REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Goldman Sachs: zwycięstwo Joe Bidena w wyborach osłabi dolara

2020-10-02 14:27
publikacja
2020-10-02 14:27
Dodaj Bankier.pl w Google

Ewentualne zwycięstwo kandydata Demokratów Joe Bidena w amerykańskich wyborach prezydenckich wpłynęłoby na dalsze osłabienie dolara, szczególnie wobec juana - oceniają analitycy banku inwestycyjnego Goldman Sachs.

Goldman Sachs: zwycięstwo Joe Bidena w wyborach osłabi dolara
Goldman Sachs: zwycięstwo Joe Bidena w wyborach osłabi dolara
fot. Adam Schultz / / Reuters

Eksperci Golman Sachs wskazali na trzy czynniki, które w przypadku zwycięstwa Joe Bidena wpłynęłoby na dalsze osłabienie dolara, w szczególności względem juana.

Jeden z nich to obiecywane podwyższenie podatków dla firm, które obniżyłoby atrakcyjność akcji amerykańskich spółek. "Może to skutkować wyprzedażą dolara, w przypadku słabych wyników amerykańskich spółek giełdowych" - czytamy w komunikacie GS.

Eksperci wskazali też na bardziej zróżnicowane i mniej konfliktowe podejście do polityki zagranicznej - zmniejszające prawdopodobieństwo zaostrzenia relacji USA-Chiny. "Działałoby na korzyść kilku innych walut, a w szczególności juana" - ocenili.

Do deprecjacji amerykańskiej waluty przyczyniłby się też zdaniem ekonomistów banku rozbudowany pakiet stymulacyjny, "jeden z głównych elementów programu Bidena, zestawiony z polityką Fed koncentrującą się na utrzymaniu niskich stóp procentowych".

Wakacje na giełdzie

Wybory prezydencie w USA odbędą się 3 listopada br. Kandydatem Republikanów jest obecny prezydent USA Donald Trump.

autor: Magdalena Jarco

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
plutarch
Bez Trumpa w Białym Domu czerwony dwór Putina może się szybko osunąć w niebyt, ojej.
grzegorzkubik
Zacznijmy od tego, że Trump jest gwarantem stabilnych wzrostów na amerykańskich indeksach takich jak US30 czy S&P500. Już sporo zrobił wraz z FED-em by po marcu nastąpiło odbicie. Biden nie ma nic wspólnego z gospodarką. To pseudolewicowy ideolog grający na ludzkich uczuciach. Tylko Trump i jego administracja są w stanie podźwignąć Zacznijmy od tego, że Trump jest gwarantem stabilnych wzrostów na amerykańskich indeksach takich jak US30 czy S&P500. Już sporo zrobił wraz z FED-em by po marcu nastąpiło odbicie. Biden nie ma nic wspólnego z gospodarką. To pseudolewicowy ideolog grający na ludzkich uczuciach. Tylko Trump i jego administracja są w stanie podźwignąć USA przy kryzysie.
and00
Trump nie zbankrutuje, ma mądrych doradców, bo samemu to mu biznesy słabo idą
Generalnie dziadek lubi się chwalić, nadęty jest niesamowicie
Jak by rodzina pochodziła z Włoch nie z Niemiec, to powinien się nazywać jak bramkarz Juventusu
Ameryce tez się nic nie stanie, ale czy dzięki Trumpowi?
Śmiem wątpić
plutarch
bla, bla, blaaa..... szampana może nie być tym razem w Moskwie.
and00
Indianami rządziła rada starszych
Amerykanie to zmodyfikowali, i postanowili że u nich będzie rządził jeden starzec
itso_alternator
dokładnie kult jednostki nigdy dobrze się nie kończy

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kult_jednostki
karbinadel
Nie ma żadnego racjonalnego powodu, żeby Biden wygrał te wybory. Mając wybór spośród dwóch starych dziadów plotących bzdury, ludność wybierze tego, który już rządzi - bo tak jest po prostu bezpieczniej
gerth
Świetna analiza, w punkt, poważnie - brawo!
obiektywny_komentator
Analiza kompletnie nietrafiona. Afroamerykanie nie zapomną mu jego zachowania w czasie tłumienia zamieszek, a stanowią istotną siłę polityczną. Ma wątpliwą szansę na reelekcję -takim stylem prezydentury nie wygrywa się kolejnych wyborów. Ale tzw. "rynek" tego jeszcze nie widzi ( vide - kosmiczne wyceny akcji) i się łudzi.Analiza kompletnie nietrafiona. Afroamerykanie nie zapomną mu jego zachowania w czasie tłumienia zamieszek, a stanowią istotną siłę polityczną. Ma wątpliwą szansę na reelekcję -takim stylem prezydentury nie wygrywa się kolejnych wyborów. Ale tzw. "rynek" tego jeszcze nie widzi ( vide - kosmiczne wyceny akcji) i się łudzi. Poza tym ogólnoświatowa scena polityczna lewicuje się - jest coraz więcej chętnych obywateli do brania i leżenia niż do roboty (przykład Polski). I partie schlebiające takiemu elektoratowi, przez maksymalizację świadczeń socjalnych oraz schlebiające "kolorowym" będą wygrywać. Takie czasy.
karbinadel odpowiada obiektywny_komentator
Masz dużo racji, i zapewne by się to sprawdziło, gdyby Biden był JAKIMŚ kandydatem. Ale jest ŻADNYM, nie ma kompletnie nic do sensownego do powiedzenia, ani nawet ładnie nie wygląda. Dlatego ludzie raczej wybiorą mniejsze zło - mniejsze, bo już znane - niż niepewność.

Powiązane: Wybory w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki