REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gorąco w Sejmie. Posłowie podnieśli czerwone kartki z napisem "PiS=DROŻYZNA". Premier ripostuje

2021-12-14 11:16, akt.2021-12-14 13:14
publikacja
2021-12-14 11:16
aktualizacja
2021-12-14 13:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Niech premier Mateusz Morawiecki powie Polakom jak ich zrujnował na święta, inflacja jest na rękę rządowi, ale tracą polskie rodziny - powiedział w Sejmie Marzena Okła-Drewnowicz (KO). Janusz Kowalski (SP) mówił, że drożyzna w UE ma twarz Donalda Tuska i zachęcał do lektury swojej książki.

Gorąco w Sejmie. Posłowie podnieśli czerwone kartki z napisem "PiS=DROŻYZNA". Premier ripostuje
Gorąco w Sejmie. Posłowie podnieśli czerwone kartki z napisem "PiS=DROŻYZNA". Premier ripostuje
/ Twitter

Sejm we wtorek rozpoczął dwudniowe posiedzenie. Na początku obrad Okła-Drewnowicz wnioskowała o ich odroczenie, by - jak mówił - premier Mateusz Morawiecki "mógł stanąć przed Polakami chociaż raz w prawdzie i powiedział im, jak ich zrujnował na święta". "Wiemy, że inflacja i drożyzna jest wam na rękę, bo wtedy puchną portfele rządu, a tracą polskie rodziny, wzywam pana panie premierze, niech pan pochyli się nad tymi, którzy odliczają grosz do grosza" - mówiła posłanka KO. Jej wniosek o przerwę został odrzucony w głosowaniu.

Gdy przemawiała Anita Kucharska-Dziedzic (Lewica), posłowie KO podnieśli czerwone plansze z napisem "PiS = drożyzna".

Mirosław Suchoń (Polska 2050) również, że drożyzna demoluje portfele Polaków, a działania, które podejmuje rząd i większość sejmowa są niewystarczające, zbyt płytkie i niczego nie zmienią.

Janusz Kowalski (Solidarna Polska) odpowiadał, że PO jest pełna hipokryzji. "Przecież kilka dni temu głosowaliście przeciwko walce polskiego rządu o niskie ceny energii i ciepła, a teraz mówicie o drożyźnie. Drożyzna w Unii Europejskiej ma twarz Donald Tuska i Europejskiej Partii Ludowej, to wy odpowiadacie za wysokie ceny energii i ciepła, i te obrazki pokażcie Donaldowi Tuskowi" - mówił Kowalski.

Wakacje na giełdzie

Zachęcał posłów, by przeczytali fragment jego książki o Tusku. "O waszej prorosyjskiej polityce, bo to wy w 2010 roku przestawialiście Polskę na wschód, to wy w 2010 roku chcieliście zabetonować (Polskę) rosyjskim gazem do 2037 roku. Przeczytajcie sobie o tym, jak prezes Jarosław Kaczyński we wrześniu 2010 roku spowodował, że nie przedłużyliśmy kontraktu do 2037 roku z Putinem. To Donald Tusk jest najbardziej proputinowskim premierem III RP" - powiedział Kowalski trzymając w ręku swoją książkę.

Posłanka Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic wnioskowała o zamknięcie obrad do czasu przedstawienia przez marszałek Sejmu i premiera "pełnej informacji z kim i w jakim trybie procedujemy na sali sejmowej". "Jest z nami Mejza czy go nie ma, gdzie jest Mezja - na urlopie od obowiązków poselskich, bo na urlopie do nic nierobienia już jest. Panie premierze proszę o wyjaśnienie sprawy korupcji politycznej" - apelowała posłanka Lewicy.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek odparła, że wniosek posłanki jest nieregulaminowy, ponieważ nie można zamknąć posiedzenia, na którym Sejm rozpatruje budżet.

Premier: tarcza antyinflacyjna ma złagodzić ból inflacji i zmniejszyć koszty dla rodzin

Obowiązkiem rządu jest być tam, gdzie są problemy Polaków. Dzisiaj główne problemy krążą wokół zjawiska inflacji" - powiedział we wtorek na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Jak tłumaczył, inflacja "przyszła do nas razem z wysokimi cenami gazu z Rosji, wysokimi cenami energii z Unii Europejskiej".

"W Unii Europejskiej jest taki mechanizm - nazywa się ETS. To uprawnienia do emisji CO2. 4 lata temu te uprawnienia kosztowały 7 euro za tonę, dzisiaj kosztują blisko 100 euro za tonę, a więc kilkanaście razy więcej. To przekłada się na ceny energii, a ta cena energii, którą zaimportowaliśmy z Unii Europejskiej i Rosji, przekłada się na wyższe ceny produktów. To jest tylko przyczyna" - wskazywał.

Jak mówił szef rządu, "niezależnie od tego, że ta przyczyna nie była związana z polskim rządem i polską gospodarką, to jednak od paru miesięcy przeanalizowaliśmy wszystkie możliwe elementy, które możemy zaproponować w ramach tarczy antyinflacyjnej" - powiedział.

"Nasza odpowiedzią jest tarcza antyinflacyjna. Nie odpowiada na wszystkie bolączki, to jest niemożliwe, ale pokazuje, że robimy wszystko, co się tylko da i co w naszej mocy, żeby złagodzić ból inflacji i zmniejszyć koszty dla rodzin" - powiedział Morawiecki.

Szef rządu przyznał, że nie po raz pierwszy nasz kraj zmaga się z inflacją. Jak wskazywał, jest ona najwyższa w historii całej strefy Euro i najwyższa od 30-40 lat w wielu krajach Zachodniej Europy.

"Dziś mamy sytuację wyjątkową - mamy kryzys gospodarczy, po pandemii, kryzys związany z epidemią jako taką, kryzys energetyczny, sprawy związane z bezpieczeństwem. Chcemy nad polskimi rodzinami roztoczyć parasol antyinflacyjny, żeby w łagodniejszy sposób można było przejść przez te kolejne kilka kwartałów. Wprowadzamy tę tarczę właśnie dlatego, że choć inflacja dotyka wszystkich, to nie dotyka wszystkich w jednakowy sposób, w jednakowym stopniu" - powiedział.

Szef rządu zapowiedział, że tarcza będzie rozwijana wraz z kolejnymi potrzebami. "Z obserwacją trendu inflacyjnego, będziemy dokładać do niej kolejne elementy. Nie chowamy głowy w piasek tylko proponujemy nowe rozwiązania" - dodał.

Premier wskazał również na Polski Ład, w ramach którego jest podniesienie kwoty wolnej od podatku, czyli zniesienie podatku PIT do kwoty 30 tys. zł. "Ten kto rocznie zarabia do kwoty 30 tys. zł w ogóle nie będzie płacił podatku od 1 stycznia 2022 r. Co to oznacza w praktyce? Kilkadziesiąt, sto, dwieście kilkadziesiąt złotych, w zależności od poziomu dochodów zostanie w portfelach Polaków. Łącznie to ponad 16 mld zł netto w kieszeniach Polaków. To też element tarczy antyinflacyjnej. Została przeprowadzona wcześniej z myślą o rozwoju gospodarczym, z myślą, żeby obniżać podatki, ale dziś warto zdać sobie sprawę z tego, że ta kwota bez podatku podniesie wynagrodzenie netto polskich pracowników. Wszystkich państwa, którzy zarabiacie 12-13 tys. zł - jest to neutralne lub pozytywne. To rozwiązanie] podniesie wynagrodzenia już od 1 stycznia 2022 roku" - powiedział premier.

Morawiecki przypomniał, że dla emerytów do poziomu 2,5 tys. zł emerytura będzie bez podatku. Zdaniem szefa rządu, to również łagodzi ból inflacyjny, "ponieważ większa kwota zostanie w portfelu".

"Również w budżetach rodzin z czwórką dzieci lub więcej zostanie łącznie przekazana pula 335 mln zł, do tego trzeba dodać Rodzinny Kapitał Opiekuńczy - na każde drugie, kolejne dziecko, między 12. a 36. miesiącem życia tego dziecka. To 12 tys. przeznaczone na wsparcie rodzin" - wskazał Morawiecki.

Premier przyznał, że dyskutuje z rodzinami, Polakami, emerytami, młodymi ludźmi, co im najbardziej doskwiera w kontekście problemów inflacyjnych. "Mowa jest o czynszach, gazie, paliwach, takie bardzo widoczne na stacjach benzynowych. Tu zadziałaliśmy w maksymalnie możliwy sposób zgodnie z prawem europejskim. Już dziś wysyłamy kolejne pismo do Komisji Europejskiej, z wnioskiem o zgodę na zmniejszenie podatku VAT na paliwa" - powiedział.

Jak dodał, niezależnie od tego "obniżamy VAT na gaz z 23 proc do 8 proc. na okres pierwszych trzech miesięcy przyszłego roku". "To ten okres, kiedy w sezonie zimowym zużywamy najwięcej gazu. To duży koszt dla budżetu, ale to korzyść dla obywateli. Jednocześnie znosimy całkowicie akcyzę na energię elektryczną i obniżamy VAT z 23 do 5 proc. na energię elektryczną, także na ten okres pierwszych trzech miesięcy przyszłego roku. Maksymalnie obniżamy akcyzę na paliwa i zwalniamy z podatku od sprzedaży detalicznej od 20 grudnia do 31 maja" - wyliczał premier.

Kolejne rozwiązanie, to obniżenie VAT na ciepło systemowe - "to z kaloryferów, po to by czynsz, jaki dostajemy był niższy". "Państwo obniża ten czynsz, ale pilnujmy - i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta będzie pilnował - aby te marże nie były przerzucane na obywateli i żeby firmy z nich nie korzystały" - powiedział.

 Szef rządu wskazał, że państwo polskie "obniża akcyzę, VAT, podatki, ale nie po to, żeby duże firmy energetyczne lub paliwowe, albo ci, którzy dostarczają ciepło systemowe, skorzystali na tym przez wyższą marżę tylko, żeby trafiło to do kieszeni Polaków". "To jest dla nas podstawowa sprawa. Tego będziemy pilnować" - zaznaczył Morawiecki.

"Mamy też w naszej tarczy antyinflacyjnej dodatek osłonowy. Dzisiaj go rozszerzamy. Anonsowałem wcześniej, że w zależności od poziomu dochodu na członka gospodarstwa dochodowego, ten dodatek będzie od 450 zł do 1200 zł. Dziś wiemy, że on będzie nawet od 500 do 1400 zł. To dlatego, że w konsultacjach społecznych otrzymaliśmy informację o konieczności wsparcia także tych, których sposób ogrzewania mieszkania, domu również ucierpi na skutek wzrostu cen nośników energii. W tych gospodarstwach domowych zwiększymy pulę antyinflacyjną, ze względu na ogrzewanie domu" - powiedział.

Jak mówił premier, "obowiązuje zasada złotówka za złotówkę". "Jeśli kryterium dochodowe na członka rodziny trzyosobowej jest 1500 zł, ktoś przekracza o 1 zł to już traci możliwość otrzymania dodatku. Rzecz jasna tak nie będzie. Taka jest właśnie tarcza antyinflacyjna. Będzie broniła Polaków przed inflacją" - wskazał premier.

"Wprowadzamy także rozwiązania, które łącznie obniżą dochody do budżetu, ale zostawią pieniądze w kieszeniach obywateli. Ile pieniędzy? Np. rodzina mieszkająca w bloku z dwójką dzieci otrzyma dzięki pakietowi antyinflacyjnemu ponad 1000 zł dodatku w różnego rodzaju obniżkach podatków. Pięcioosobowa rodzina ogrzewająca dom gazem, gdzie dochód na osobę to 3 tys. otrzyma 650 zł. Dodatek osłonowy jest tak przygotowany, aby brał pod uwagę różnicę dochodów. Ma służyć tym, którzy potrzebują tego najbardziej" - powiedział premier. (PAP)

Autorka: Aneta Oksiuta

kos/ godl/ aop/ skr/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (62)

dodaj komentarz
itso_sprzezenie
dziwne ze nie po angielsku świat nie zwróci na to uwagi
przemek_opinia
Świat nie zwróci na to uwagi bo świat ma swoją inflację i swoje problemy z tym związane. Tylko ktoś taki jak ty nie rozumiejąc mechanizmów globalnych myśli, że za wszystko odpowiada tylko i wyłącznie Rząd Polski.
the_mind_renewed
Dowód na działanie szczepionki. Powierzanie naszych oszczędności w rządowych papierach wartościowych, temu samemu rządowi który kreował inflacje. Mistrzostwo, naprawdę szczepionka działa i to globalnie.
pakamera
Żałosne są te demonstracje opozycji.Nigdzie nie spotkałem się z jakimkolwiek programem który przedstawili by ci politykierzy.Ludzie wiedzą,że jedyny ich program to dorwanie się do koryta i tylko to się dla nich liczy.
jarekzbyszek
Wsadzić towarzyszy partii Posady i Stołki do ciupy. To każdy wie. Wystarczy spojżeć na Ziobro, ten ma koszmary już od roku. Kaczyński siwy jak gołąbek: komornicza licytacja Srebnej może nie wystarczyć na zasądzone przez niego Polsce kary.
1984 odpowiada jarekzbyszek
O tak, pozbędziecie sie PiS i będziecie mieli "deflacje" jak na zachodzie. Bo tylko dla stojących na głowie ceny spadają. Gdy na wykresy patrzy sie normalnie wyglądają tak:

https://www.powernext.com/futures-market-data

I tak:

https://www.epexspot.com/en/market-data

Europa jest w kryzysie energetycznym,
O tak, pozbędziecie sie PiS i będziecie mieli "deflacje" jak na zachodzie. Bo tylko dla stojących na głowie ceny spadają. Gdy na wykresy patrzy sie normalnie wyglądają tak:

https://www.powernext.com/futures-market-data

I tak:

https://www.epexspot.com/en/market-data

Europa jest w kryzysie energetycznym, a jeszcze nie powiadziała ostatniego slowa. Po krótkim ociepleniu przyjdzie kolejne ochłodzenie co wymusi większy pobór gazu. A przy obecnej (w miarę ciepłej) pogodzie z magazynów pobrano tyle:

https://agsi.gie.eu/

Liderem jest Holandia, już można obstawiac czy wytrzymają do lutego. Osobiście nie ryzykowałbym takiego zakładu. To właśnie dlatego gaz tam drożeje a nie jak niedawno wmawiano z powodu zamieszania na ukraińskiej granicy. Kolejni to Francja z największym udziałem zeroemisyjnego atomu. Podobno nasza drożyzna wynika z zaniechań bo nie obniżyliśmy emisyjności, a ceny CO2 zblizają sie do 100 euro za tonę. Lecz jutro MWh w Polsce kosztuje 226 euro, a we Francji 346 euro! Mają swój bezemisyjny atom, a gaz ciągną na potęgę bo nie da się na nim oprzeć systemu. Wymaga silnego wsparcia el. szczytowymi co w przypadku polityki UE oznacza gaz. Walczą z węglem wiec zostaje tylko i wyłacznie gaz. W efekcie popyt w górę, dostawy z powodu mroźnej zimy w dół, a to oznacza ceny w górę. Jednak zdaniem wielu komentujących to ja zaklinam rzeczywistość bo wszystkiemu winny glapa z kaczorem...
prs
Czerwone kartki, lewica = sok z buraka..
lipsk
Ci co najbardziej za drożyzne w ue i PL odpowiadają najbardziej drą ryja. To oni wylansowali ETS i są odpowiedzialni za drożyznę energi w całej europie . Moga sobie te kartki na czołach przykleić ale prawdy nie ukryją. Może na nieświadomych coś ugrają i tyle.
przemek_opinia odpowiada jkl777
"wooof wooof..." - i to jest język PO-KO-Lewicy - szczekanie. W tym są dobrzy.

Powiązane: Sejm

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki