WIG20 tzw. "dzień trzech wiedźm" zakończył mocnymi spadkami. Co ciekawe w zupełnie odmienną stronę podążał sWIG80. Na rynku przeważała jednak czerwień, a gronie spadających spółek wyróżniały się m.in. papiery Mabionu, Mercatora oraz JSW.


Trzeci piątek trzeciego miesiąca każdego roku to na GPW zawsze dzień wyjątkowy - nazywany bywa nawet dniem trzech wiedźm. To moment, gdy kiedy wygasają kontrakty terminowe, co zazwyczaj rodzi na rynku sporą zmienność, szczególnie pod koniec dnia. Nie inaczej było i dziś. Na fixingu obroty na szerokim rynku skoczyły aż o 1,1 mld zł. Łącznie wyniosły 2,4 mld zł, co jest wynikiem zdecydowanie ponadprzeciętnym. Za 2 mld zł z tej sumy odpowiadały spółki z WIG20.
Pod względem notowań WIG20 nie zaliczy jednak dzisiejszego dnia do udanych. Przez większość dnia na indeksie przeważała czerwień i nawet trzy wiedźmy nie uratowały sytuacji. Ostatecznie WIG20 zamknął dzień spadkiem o 1,7 proc. Niewiele mniej (1,6 proc.) stracił mWIG40, bliski był także WIG (1,4 proc.). W kwartecie głównych indeksów GPW wyróżnił się tylko sWIG80, który w tym niesprzyjającym otoczeniu zyskał 1,1 proc.
Warto dodać, że w Europie także przeważała dziś czerwień, jednak spadki były zdecydowanie słabsze niż na GPW. WIG20 zamykał dziś niestety zestawienie indeksów Starego Kontynentu. Na Wall Street z kolei, w momencie zamykania handlu przy Książęcej, główne indeksy były notowane ponad kreską.
W składzie WIG20 spadki notowało aż 17 z 20 podmiotów. Słabo radziły sobie duże banki, spadki PKO BP i Pekao przekroczyły 2 proc., a Santandera 3 proc. Jeszcze mocniej taniały papiery Tauronu i LPP, liderem spadków okazała się jednak JSW, która zamknęła dzień przeceną o 5,3 proc. Wczoraj spółka pokazała w wynikach za IV kwartał 452,6 mln zł straty netto. Tło dla wydarzeń stanowią przedłużające się w nieskończoność rozmowy rządu z górniczymi związkowcami. Teraz porozumienie znów jednak "ma być bliskie", kolejną rundę rozmów zaplanowano na poniedziałek.
Po wzrostowej stronie znalazło się trio CD Projekt (+1,1 proc.), Orange (+1,2 proc.), które przeprowadziło dziś czat inwestorski oraz Alior (+2,4 proc.). Szczególnie warta uwagi jest ta ostatnia spółka, ponieważ po dzisiejszej sesji opuści ona skład indeksu WIG20. Alior obecny był w nim przez siedem lat, jego spadek do mWIG40 oznacza zmniejszenie w czołówce roli nie tylko banków, ale i spółek Skarbu Państwa.
Miejsce Aliora w WIG20 zajmie Mercator, ten jednak dzisiejszej sesji nie będzie mógł zaliczyć do udanych. Notowania spółki spadły o 5,7 proc., co jest m.in. efektem obaw inwestorów związanych z wybraniem przez zarząd skupu akcji własnych kosztem dywidendy. Dziś odbyło się spotkanie z zarządem Mercatora, na którym jego przedstawiciele przekonywali, że to rozwiązanie korzystne dla inwestorów.
Na szerokim rynku mocne spadki notowały także inne okołopandemiczne spółki. Mabion stracił aż 13,7 proc., a Biomed 8,6 proc. Po drugiej stronie uwagę zwracały sukcesy polskich producentów gier. BoomBit wzrósł o 19,3 proc. po informacji, że jego "Shoe Race" zajmuje pierwsze miejsce w rankingach najczęściej pobieranych tytułów free-to-play na urządzeniach Apple w pięciu krajach, w tym USA i Niemczech. Na Steamie z kolei świetną premierę zaliczył Mr. Prepper z rodziny PlayWay'a (+0,9 proc.).
Dodatni wynik sWIG80 to jednak głównie zasługa PEP-u, który bez żadnego komunikatu w ciągu ostatniej godziny handlu wyskoczył o 19 proc. w górę. Przy dużym udziale w indekse (4,8 proc.) wywindowało to indeks o blisko 1 pkt. proc. w górę. Udany dzień mają za sobą także inne duże spółki w indeksie: Stalprodukt (+5,4 proc.), Selvita (+4,3 proc.), Asbis (+7,4 proc.), Onco (+4,1 proc.), czy Ryvu (+2,7 proc.). BoomBit, mimo sporych wzrostów, ze względu na swój niewielki udział w indeksie, pod względem skali pozytywnego wpływu uplasował się w sWIG80 dopiero na 10. miejscu.
Adam Torchała































































