Jak na razie optymizm nie opuszcza amerykańskich inwestorów, którzy na dobre wiadomości reagują wzmożonymi zakupami akcji, a złe konsekwentnie lekceważą. Dziś zwyciężyła ignorancja, która kazała nie przejmować się słabszym od prognoz odczytem indeksu ISM dla sektora usług. Wskaźnik mierzący koniunkturę w segmencie wytwarzającym przeszło 80% PKB Stanów Zjednoczonych wzrósł w grudniu z 48,7 do 50,1 pkt., wobec oczekiwań rzędu 50,5 pkt. Taki wynik oznacza stagnację, której towarzyszy kurczące się zatrudnienie, coraz wolniejszy wzrost nowych zamówień oraz załamanie koniunktury w eksporcie i rosnące koszty działalności.
Rozczarowały także dane z rynku pracy – raport ADP pokazał spadek zatrudnienia w sektorze prywatnym o 84 tysięcy, wobec oczekiwanych 73 tysięcy. Ale w górę (z –169 tys. na –145 tys.) zrewidowane dane za listopad. Niepokoić mogło też skokowe zmniejszenie zainteresowania kredytami hipotecznymi. Z pewnością ważną rolę odgrywał fakt, że dane obejmowały okres świąteczny, ale równocześnie odnotowano silny wzrost oprocentowania pożyczek mieszkaniowych.
Dodatkowo pesymizmem powiało z grudniowego protokołu posiedzenia FOMC. Niektórzy członkowie amerykańskich władz monetarnych optowali za przedłużeniem trwania programów ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej, argumentując to słabością gospodarki. Fed po raz kolejny powtórzył, że ożywienie będzie słabe, co kontrastuje z oczekiwaniami Wall Street.
W tym kontekście brak spadków może zastanawiać. Indeks S&P500 zakończył dzień symboliczną zwyżką o 0,05%, Nasdaq stracił 0,3%, zaś Dow Jones zyskał dwie setne procenta. Za to totalne szaleństwo panowało na rynku surowcowym, gdzie aluminium zdrożało o 3,3%, cynk o 5%, a miedź i złoto po ok. 2%. W górę poszły też notowania ropy, co sprzyjało koncernom naftowym, zaś największy w USA producent aluminium – Alcoa Inc. – zyskał na wartości aż 5,7%. Ciężarem dla rynku były jednak telekomy – Verizon został przeceniony o 4%, zaś AT&T o 3%. Przyczyną była wypowiedź prezesa tej pierwszej spółki, który spodziewa się spadku zysku na akcję.
K.K.



























































