jego zdaniem, spółka ma potencjał, aby w II półroczu poprawić dynamikę sprzedaży gastronomicznej z poziomu 4 proc. w I półroczu. Dodał, że nie można wykluczyć emisji obligacji w celu restrukturyzacji zadłużenia.
"W listopadzie zaprezentujemy nową strategię. Chcemy, żeby objęła ona okres około 5 lat, więc przedstawimy strategię do roku 2019, a nawet 2020" - powiedział we wtorek PAP Kuś.
"Strategia będzie w tym roku, prawdopodobnie w listopadzie. Na pewno podamy strategię, może nawet - o ile zyskamy zgodę rady nadzorczej - prognozy" - dodał na konferencji prasowej prezes spółki Sylwester Cacek.
Cacek poinformował, że głównym celem spółki na najbliższe lata będzie spadek zadłużenia.

"Bazowy scenariusz stanowi, że od 2015 r. ekspansja będzie mniejsza niż dotychczas. Skupimy się na rozwoju tych lokali, które już mamy. Zgodnie z harmonogramem musimy do 2019 spłacić zobowiązania bankowe" - powiedział Kuś.
"Warunki kredytowania są jednak korzystne więc być może nie będziemy zerować tego zadłużenia, nie będziemy się z tym spieszyć. Natomiast nie będziemy zaciągać nowych zobowiązań bankowych" - dodał Cacek.
Spółka poinformowała, że do początku 2015 r. otworzy przynajmniej 5 nowych lokali.
"Minimalnie będzie to 5 nowych, własnych restauracji do końca tego roku lub początku przyszłego. W pozytywnym wariancie to może być nawet ponad 10. Jednocześnie planujemy zamknięcie 3-4 restauracji w tym roku, tych które nie spełniają już naszych norm. To są małe lokale i ich zamknięcie nie będzie miało wpływu na wyniki finansowe. Sprzedaż nie ucierpi, a EBITDA się poprawi. Jedno większe otwarcie +przykryje+ z nawiązką te 3-4 zamknięcia" - dodał Kuś.
"Przyglądamy się rynkowi. Do portfolio brakuje nam kuchni włoskiej i amerykańskiej" - powiedział Cacek.
Kuś poinformował PAP, że spółka nie wyklucza emisji obligacji.
"Zgodnie z wcześniej przyjętą uchwałą mamy otwarty kanał do emisji papierów na potrzeby restrukturyzacji zadłużenia. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, to nie można wykluczyć, że taka emisji nastąpi" - powiedział Kuś.
Zdaniem Kusia, spółka ma potencjał, aby w II połowie roku poprawić dynamikę sprzedaży gastronomicznej z poziomu 4 proc. w I półroczu.
"Jesteśmy zadowoleni z wyników po lipcu i sierpniu. Widać, że nowa oferta się bardzo dobrze sprzedaje. Te wyniki po dwóch pierwszych miesiącach drugiego półrocza wskazują, że jest duży potencjał dla poprawy dynamiki sprzedaży gastronomicznej w II połowie roku względem dynamiki w I połowie roku" - powiedział Kuś.
Spółka podała, że przychody ze sprzedaży gastronomicznej w I połowie roku wyniosły 84,7 mln zł, co oznacza wzrost o 4 proc. rdr.
Spółka podała, że w I półroczu 2014 r. przychody ze sprzedaży, po wyłączeniu z konsolidacji 12 restauracji, wyniosły 82,4 mln zł, co oznacza spadek o 4 proc. rdr. Skonsolidowana EBITDA wyniosła 6,88 mln zł wobec 4,64 mln zł rok wcześniej (wzrost o 48 proc.). Zysk netto wyniósł natomiast 525 tys. zł wobec straty na poziomie 2.193 tys. zł rok wcześniej.
"Mniejsza dynamika skonsolidowanych obrotów rdr to efekt wyłączania z konsolidacji 12 restauracji i w konsekwencji zmian w księgowym ujęciu przychodów sieci" - powiedział Kuś. (PAP)
nik/ jtt/






























































