REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Giełda szaleje, a pieniądze wciąż pod materacem. Trudna sztuka przekonywania Polaków do ryzyka

Tomasz Goss-Strzelecki2025-11-22 08:00zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2025-11-22 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Warszawska giełda notuje wyniki, na które czekała od lat. WIG wzrósł wyraźnie powyżej 100 tysięcy punktów, a w KDPW zarejestrowano już 2,4 miliona rachunków maklerskich. Kapitał Polaków w zdecydowanej większości jednak wciąż drzemie na nisko oprocentowanych lokatach. Podczas panelu otwierającego Forum Finansów i Inwestycji przedstawiciele kluczowych instytucji i największej giełdowej firmy dyskutowali o tym, kiedy nastąpi trwała zmiana w portfelach Polaków.

Giełda szaleje, a pieniądze wciąż pod materacem. Trudna sztuka przekonywania Polaków do ryzyka
Giełda szaleje, a pieniądze wciąż pod materacem. Trudna sztuka przekonywania Polaków do ryzyka
/ Shutterstock / Gemini

– Rok temu zastanawialiśmy się, jak to będzie, kiedy liczba rachunków w KDPW przekroczy 2 miliony. Mamy dziś ich 2,4 miliona. Zastanawialiśmy się, kiedy WIG pokona 100 tysięcy punktów. Pokonał ten poziom. Jesteśmy pod wrażeniem niezwykłej aktywności środowiska inwestorskiego, które wstaje z kolan po bardzo trudnych latach – tymi słowami Tomasz Prusek, prezes Fundacji Przyjazny Kraj, jako moderator otworzył dyskusję o roli inwestorów indywidualnych na polskim rynku kapitałowym. To była pierwsza i prawdopodobnie najważniejsza z debat podczas pierwszego dnia Forum Finansów i Inwestycji.

Bankier.pl


Dzisiejsze statystyki wyglądają imponująco, zwłaszcza gdy przypomnimy sobie, że jeszcze dekadę temu rynek zmagał się z odpływem kapitału i brakiem zainteresowania opinii publicznej. Obecnie sytuacja jest inna, a hossa przyciąga zupełnie nowe grupy inwestorów.

Wakacje na giełdzie

Młodzi na parkiecie i emerytura w głowie

Uczestnicy panelu wskazali, że najważniejszym sygnałem płynącym z najnowszego Ogólnopolskiego Badania Inwestorów, którego wyniki zaprezentowano przed panelem, jest demografia.

– Dla mnie punkt numer jeden to młodzi ludzie. Widać, że młodzi przychodzą na giełdę – podkreślił Michał Kobza, członek zarządu Giełdy Papierów Wartościowych. Z tegorocznego badania wśród inwestorów wynika, że ich średni wiek spadł do 39 lat i stał się najniższy od wielu lat.

Co istotne, zmienia się również motywacja Polaków. Giełda przestaje być kojarzona wyłącznie z szybkim zyskiem – lub szybkimi stratami. Maciej Trybuchowski, prezes Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, zauważył, że polski inwestor indywidualny wyraźnie dojrzał. – Ponad 53 procent wskazań jako motywację podaje oszczędzanie na emeryturę. To jest oszczędzanie rozsądne, długoterminowe, a nie spekulacja – komentował.

Na rozsądek inwestorów indywidualnych wskazywał też Jarosław Dominiak, prezes SII. Jego zdaniem inwestorzy indywidualni często wykazują się większym spokojem niż duże instytucje finansowe. – Inwestor indywidualny bierze ryzyko „na własną książkę”. Nie ma nad sobą komitetów inwestycyjnych. Jeśli ma dobrze obrany cel, to wie, że tąpnięcie na akcjach, nawet o kilka procent, nie będzie go pchało do panicznej sprzedaży – tłumaczył Dominiak.

Góra pieniędzy zamrożona w bankach

Mimo optymizmu na parkiecie, struktura oszczędności polskich gospodarstw domowych wciąż pozostaje bardzo konserwatywna. Polska jest w europejskiej czołówce pod względem udziału gotówki i lokat w aktywach finansowych – stanowią one aż 75 proc. środków. Średnia unijna jest znacznie niższa. – Jesteśmy też mistrzami w trzymaniu pieniędzy w gotówce. W domu, w materacu, w szufladzie, zakopanych w słoiku na działce  zwracał uwagę Tomasz Prusek.

Maciej Trybuchowski patrzy na to jak na gigantyczny, niewykorzystany potencjał. – To jak w anegdocie o sprzedawcy butów w Afryce. Jeden widzi, że wszyscy chodzą boso i nie ma biznesu, drugi mówi: wszyscy chodzą boso, więc jest wspaniały rynek – żartował prezes KDPW. – Pytanie brzmi: jak uruchomić te 75 procent leżące na lokatach? Jak zrobić, żeby uśrednić to chociaż do 50 procent? To byłby ogromny sukces – wskazywał.

Wyprowadzenie pieniędzy z banków na rynek kapitałowy jest kluczowe dla innowacyjności całej gospodarki. Obecnie polski rynek kapitałowy finansuje gospodarkę w zaledwie 8-10 proc., podczas gdy w USA jest to blisko 70 proc.

Paneliści zwracali uwagę na konieczność budowy kultury inwestowania, uświadamiania Polakom, jak działa rynek kapitałowy. I oswajania ich z ryzykiem, którego unikają, a bez którego nie mają szans na większe zyski.

Belka nie zniknie, ale OKI coraz bliżej

Kilkakrotnie powracał temat podatku od zysków kapitałowych jako tego czynnika, który mógłby zachęcać do większych inwestycji na giełdzie. Uczestnicy rynku od lat postulują jego zniesienie lub ograniczenie i takie nadzieje wyrazili też inwestorzy w ankiecie SII.

Jednak w sytuacji, gdy budżet państwa jest napięty i objęty procedurą nadmiernego deficytu, tego rodzaju oczekiwania są nie do spełnienia. Katarzyna Przewalska, dyrektor Departamentu Rozwoju Rynku Finansowego w Ministerstwie Finansów, potwierdziła, że zniesienie podatku byłoby dziś bardzo trudne, ale przypomniała o toczących się pracach nad alternatywnym rozwiązaniem – czyli kontami OKI.

– Pan minister Andrzej Domański zapowiedział wprowadzenie produktu dla inwestorów indywidualnych – osobistych kont inwestycyjnych. Będą one miały bardzo atrakcyjną preferencję podatkową dla aktywów do 100 tysięcy złotych, a powyżej tej kwoty – bardzo niski podatek od wartości aktywów – przypomniała Przewalska.

Według jej zapewnień obecnie trwają uzgodnienia szczegółów OKI, w tym kluczowej kwestii: czy ulgi będą obejmować tylko inwestycje na rynku polskim, czy również rynki zagraniczne. Projekt OKI ma ujrzeć światło dzienne w najbliższych tygodniach.

Orlen zapowiada zmiany w programie lojalnościowym

Jednym ze sposobów na przyciągnięcie i zatrzymanie inwestorów są programy lojalnościowe, oferujące akcjonariuszom zniżki na produkty czy usługi danej firmy. Jednak Polska w tym obszarze ma wiele do nadrobienia względem bardziej rozwiniętych rynków. – W Japonii ponad 1000 spółek ma program lojalnościowy dla inwestorów. U nas – kilkanaście – mówił Michał Kobza.

Największy u nas w kraju jest program Orlen w Portfelu. Jak podał Jakub Frejlich, dyrektor ds. relacji inwestorskich Orlenu, w programie uczestniczy obecnie około 35 tysięcy osób, z czego 20 tysięcy aktywnie korzysta z rabatów. Frejlich zaznaczył, że obecny model, wymagający pośrednictwa domów maklerskich, ogranicza zasięg programu do około 60% rynku. Ale to się ma wkrótce zmienić.

– Pracujemy nad zmianą tego programu. Mamy plan, aby od stycznia uruchomić możliwość bezpośredniego dostępu, bez pośrednictwa brokerów – zadeklarował dyrektor Frejlich. Dzięki wykorzystaniu danych z KDPW spółka będzie mogła sama zweryfikować, czy dana osoba spełnia warunki udziału w programie.

Jak przekonać 4 miliony „kryptowaluciarzy” do GPW

Omawiając przyszłość rynku, nie można ignorować konkurencji cyfrowych aktywów. Szacuje się, że nawet 4 miliony Polaków miało styczność z kryptowalutami. To potężna grupa, która często omija tradycyjną giełdę szerokim łukiem.

Michał Kobza uważa, że rynek kapitałowy nie powinien walczyć z krypto, ale próbować zagospodarować tę grupę poprzez edukację. – Musimy zaakceptować stan faktyczny. Skoro mamy te 4 miliony osób, które dotknęły krypto, dlaczego w drodze rozmowy nie przekonać ich, żeby częścią swoich środków wsparły rozwój polskiej gospodarki – pytał przedstawiciel GPW.

Rolę mogą odegrać w tym nadchodzące regulacje dla rynku kryptoaktywów (polska ustawa wdrażająca dyrektywę MiCA). Wciągną rynek krypto pod parasol KNF i przybliżą do świata tradycyjnych finansów.

Sama edukacja nie wystarczy

Z dyskusji można wysnuć wniosek, że nie ma jednego złotego środka, który nagle zmieni Polskę w kraj inwestorów. Nawet najlepsza edukacja nie wystarczy. Potrzebna jest synergia wielu działań, o czym mówił Jarosław Dominiak. – Jestem zdania, że to nie jeden czynnik decyduje o przełomie. To filozofia działań skojarzonych – stwierdził szef stowarzyszenia inwestorów.

Edukacja finansowa, sensowne zachęty podatkowe (OKI), rozwój produktów, rozwój technologii oraz budowanie relacji z akcjonariuszami przez spółki – dopiero suma tych działań może sprawić, że Polacy zaczną masowo przenosić pieniądze z lokat na rynek kapitałowy. Ale rekordowa liczba rachunków maklerskich sugeruje, że pierwszy krok został już wykonany.


Forum Finansów i Inwestycji, zorganizowane przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, odbywa się w Warszawie na Stadionie Narodowym w dniach 22-23 listopada 2025 r. Bankier.pl jest głównym patronem medialnym wydarzenia.

Źródło:
Tomasz Goss-Strzelecki
Tomasz Goss-Strzelecki
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Od stycznia 2025 r. zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Wcześniej przez ponad dwie dekady związany z Gazetą Giełdy i Inwestorów „Parkiet”, gdzie przeszedł ścieżkę od dziennikarza w dziale zagranicznym do stanowiska zastępcy redaktora naczelnego, odpowiedzialnego m.in. za sekcję finansowo-gospodarczą oraz treści na portalu parkiet.com. Posiada licencję maklera papierów wartościowych.

Tematy

Komentarze (50)

dodaj komentarz
platfusoptymista
Jak ta wiadomość o lęku przed ryzykiem ma się do tej, w której mowa o wielkim giełdowym optymizmie w reakcji na "pokój" na Ukrainie?
street66
Nic się nie zmienia, standardowe mechanizmy, trzeba ściągnąć ulicę z kasą na górce.
fiat126p
"Giełda szaleje, a pieniądze wciąż pod materacem".
Może materac nie jest najlepszym miejscem ale wchodzić na górce przy niepewnej sytuacji geopolitycznej?
Kupuje się w dołku (co trudno przewidzieć), lub w trakcie długiego trendu bocznego i negatywnego nastawienia.
eglantyna
Kolejny bankierski odcinek z serii "Polacy boją się ryzyka".

Polacy nie boją się ryzyka. Ryzykują tyle, na ile im system pozwala.
Dlaczego młodzi zwykle bardziej ryzykują od dorosłych? Bo mają z przodu poduszkę w postaci wielu dekad czasu, a z tyłu poduszkę w postaci domu rodzinnego.
Dorośli nie mają takich
Kolejny bankierski odcinek z serii "Polacy boją się ryzyka".

Polacy nie boją się ryzyka. Ryzykują tyle, na ile im system pozwala.
Dlaczego młodzi zwykle bardziej ryzykują od dorosłych? Bo mają z przodu poduszkę w postaci wielu dekad czasu, a z tyłu poduszkę w postaci domu rodzinnego.
Dorośli nie mają takich poduszek. Z przodu mniej czasu, sił i zdrowia, z tyłu dziadkowie do opieki. Dlatego ryzykują mniej - na tyle, na ile im system pozowala. I nie zmieni tego biadolenie bankierskich dziennikarzy na zlecenie GPW.
Jeżeli w krainie montowni i dyskontów i bezrobocia nie nie ma zasiłków dla bezrobotnych ani związków zawodowych, a kant-pitaliści i ich politycy robią, co im się podoba z prawem i podażą pieniądza, to nie ma co ryzykować.
Zmieni się system - Polacy będą ryzykować inaczej - na ile im system pozwoli.

Osobiście, jako zawodowy trader, nie mam w Polsce co robić. Lewar 1:20 na indeksach to nie jest lewar. Lewar zaczyna się od 1:100.
Unia, a w Polsce ukraiński patriota Kaczorberg, zlikwidowała lewar z troski o depozyty traderów. Jednak przyczyną, dlaczego 95% traderów traci pieniądze, nie jest lewar. Winne są bucket shopy okradające klientów i reklamy, pokazujące trading jako smartfonową rozrywkę na plaży (podczas gdy jest to ciężka praca umysłowa i biurowa zamnięta w czterech ścianach, z łączem typu ethernet, komputerem i linuxem (używanie windowsa to zbyt duże ryzyko w tradingu). Dlaczego unia nie zrobi porządku z kant-pitalistycznymi pseudo-brokerami i ich marketingiem? Znaleźli sobie kozła ofiarnego - lewar... co czyni mnie traderskim nomadem we własnym kraju.
Prawdziwy rynek spekulacyjny w Polsce - kontrakty, opcje, warranty - kurczy się od lat, a brokerzy, cierpiący na brak kapitału, oferują trading software sprzed ćwierć wieku. Niektórzy z nich puszczają oko do oferty bucket shopów i oferują cfds, crypto i platformę mt4.
Pieniądze, które powinny trafić na prawdziwy rynek kapitałowy, są wysysane z Polski przez kant-pitalistycznyche bucket shopy. Traderzy, zamiast tracić pieniądze na rzecz innych, lepszych traderów, tracą pieniądze na rzecz kan-tpitalistycznego kasyna. Czy w artykule wspomniano, że XTB, OANDA, Etoro, Saxo i inne z czołówki listy pseudo-brokerów nie mają wstępu do USA?
itso_egg
system i skłonność do ryzyka to jak relacja im głupszy naród tym bardziej ryzykuje w skrócie nie ma czegoś takiego w realu :) 2 błędy logiczne na dzień dobry
eglantyna odpowiada itso_egg
Rozwiń swoją wypowiedź - z przecinkami i kropkami, bo nie bardzo wiadomo, o co w niej chodzi.
Skłonność do ryzyka nie zależy od systemu? W dwóch systemach o skrajnych różnicach z opłacalności ryzyka nie będzie skrajnych różnic w skłonności do ryzyka?
trollmaster2
Coś ci się pomyliło - żaden broker nie ma wjazdu do USA z CFD, bo te instrumenty nie są w ogóle dostępne dla amerykańskich inwestorów, stąd taka popularność opcji do gry na krótko.
eglantyna odpowiada trollmaster2
Przecież właśnie to napisałem?:

"Czy w artykule wspomniano, że XTB, OANDA, Etoro, Saxo i inne z czołówki listy pseudo-brokerów nie mają wstępu do USA?"

Popularność opcji na akcjach w USA to tamtejsza specyfika. Na indeksach kontrakty futures mają się świetnie. Wprowadzono futures na akcje, ale się nie przyjęły
Przecież właśnie to napisałem?:

"Czy w artykule wspomniano, że XTB, OANDA, Etoro, Saxo i inne z czołówki listy pseudo-brokerów nie mają wstępu do USA?"

Popularność opcji na akcjach w USA to tamtejsza specyfika. Na indeksach kontrakty futures mają się świetnie. Wprowadzono futures na akcje, ale się nie przyjęły wśród inwestorów.
trollmaster2 odpowiada eglantyna
Saxo to dla ciebie pseudo broker?
nie mam więcej pytań.
wnr
drobni akcjonariusze CCC potwierdzają, że "giełda szaleje"

Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki