Fundusze obroniły wsparcie używając małego kapitału
Sesja bardzo ciekawa mimo znikomego obrotu. Początek w okolicach zera a potem szybko pokonanie wsparcia i test dna intra-day (1030). Rynki Eurolandu zachowywały się niezwykle mocno (mimo spadków). Prawdę mówiąc trudno było zrozumieć, na co liczyli inwestorzy. Zapewne jednak na to, że to pomyłka Bear Stearns wywołała spadek w dniu wczorajszym (to nie jest prawda).Właściwie od 10.40 panowała stabilizacja w okolicach 1035 pkt. Tuż przed 12.30 popyt zabrał się za Pekao i kilka innych spółek (KGHM TPSA, PKN) i rynek ruszył do góry szybko wracając do wsparcia. Pomagały rynki Euroland, które nie za bardzo chciały spadać.
Po postoju między 13.00 a 14.30, po bardzo słabych danych o bezrobociu z USA rynek ruszył do góry. Przede wszystkim rósł Pekao, ale również Prokom, BZ WBK... Dołączały się coraz to nowe spółki. Widać było, że OFE dostały dzisiaj pieniądze (zawsze we środy i czwartki) i niewielkim kosztem postanowiły obronić wsparcie (obrót był niezwykle mały). Nie miało to nic wspólnego z wejściem do Eurolandu – BUX nadal spadał. W tym czasie indeksy w Eurolandzie spadały już o około 2%. Dopiero po niepewnym otwarciu w USA WIG-20 utworzył podwójny szczyt i zaczął się osuwać, ale fundusze nie dały mu spaść i wydźwignęły do góry. Dobre dane z USA i wzrosty indeksów na tamtym rynku pozwoliły bezkarnie podnieść indeks na fixingu o następne 3 pkt.
Obrót maleńki, ale sztuczka może się udać. Jeśli patrzy się na wykres WIG-20 to widać wyraźnie test wsparcia intra-day i mocny powrót nad wsparcie w cenach zamknięcia. Potrzebna jest tylko kontynuacja na większym obrocie i pokonanie linii trendu spadkowego w cenach zamknięcia, żeby inwestorzy przestali wierzyć w formację RGR i zaczęli wierzyć we wzrosty.






























































