REKLAMA

Galerie w dołku przez pandemię, inflację i wojnę

2022-03-30 06:48
publikacja
2022-03-30 06:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Centra zmagają się ze spadkiem obrotów i rosnącymi kosztami – pisze w środę "Dziennik Gazeta Prawna".

Galerie w dołku przez pandemię, inflację i wojnę
Galerie w dołku przez pandemię, inflację i wojnę
fot. N-sky / / Shutterstock

"Ubiegły rok dawał nadzieję na powrót wyników w galeriach handlowych sprzed pandemii. Od maja wzrosła ich odwiedzalność, czyli liczba klientów, a wraz z nią obroty. W efekcie obroty w ośmiu ostatnich miesiącach ub.r. były takie same jak w podobnym okresie 2019 r. – to nadal punkt odniesienia dla branży" – pisze w środę "DGP".

Jednak – jak informuje gazeta – styczeń i luty tego roku przyniosły odwrócenie korzystnego trendu.

"W pierwszym miesiącu tego roku liczba odwiedzin była o 10,3 proc. mniejsza, a obroty o 13,4 proc. niższe w porównaniu ze styczniem 2019 r. Luty przyniósł obniżkę odwiedzalności o 11 proc. – wynika z najnowszych danych Polskiej Rady Centrów Handlowych" – pisze "DGP".

Informacje o obrotach centrów w lutym będą znane w kwietniu. Zdaniem ekspertów wiele wskazuje, że powtórzyła się sytuacja ze stycznia. Jedna z przyczyn: omikronowa fali pandemii sprawiła, że wielu Polaków było w domach na kwarantannie lub w izolacji.

Wakacje na giełdzie

Dyrektor generalny PRCH Krzysztof Poznański wskazuje w rozmowie z "DGP", że nie bez znaczenia pozostaje sytuacja gospodarcza, która wpływa na nastroje konsumenckie.

"Polacy dotknięci przez inflację i rosnące stopy procentowe ograniczyli w pierwszych miesiącach tego roku wydatki na zakupy" – mówi.

Pod koniec lutego zakupy w centrach handlowych ograniczyła też wojna w Ukrainie. W pierwszych dniach Polacy zajmowali się udziałem w zbiórkach i kupowali artykuły pierwszej potrzeby, rezygnowali zaś z nowych ubrań czy sprzętu domowego, a to właśnie tego rodzaju sklepy w większości są zlokalizowane w galeriach. Potwierdziły to dane GUS o sprzedaży detalicznej. W cenach stałych w lutym w kategorii odzież i obuwie była ona zaledwie o 2,6 proc. większa niż rok wcześniej. W segmencie mebli, AGD i RTV był spadek o 4,4 proc.

Paweł Kapłon, szef rady nadzorczej sieci Tatuum, członek zarządu Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług ocenia, że koszty obecności w galeriach są niestosownie wysokie.

"Rentowność sklepów zlokalizowanych na terenie centrów handlowych jest w wielu punktach przeszłością. Stąd też obecność w centrach handlowych staje się często ekonomicznie nieopłacalna" – dodaje.

"DGP" wskazuje, że już w ubiegłym roku wiele marek ograniczyło sieć sprzedaży. Robili tak najwięksi, jak LPP czy CCC, ale też mniejsi gracze, jak Kazar, Gino Rossi, Zara czy H&M. Kilka, podobnie jak w 2020 r., wycofało się w ogóle z polskiego rynku. Mowa m.in. o Promod czy Tape a l'oeil. Z roku na rok coraz mniej nowych sieci pojawia się na naszym rynku. Przed pandemią było to ok. 20 firm rocznie. Teraz kilka. Eksperci zaznaczają, że jeśli już pojawiają się nowe marki, to z reguły są to nowe koncepty firm już obecnych w Polsce. Przykładem jest Half Price, należące do CCC.

W części – pisze gazeta – za tę sytuację odpowiada rozwój sprzedaży internetowej, na którą pozytywny wpływ wywarła pandemia. Pięć lat temu jej wartość szacowano na 27 mld zł. Przed pandemią już na 70 mld zł. A dziś na 100 mld zł – wynika z raportu firmy Gemius "E-commerce w Polsce 2021".(PAP)

reb/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (7)

dodaj komentarz
taki-ktos-jak-ja
Najpierw dostali kupę kasy za podtrzymywanie zwida 19, ochroniarze z policją ganiali ludzi bez ścierek na twarzy a teraz się dziwią.
grzegorzkubik
Nic tylko wzorem pana P i pana Diariusza19 bojkotować i nazywać ruskimi onucami tych, którzy kupują w Auchanie. Ostatnio na bankierze brakuje mi liberałów, którzy potrafią liczyć zyski i myślą o gospodarce. W kraju gdzie 80% obywateli chce mrozić ceny podczas inflacji(brak ekonomi w szkołach). Tymczasem Auchany czy LEROY przynoszą Nic tylko wzorem pana P i pana Diariusza19 bojkotować i nazywać ruskimi onucami tych, którzy kupują w Auchanie. Ostatnio na bankierze brakuje mi liberałów, którzy potrafią liczyć zyski i myślą o gospodarce. W kraju gdzie 80% obywateli chce mrozić ceny podczas inflacji(brak ekonomi w szkołach). Tymczasem Auchany czy LEROY przynoszą wysokie zyski w Polsce. Wystarczy policzyć składkę PIT czy podatek VAT od pracowników. ludzie świadomie kupujący w Auchanie mający na uwadze to, że te sklepy są w Rosji są mądrzy bo wiedzą, że nie jest prawdą to, że takie markety finansują wojnę. Te sklepy to nie są rosyjskie czy francuskie wyspy w Polsce. To jest nasz polski zysk i po to one tu są by były z nich podatki. Podatki przede wszystkim od pracowników.
szprotkafinansjery
Właśnie przyjechało 1,6 mln klientów z Ukrainy.
Sprzedajcie więcej jednowyrazowych szmat o fatalnym kroju, z poliestru...
santoriusz
Ty chyba od tego poliestru to pomieszania zmysłów dostałaś. Z poliestru co najwyżej to można kurtkę kupić.
santoriusz
lubię chodzić do galerii, pasuje mi atmosfera jaka tam jest. Przy okazji korzystam z usług fryzjerskich. Głupoty tu ludzie wygadują o obostrzeniach covidowych że aż się do tego odnosić człowiekowi nie chce. Musi wrócić do ludzi euforia a takowej teraz nie ma i nieprędko będzie. TYLE.
pdox
Raczej przez honorowanie absurdalnych i nielegalnych przepisów lokdałnowych, część klientów szyblko tego nie zapomni, może dwa lata to wystarczająco, żeby wyrobić sobie nowe nawyki i już tam nie wracać.

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki