W maju Google zaskoczył rynek informacją o rychłym wprowadzeniu zakazu reklamowania krótkoterminowych pożyczek. 13 lipca miały wejść w życie nowe zasady dotyczące kampanii AdWords. Termin minął, a zmian w wynikach wyszukiwania nie widać.


Google nie będzie dopuszczać do promowania produktów, w których okres spłaty jest krótszy niż 60 dni – taką zmianę w polityce systemu AdWords zapowiedziano w maju 2016 r. Na blogu „Google Public Policy” pojawił się wówczas wpis, w którym David Graff napisał – „Kiedy reklama jest dobra, to zaznajamia ludzi z interesującymi, użytecznymi markami, firmami i produktami. Niestety nie wszystkie reklamy są takie. Część dotyczy szkodliwych produktów lub wprowadza w błąd konsumentów”.
Firma oświadczyła, że od 13 lipca na platformie AdWords nie będą wyświetlane reklamy pożyczek-chwilówek i podobnych produktów. W USA zakazane miało być także reklamowanie pożyczek, gdzie rzeczywista roczna stopa oprocentowania przekracza 36 proc. „Podczas przeglądu naszych zasad analizy wykazały, że tego typu produkty mogą prowadzić do nadmiernego obciążenia finansowego użytkowników i wysokiego odsetka niespłacanych zobowiązań. Dlatego zaktualizujemy naszą politykę globalnie” – wskazano na blogu Google.
Na stronie internetowej określającej zasady prowadzenia kampanii w sieci pojawił się w międzyczasie nowy zapis. „Ze względu na opublikowanie alertu konsumenckiego dotyczącego szybkich pożyczek program AdWords będzie wyświetlał reklamy takich pożyczek tylko wtedy, gdy zapytanie użytkownika będzie zawierało wyrażenie ‘szybka pożyczka’ (lub podobne). Reklamy te będą się wyświetlać w sieci reklamowej Google wyłącznie w witrynach związanych z szybkimi pożyczkami” – czytamy w „Centrum zasad AdWords”.
Reklamy firm pożyczkowych nadal wyświetlane są jednak także przy wyszukiwaniach haseł nie nawiązujących wprost do chwilówek (np. „zdolność kredytowa”, „BIK”). Wygląda zatem na to, że gigant albo nie wprowadził jeszcze zapowiedzianych zmian, albo złagodził swoje stanowisko. Zespół prasowy Google nie odpowiedział na nasze zapytanie dotyczące nowych zasad promowania pożyczek.

Drobny druczek do lamusa – będą zmiany w reklamach kredytów

Wielkie „zero procent” a na dole paragraf drobnym drukiem, z którego wynika, że kredytowi towarzyszy kilkunastoprocentowa prowizja. Tak nierzadko wygląda reklama serwowana nam przez banki i firmy pożyczkowe. Wkrótce ten schemat może się zmienić dzięki planowanym korektom w ustawie.






























































