Drogowcy znów przodują w unijnych inwestycjach. Rozpoczęli budowę szybkich tras i zgłosili się po refinansowanie wydatków przez Komisję Europejską Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w poprzedniej perspektywie była w gronie liderów sprawnie wykorzystujących unijne dotacje.
Teraz może być podobnie — GDDKiA ma szansę być pierwszym beneficjentem, który otrzyma refundację z Brukseli za ruszające właśnie inwestycje.
„Strona polska przekazała do zatwierdzenia przez Komisję Europejską wydatki na kwotę ok. 1,9 mld zł z Programu Infrastruktura i Środowisko 2014-20. Wydatki poniesione w projektach drogowych wdrażanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad zostały wcześniej certyfikowane, tj. zweryfikowane i potwierdzone przez służby krajowe” — informują przedstawiciele resortu rozwoju, zarządzającego unijnymi dotacjami. — GDDKiA podpisała umowy o dofinansowanie i złożyła wnioski o płatność dla 13 projektów — precyzuje Jan Krynicki, rzecznik prasowy dyrekcji.
Chodzi o odcinki dróg ekspresowych: Kaźmierzów — Legnica, Nowa Sól Płd. — Kaźmierzów, Jędrzejów — granica województw świętokrzyskiego/małopolskiego, Chęciny — Jędrzejów, Korzeńsko — Wrocław (w. Widawa), Marki — Radzymin, Wiśniewo — Jeżewo, Kraków (Igołomska — Christo Botewa), Radom — Skarżysko-Kamienna, Lublin Sławinek — Lublin Węglin, Miłomłyn — Olsztynek, Sulechów (w. Kruszyna) — Nowa Sól oraz Olsztyn — Olsztynek.
Zastrzyk dla funduszu
W sumie unijne refundacje dla tych inwestycji są wyceniane na ponad 8 mld zł. Kolejne wnioski o płatność będą przesyłane wraz z postępem robót. Na razie inwestycje na wymienionych odcinkach dotyczyły głównie prac projektowych, pozyskiwania decyzji administracyjnych, porządkowania i przygotowania placu budowy i realizacji pierwszych robót wykonawczych.
Jeśli Bruksela zaakceptuje złożone niedawno wnioski, refundacje zasilą Krajowy Fundusz Drogowy i mogą być wykorzystane do finansowania dalszych etapów robót albo realizacji kolejnych inwestycji.GDDKiA może w sumie otrzymać z Brukseli około 10 mld EUR, które pomogą zrealizować program szacowany przez poprzedni rząd na 107 mld zł, a przez obecną ekipę — na prawie 200 mld zł. Dotychczas dyrekcja zawarła z wykonawcami umowy na roboty warte grubo ponad 30 mld zł. Na razie jednak zawiesiła ogłaszanie kolejnych dużych przetargów budowlanych. Ostatni był w październiku ubiegłego roku.
Czytaj więcej w "Pulsie Biznesu"





























































