W przypadku gdy długi wobec spółki przewyższają jej majątek, wierzyciel może wyegzekwować swe należności od poszczególnych jej wspólników. Przynajmniej teoretycznie. W praktyce szanse na to mogą okazać się niewielkie. Powodem tego są rozwiązania przyjęte w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, odnoszące się do odpowiedzialności małżonka za długi drugiej połowy. Obecnie przepisy dość skutecznie ograniczają możliwość egzekwowania długów jednego z małżonków z majątku dorobkowego.
"Zasada zapisana w art. 22 § 2 kodeksu spółek handlowych jest taka, że każdy ze wspólników spółki jawnej odpowiada za jej długi całym swym majątkiem solidarnie z nią, a także z pozostałymi wspólnikami. Jest to odpowiedzialność osobista i nieograniczona. Solidarność zasadniczo oznacza, że wierzyciel wedle swego wyboru może żądać zapłaty całego długu lub jego części od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich, a także od każdego z osobna. Jeśli zaś wierzyciel uzyska zapłatę od jednego dłużnika, inni są wobec niego zwolnieni z długu. Inną sprawą są wzajemne rozliczenia wspólników z tym związane" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
"Jednakże k.s.h. modyfikuje te zasady w stosunku do wspólników spółki jawnej (art. 31). Wierzycielowi wolno sięgnąć do majątku wspólnika dopiero wtedy, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna, słowem, gdy spółka nie ma majątku wystarczającego na pokrycie długu. Jest to tzw. odpowiedzialność subsydiarna - wtórna. Jednakże art. 31 § 2 k.s.h. upoważnia wierzyciela, który spodziewa się takiego obrotu rzeczy, do wystąpienia przeciwko wspólnikowi czy wspólnikom do sądu, zanim egzekucja wobec spółki okaże się bezskuteczna" - informuje "Rzeczpospolita".
Najbardziej skutecznym sposobem na ucieczkę przed wierzycielem jest zawarcie intercyzy ze swoim współmałżonkiem. Z roku na rok coraz więcej przedsiębiorców decyduje się na takie rozwiązanie. Jak się okazuje szanse wierzyciela maleją także w świetle obowiązujących regulacji. Wystarczy wspomnieć o przepisie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dotyczącego stosunków majątkowych w małżeństwie (art. 41 § 2), znajdujących odzwierciedlenie w przepisach k.p.c. o egzekucji. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale 12 maja 2005 r. (III CZP 21/05), nie jest możliwe ściągnięcie zasądzonej należności z majątku wspólnika objętego wspólnością majątkową małżeńską, jeśli wyrok został wydany tylko przeciwko spółce jawnej, a nie konkretnemu wspólnikowi.
Więcej na temat w "Rzeczpospolitej", w artykule Izabeli Lewandowskiej pt. "Wierzyciel spółki jawnej z trudem odzyska swoje pieniądze od jej wspólników".
Gdy długi większe niż majątek
2008-08-19 12:24
publikacja
2008-08-19 12:24
2008-08-19 12:24
































































