REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gdańsk: koszt reformy edukacji to 37 mln zł, pracę straci 700 nauczycieli

2017-08-22 17:57
publikacja
2017-08-22 17:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Z wyliczeń Gdańska wynika, że wydatki samorządu związane z reformą edukacji wyniosą w ciągu trzech lat ok. 37 mln zł. Samorząd poinformował, że w tym samym czasie w mieście pracę straci około 700 nauczycieli, z tego połowa w tym roku szkolnym.

fot. Farina6000 / / YAY Foto

O szacunkach dotyczących kosztów wprowadzenia reformy oświaty prezydent Gdańska Paweł Adamowicz oraz odpowiedzialny za sprawy oświatowe wiceprezydent miasta Piotr Kowalczuk poinformowali we wtorek na konferencji prasowej zorganizowanej w jednym z gimnazjów, które - wskutek reformy - zostanie przekształcone w szkołę podstawową.

Kowalczuk poinformował, że w rozpoczynającym się 4 września nowym roku szkolnym, w 227 gdańskich placówkach edukacyjnych uczyć się będzie ponad 52 tys. dzieci (kolejne 23 tys. będzie uczęszczać do placówek niepublicznych). Wiceprezydent wyjaśnił, że opiekę nad dziećmi w publicznych placówkach sprawować będą pedagodzy zatrudnieni na 6,6 tys. etatów.

Wiceprezydent Gdańska dodał, że w efekcie wprowadzonej reformy oświaty "347 nauczycieli pożegnało się z pracą nie przedłużono im umowy". "W ciągu trzech lat będzie to 700 osób - tyle etatów w edukacji nie będzie mogło być kontynuowanych" podkreślił też wiceprezydent.

Koszty wprowadzenia reformy samorząd ocenił z kolei na prawie 37 mln. Tyle w ciągu trzech lat mają zdaniem samorządu - kosztować m.in. remonty, modernizacje i wymiana sprzętu tak, by dostosować szkoły do nowych potrzeb, w tym pojawienia się młodszych roczników dzieci w budynkach, w których do tej pory uczyli się gimnazjaliści.

Wakacje na giełdzie

Jak podkreślił Kowalczuk, obok modernizacji sanitariatów i wymiany wyposażenia ławek, krzeseł itp., konieczne będzie też m.in. wyposażenie nowych pracowni przedmiotowych, w tym fizycznych, chemicznych, językowych i informatycznych. Samorząd obliczył, że zakup dodatkowego wyposażenia i pomocy dydaktycznych będzie konieczny w przypadku 49 placówek oświatowych.

Jak poinformowali samorządowcy, tylko w tym roku remonty i zakup wyposażenia pochłonie ok. 11,5 mln zł. W 2018 r. wydatki na ten cel mają wynieść ok. 20 mln zł, a w 2019 r. - ok. 4,5 mln zł.

Jak podkreślił Kowalczuk, w tym roku szkolnym nie we wszystkich placówkach uda się do 4 września zakończyć prace remontowe związane z reformą.

Adamowicz zaznaczył z kolei, że w tym roku miasto wyda na oświatę 334 mln zł. Przypomniał, że aktualnie samorząd Gdańska buduje dwie szkoły oraz cztery przedszkola i cztery żłobki.

Dodał, że wydatki samorządu na oświatę z roku na rok rosną o 5-10 procent, a subwencja rośnie o około 2-3 procent. "My jesteśmy dumni, że edukacja to pierwsza pozycja po stronie wydatków (w budżecie Gdańska - PAP), ale zawsze wołałem i będę wołał, że jest nie fair, że rządy centralne nie pokrywają w większym procencie wydatków na to zadanie rządowe" podkreślił.

"Samorządy zawsze będą w sporze z każdym rządem, bo niestety, rząd centralny () trzyma kasę nie chcąc się dzielić z samorządami" powiedział Adamowicz, dodając że posłowie i rząd "z wielką radości, szczodrze, obdarzają samorządy nowymi kompetencjami i zadaniami bez zagwarantowania środków finansowych".

Zgodnie z reformą edukacji, w miejsce obecnych pojawią się 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika i dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja zostaną zlikwidowane. Reforma oświaty rozpocznie się od nowego roku szkolnego, czyli od roku szkolnego 2017/2018.

Rozpoczęło się już stopniowe wygaszanie gimnazjów - w tym roku nie prowadzono do nich rekrutacji. W roku szkolnym 2018/2019 gimnazja opuści ostatni rocznik kończący klasy III. Od 1 września 2019 r. gimnazjów nie będzie już w ustroju szkolnym. (PAP)

aks/ malk/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Ukraina prawie gotowa z superbronią. Może uderzyć w Kreml
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
wwff
Takie dyrdymały można wciskać tylko zaprzyjaźnionym dziennikarzom. Cenię Bankiera za podawanie źródła informacji.
bogdant
Kwota uwzglednia:
- potrzeby zburzenia wszystkich szkół,
- wywiezienia gruzu
- i postawienia nowych szkół od zera
samsza
Czemu w Gdańsku taka zapaść demograficzna, brak urodzin, emigracja? Jak mówił Tusk, na początku kariery, "jeszcze nie widziałem żeby ludzie uciekali z dobrobytu do biedy".
wojteqq
Ciekawe, bo w Krakowie do takich strat nie ma. Dzieci nie zniknęły przecież nagle przez wprowadzenie reformy, a kuratorium i gminy dostały prikaz, że nauczyciel ma mieć (w okresie przejściowym) pensum max 18 godzin. Żadnych godzin nadliczbowych, żeby zagospodarować tych, którzy z gimnazjów odchodzą. Tylko w Gdańsku jakaś taka zapaść.Ciekawe, bo w Krakowie do takich strat nie ma. Dzieci nie zniknęły przecież nagle przez wprowadzenie reformy, a kuratorium i gminy dostały prikaz, że nauczyciel ma mieć (w okresie przejściowym) pensum max 18 godzin. Żadnych godzin nadliczbowych, żeby zagospodarować tych, którzy z gimnazjów odchodzą. Tylko w Gdańsku jakaś taka zapaść. A może jest to związane z tym, że p. Adamowicz to zaciekły przeciwnik obecnej ekipy rządzącej? Może nie w smak mu, że w końcu się ktoś zainteresował jego majątkiem i sposobem pozyskania tegoż?
brownie
Jeszcze niedawno na trójmiejskim portalu był artykuł, że szkoły szukają nowych nauczycieli, bo brakuje rąk do pracy

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki