Po kilku dniach spokoju ostre spadki znów wróciły na ateńską giełdę. Odcięcie taniego finansowania z EBC sprawia, że pod szczególną presją są greckie banki.


Główny indeks giełdy zaczął dzisiejszą sesję od spadku o 9%. Ponownie wyprzedawane są akcje banków: National Bank of Greece taniał o 26%, Piraeus Bank o 27%, Alpha Bank o 19%, a Eurobank o 17%. W sumie indeks grupujący banki notowane na greckiej giełdzie spadał o 23%.
Przyczyny tak drastycznej przeceny szukać trzeba we wczorajszym komunikacie Europejskiego Banku Centralnego. Wieczorem EBC ogłosił, że przestaje uznawać greckie obligacje skarbowe za wiarygodne zabezpieczenie pożyczek. W praktyce oznacza to odcięcie greckich banków od funduszy EBC. Zaś rządowi Grecji pieniądze skończą się za trzy tygodnie.
Zobacz także
Z tego samego powodu w górę idzie dziś rentowność greckich obligacji. Rentowność papierów 10-letnich wzrosła do 10,9% wobec notowanego jeszcze wczoraj poziomu 9,7%.
Wzrost obaw o Grecję widać też na innych europejskich giełdach. Ok. 9.30 DAX tracił 0,4%, CAC40 0,74%, IBEX35 1,51%, FTSE 0,42%, a FTSE MIB 1,10%. Czerwień dziś rano dominuje też na polskiej giełdzie, gdzie WIG20 spada o 0,50%. Eurodolar z kolei zszedł wczoraj wieczorem poniżej poziomu 1,14 USD i przed 10.00 notowany jest po 1,1368 USD.
Jak donosi dziennik „Kathimerini”, wczorajszy komunikat EBC skomentował grecki minister finansów. Jego zdaniem decyzja władz monetarnych strefy euro ma na celu wywarcie presji na Eurogrupie w kontekście zawarcia porozumienia z Grecją. Grecki minister oświadczył także, że decyzja EBC nie wpłynie na politykę jego rządu wobec zagranicznych wierzycieli.




























































