REKLAMA

Grecja otrzyma pomoc pod warunkiem kolejnych reform

2011-06-20 08:24
publikacja
2011-06-20 08:24
20.06. Luksemburg (PAP/Reuters,AP,AFP) - Ministrowie finansów strefy euro zapowiedzieli w poniedziałek nad ranem, że Grecja może liczyć na udzielenie kolejnej transzy pomocy finansowej w wysokości 12 mld euro do połowy lipca, pod warunkiem uchwalenia przez grecki parlament ustaw o ograniczeniu wydatków, reformie systemu fiskalnego i wyprzedaży majątku państwowego.

Suma 12 mld euro, której Grecja potrzebuje aby wywiązać się z najpilniejszych zobowiązań i uniknąć krachu finansowego, jest kolejną transzą pakietu pomocy w wysokości 110 mld euro obiecaną Atenom w maju ub. r. przez kraje strefy euro i Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Komentuje Analityk Bankier.pl, Krzysztof Kolany:

Decyzja unijnych polityków nie pomoże inwestorom – utrzymująca się atmosfera niepewności zniechęca do podejmowania ryzyka, szkodząc europejskiej walucie oraz rynkom akcji i surowców przemysłowych. Dopóki grecki kryzys nie zostanie zdjęty z agendy, giełdowa korekta będzie trwać, szkodząc przy okazji złotemu i windując notowania franka.

Z drugiej strony ministrowie finansów strefy euro nie mogli się zachować inaczej. Grekom nie można dać nowych pieniędzy, dopóki lokalny parlament nie zaakceptuje dodatkowych cięć budżetowych, kolejnej podwyżki podatków i konkretnego planu sprzedaży państwowego majątku. Grecki rząd już nie raz udowodnił, że rozsądne decyzje jest w stanie podejmować tylko przy ogromnej presji ze strony UE, MFW i EBC.

Wiadomo, że Grecja w końcu dostanie kolejne miliardy euro od europejskich podatników, które finalnie trafią do skarbców francuskich i niemieckich banków. Wiadomo też, że te pieniądze nie usuną przyczyn kryzysu i że na dłuższą metę nie uratują Aten przed bankructwem i gwałtownym spadkiem poziomu życia. Pozwolą tylko przedłużyć agonię strefy euro, aby bankierzy z Frankfurtu i Paryża nie ponieśli konsekwencji swych bezmyślnych decyzji. Prywatny dług znów zostanie znacjonalizowany.



W komunikacie opublikowanym po zakończeniu obrad w Luksemburgu, ministrowie podkreślili, że ustawy muszą być uchwalone przed ostateczną decyzją w sprawie pomocy oraz, że najpilniejszym zadaniem jest obecnie zredukowanie greckiego deficytu budżetowego.

9153Postęp w realizacji tych zadań będzie oceniany przez strefę euro, MFW i Europejski Bank Centralny. "Postęp ten w połączeniu z uchwaleniem przez parlament grecki kluczowych ustaw dotyczących strategii fiskalnej i prywatyzacji, otworzy drogę do udzielenia następnej transzy do połowy lipca" - głosi komunikat ministrów.

Ministrowie zobowiązali się też opracować kolejny plan pomocy dla Grecji, w którym tym razem mają uczestniczyć również banki i prywatni inwestorzy.

W komunikacie nie określono wysokości nowej pomocy ani bliższych szczegółów udziału sektora prywatnego. Zachęcono jednak prywatnych inwestorów i posiadaczy greckich obligacji skarbowych do "dobrowolnych deklaracji" pomocy.

W niedzielę premier Grecji Jeorjos Papandreu zwrócił się do narodu z apelem o wsparcie głęboko niepopularnego programu oszczędnościowego, w tym podwyżek podatków, cięć wydatków i prywatyzacji majątku państwowego i uniknięcie w ten sposób "katastrofalnego" załamania finansów publicznych.

"Konsekwencje nagłego bankructwa lub wyjścia ze strefy euro byłyby katastrofalne dla gospodarstw domowych, banków i wiarygodności naszego kraju" - powiedział Papandreu podczas debaty nad wnioskiem o wotum zaufania dla jego zrekonstruowanego gabinetu. Głosowanie nad wnioskiem oczekiwane jest we wtorek. (PAP)

jm/ jtt/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Komentarze (29)

dodaj komentarz
~Złotko
Tak, a ci co siedzą za biurkami w białych kołnierzykach i decydują który kraj zaatakować, to są dopiero pracusie .Ciagle pracują i kombinują kto będzie następny, żeby przypadkiem dolar nie upadł jako waluta rezerwowa, bo to by był koniec kolejnego imperium, które i tak na naszych oczach się kończy.W folwarku Zwierzecym Orwell'a Tak, a ci co siedzą za biurkami w białych kołnierzykach i decydują który kraj zaatakować, to są dopiero pracusie .Ciagle pracują i kombinują kto będzie następny, żeby przypadkiem dolar nie upadł jako waluta rezerwowa, bo to by był koniec kolejnego imperium, które i tak na naszych oczach się kończy.W folwarku Zwierzecym Orwell'a tez był koń ,który powtarzał ,ze bedzie wiecej pracował, zeby swinie były zadowolone i zeby polepszyc warunki zycia i skończył w konserwie.
~normalny
Teraz dla mnie każdy Grek czy Portugalczyk jest już tylko oszukującym nierobem i leniem. Pogardzam nimi. Mam kontakt czasami z przedstawicielami tych nacji i nie mogę ukryć dla nich niechęci. Do roboty fagasy! Moja znajoma która ma niewielkie biuro podróży ciągle narzeka na niewywiązywanie się z umów. Zawsze coś im jest pod górę.Teraz dla mnie każdy Grek czy Portugalczyk jest już tylko oszukującym nierobem i leniem. Pogardzam nimi. Mam kontakt czasami z przedstawicielami tych nacji i nie mogę ukryć dla nich niechęci. Do roboty fagasy! Moja znajoma która ma niewielkie biuro podróży ciągle narzeka na niewywiązywanie się z umów. Zawsze coś im jest pod górę....! I nigdy nie dotrzymują terminów.
~myślący
niesttey socjalizm moralnie niszczy całe narody - prędzej czy pozniej ludzie stają sie leniwi i żądają więcej i więcej
~Jur
Powiedzie sami co im pomoże te 12 mld € - w jaki sposób . Kraj został zbyt mocno zadłużony i w jaki sposób niby mają to spłacić . Nigdy tego nie spłacą . Nie mają innego wyjścia , tylko strajki , rozruchy i ogólnospołeczny sprzeciw . Sprawę może uratować wyjście ze strefy € ,
~CCIM11061
Bankierzy kupili sobie czas . Chcą zminiumalizować swoje straty , chcą nabyć 84% OTE, greckiego operatora telekomunikacyjnego. -Przejmą 66% udziałów w Greckim Banku Pocztowym, 51% Krajowej Loterii, 60% Urzędu Wody w Salonikach; 68% DEPA, komunalnego gazu, oraz 25% udziałów w portach Pireus i Saloniki.

W przyszłym roku chcą
Bankierzy kupili sobie czas . Chcą zminiumalizować swoje straty , chcą nabyć 84% OTE, greckiego operatora telekomunikacyjnego. -Przejmą 66% udziałów w Greckim Banku Pocztowym, 51% Krajowej Loterii, 60% Urzędu Wody w Salonikach; 68% DEPA, komunalnego gazu, oraz 25% udziałów w portach Pireus i Saloniki.

W przyszłym roku chcą przejąc nieruchomości - tylko potrzebny jest czas na przygotowanie tych aktywów do sprywatyzowania , głownie lotnisko w Atenach – 79% własności prywatnej.
Bankirzy uzyskają 100% własności autostrady Egniata, 60% Poczty Greckiej, 66% OPAP, państwowej wideo-lotto i firmy bukmacherskiej, 73% Urzędu Wody w Atenach, 83% DEI, greckiego Electric Authority, oraz 51% Greckiego Zarządu Regionalnych Portów Lotniczych. -
To zostało juz ustalone i do tego czsu nie moga zbankrutować !



~rap
Wpompowanie tak ogromnych srodkow finansowych w bankruta jakim jest Grecja doprowadzic moze kraje Unii Europejskiej w stan wielkiego kryzysu bo za przykladem tejze Grecji ubiegac tez sie beda w niedalekiej przyszlosci. inne kraje UE Nikt sie nad tym obecnie nie Wpompowanie tak ogromnych srodkow finansowych w bankruta jakim jest Grecja doprowadzic moze kraje Unii Europejskiej w stan wielkiego kryzysu bo za przykladem tejze Grecji ubiegac tez sie beda w niedalekiej przyszlosci. inne kraje UE Nikt sie nad tym obecnie nie zastanawia myslac jakos to bedzie.
~Well
Dokładnie jak przedmówca podkreślił, powinno być "majątek kraju" a nie państwa. Ponieważ państwo to jedynie administracja a kraj to my i nasz majątek. My jesteśmy krajem/narodem a państwo.
infinum
Majątek kraju/narodu, to suma prywatnych majątków ludności, która zamieszkuje dany kraj/tworzy dany naród.

Majątek państwowy, to majątek znajdujący się bezpośrednio w posiadaniu państwa. Majątku narodowego nikt w Grecji nie prywatyzuje, bo on już jest prywatny.

Dla przykładu w polsce KGHM czy Orlen nie jest żadnym narodowym
Majątek kraju/narodu, to suma prywatnych majątków ludności, która zamieszkuje dany kraj/tworzy dany naród.

Majątek państwowy, to majątek znajdujący się bezpośrednio w posiadaniu państwa. Majątku narodowego nikt w Grecji nie prywatyzuje, bo on już jest prywatny.

Dla przykładu w polsce KGHM czy Orlen nie jest żadnym narodowym majątkiem. Jest majątkiem państwowym i im szybciej zostanie przekazany w prywatne ręce (obojętnie czy polskie czy nie-polskie) tym lepiej.

Gdyby greckie społeczeństwo było mądre, to by się cieszyło z prywatyzacji, bo oznacza ona więcej miejsc pracy w przyszłości. Różnica jest tylko taka, że u prywatnego właściciela trzeba faktycznie pracować i to często ciężko, albo za mniejsze pieniądze.

Za to w państwowej firmie można się lenić i robić związkowe burdy. Tego właśnie Grekom żal - wygodnych państwowych posadek, na których nie muszą się przemęczać. To samo dzieje się w innych państwowych firmach, nie tylko w Grecji.
~qwwa
mam nadzieje ze zlicytuja wyspy na rzecz Sarkoziego i Merkel !!

zakonczy sie kombinowanie i zycie ponad stan a zacznie sie praca!!!!

kto byl w grecji to wie jak to wyglada

zapend
i co z tego że zlicytują?

długi i tak będą tylko narastać

to tak jak w katolandzie po 89 ...


majątku coraz mniej a długi coraz większe

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki