Wtorkowej sesji na GPW z pewnością nie można zaliczyć do grona najbardziej emocjonujących. WIG zakończył dzień 0,16% ponad kreską przy stosunkowo niskich obrotach wynoszących 634 mln zł.


Aż 1/4 obrotu generowały dzisiaj akcje Orlenu. Zyskujący 4,7% koncern był najmocniejszym ogniwem indeksu WIG20 (+0,22%). Spółka wspięła się dzisiaj również na historyczne maksima. Hossę na Orlenie napędza taniejąca ropa oraz zbliżający się termin publikacji półrocznego raportu z działalności spółki. Na rynku oczekuje się, że czwartkowe wyniki Orlenu będą rekordowe.
Dobra postawa Orlenu nie wystarczyła jednak, aby zazielenić GPW. Jedną z głównych przeszkód były banki, które podobnie jak wczoraj były jednym z najgorszych segmentów na rynku. Najsłabiej wypadły papiery ING (-4,4%), BZ WBK (-3,7%) oraz Millennium (-2,6%). Na sześcioletnich maksimach znalazł się GetinNoble (-1,8%). Jeżeli trend się nie zmieni, to za akcje banku Leszka Czarneckiego już niedługo przyjdzie płacić mniej niż złotówkę.
Najsłabszym ogniwem indeksu blue chipów nie był jednak żaden bank, a Bogdanka (-4,8%), która powróciła na drogę spadków. Mocnej przecenie uległy także papiery Energi (-2,7%) oraz Orange (-2,3%). Z kolei w mWIG-u (-0,40%) najwięcej stracili akcjonariusze Hawe (-4,8%). Słabo spisywały się również walory CD Projektu (-2,8%) i Ciechu (-3,2%). Traciła także Netia (1,1%), która poinformowała dzisiaj o sfinalizowaniu przejęcia TK Telekom.
Nieco gorsze nastroje niż w Warszawie panowały dzisiaj na rynkach Europy Zachodniej. Chwilę po godzinie 17 DAX tracił 1,3%, CAC 0,8%, a IBEX 0,9%. O 0,5% w górę szły z kolei notowania budapesztańskiego BUX-a. Węgrzy obniżyli dzisiaj stopy o 15 punktów bazowych, podczas gdy rynek spodziewał się obniżki o 10 pkt.
Adam Torchała



























































