Grupa Kęty w drugim kwartale koncentruje się na optymalizacji kosztów działalności - poinformowali przedstawiciele zarządu podczas czwartkowej wideokonferencji. Ocenili, że 2023 r. to kumulacja wydatków inwestycyjnych, które mają wynieść ok. 390 mln zł.


"Będzie nam towarzyszyła presja na marże handlowe. Pozostaje walczyć na rynku, ale i skupić się na optymalizacji kosztów działalności i na tym skupiamy się w drugim kwartale” – powiedział prezes Dariusz Mańko.
Członek zarządu i dyrektor finansowy Rafał Warpechowski ocenił, że od kilku tygodni widać stabilizację notowań surowców i nie ma czynników, by zakładać, że to się zmieni.
"Ale nadal utrzymuje się niepewność rynkowa - horyzont zamówień, który widzimy (...) jest krótszy niż rok temu o tej porze, co nie potwierdza ani pogorszenia, ani polepszenia trendu" - powiedział.
"W drugim kwartale koncentrujemy się na optymalizacji kosztów działalności (...), a jednocześnie dzięki posiadanym środkom i zaplanowanym inwestycjom kluczowe staje się ich dokończenie. Do końca roku (...) chcemy mieć zakończoną budowę zakładu w Złotowie, a także dostarczoną drugą prasę w SWW i rozpocząć jej montaż" - dodał.

Grupa Kęty szacowała wcześniej, że wydatki inwestycyjne w 2023 r. wyniosą 387 mln zł. Wydatki inwestycyjne grupy w pierwszym kwartale 2023 r. wyniosły 99 mln zł.
Planowane łączne nakłady w 2023 r. na budowę nowego zakładu produkcyjnego w Złotowie to 61 mln zł.
"Jesteśmy w roku, w którym następuje kumulacja wydatków inwestycyjnych – kwota ok. 390 mln zł w skali roku. Inwestycje są prowadzone zgodnie z harmonogramem. Wydatki dotyczą dwóch głównych projektów zwiększających moce produkcyjne" – powiedział Warpechowski. (PAP Biznes)
doa/ ana/



























































