REKLAMA

Fritz Exchange: KNF cofa licencję, ale e-kantor może dalej działać. Jak to możliwe?

Michał Kisiel2018-09-05 12:41analityk Bankier.pl
publikacja
2018-09-05 12:41

Fritz Group, operator internetowego kantoru wymiany walut, stał się obiektem zainteresowania nadzoru w lipcu 2018 r. Powodem były doniesienia klientów o opóźnieniach w realizowaniu zleceń i wypłat. 4 września KNF cofnęła firmie zezwolenie na świadczenie usług płatniczych, ale nie oznacza to, że platforma wymiany walut nie będzie mogła funkcjonować.

Przypadek kantoru Fritz Exchange prowadzonego przez Fritz Group pokazuje problemy wynikające z faktu, że działalność internetowych kantorów wymiany walut nie podlega w Polsce kompleksowym regulacjom prawnym. Przypomnijmy, że pierwsze doniesienia o kłopotach klientów platformy pojawiły się w połowie 2018 r. Klienci skarżyli się, że nie otrzymują w terminie z powrotem środków wysłanych do wymiany.

fot. Kacper Pempel / / Reuters

W lipcu 2018 r. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego zapowiedział, że przyjrzy się sprawie. Jednocześnie nadzorca wskazał, że „zgłaszane nieprawidłowości dotyczą działalności Fritz Group SA niepodlegającej przepisom ustawy o usługach płatniczych i nadzorowi Komisji w zakresie internetowej wymiany walut”. Urząd ograniczył się tylko do sprawdzenia, czy działając w charakterze instytucji płatniczej, a więc tylko w wycinku swojej działalności, firma nadal spełnia wymogi licencji.

Pod koniec sierpnia 2018 r. nadzór wydał Fritz Group zalecenie natychmiastowego zaprzestania zawierania nowych umów związanych ze świadczeniem usług płatniczych. Przedsiębiorstwo zobowiązano do zwrotu klientom pieniędzy powierzonych w ramach działalności regulowanej przez ustawę o usługach płatniczych. „Sama spółka natomiast w piątek (24 sierpnia) złożyła w krakowskim Sądzie Rejonowym wniosek obejmujący »podjęcie działań restrukturyzacyjnych w celu poprawy sytuacji finansowej i zaspokojenia roszczeń klientów w zakresie niezrealizowanych transakcji płatniczych«" - informowała "Rzeczpospolita".

4 września KNF cofnęła zezwolenie na działanie firmy w charakterze krajowej instytucji płatniczej. Fritz Group nie może otwierać nowych rachunków płatniczych, przyjmować wpłat na nie i realizować transferów z ich udziałem. Do końca roku firma ma rozwiązać wszelkie stosunki prawne związane ze świadczeniem usług płatniczych. „Decyzja KNF w przedmiocie cofnięcia zezwolenia odnosi się wyłącznie do świadczenia przez Fritz Group SA usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji płatniczej. Decyzja ta w szczególności nie zakazuje prowadzenia przez Fritz Group SA innej działalności gospodarczej, w tym internetowego (bezgotówkowego) kantoru wymiany walut, która nie podlega przepisom ustawy o usługach płatniczych i nadzorowi Komisji” – czytamy jednocześnie w komunikacie nadzoru.

Rachunki płatnicze – o co w tym chodzi?

Konsumenci rzadko zdają sobie sprawę z tego, że na rynku działa kilka typów e-kantorów o różnych modelach działania i różnym zakresie ochrony powierzonych im środków. Internetowe serwisy wymiany walut prowadzone przez banki opierają się na rachunkach bankowych i przepisach prawa bankowego. Działalność taka podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego, a pieniądze gromadzone na kontach objęte są gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, podobnie jak inne depozyty.

Niebankowe kantory internetowe mogą funkcjonować, z punktu widzenia prawa, w co najmniej dwóch formułach. Sama usługa wymiany pieniędzy w formie bezgotówkowej nie jest objęta przepisami ustawy o usługach płatniczych i nadzorem KNF. Jeśli firma prowadzi tylko taką działalność, nie musi uzyskiwać żadnych zezwoleń. Przyjmuje się, że kantor jest w tym przypadku stroną transakcji, a nie pośrednikiem – otrzymuje środki bezgotówkowo (np. w złotych) i przelewa ich równowartość w walucie obcej (np. euro) na rachunek bankowy wskazany przez użytkownika.

Można zatem w uproszczeniu powiedzieć, że e-kantor taki jest rodzajem sklepu internetowego, sprzedającego specyficzny towar – walutę. Jeśli nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, środki konsumenta przekazane na poczet transakcji nie są chronione w żaden szczególny sposób, podobnie jak przy zakupie fizycznego towaru.

Jeśli platforma natomiast chce prowadzić rachunki płatnicze, czyli „konta”, na których pieniądze są przypisane poszczególnym zarejestrowanym użytkownikom, musi posiadać licencję instytucji płatniczej. Środki pieniężne trafiające na rachunki płatnicze podlegają specjalnej ochronie, powinny być przechowywane w wyznaczony sposób i nie wchodzą w skład masy upadłościowej przedsiębiorstwa. Rachunki mogą zostać użyte do świadczenia usługi wymiany walut (np. jako „portfele”, w których środki oczekują na wymianę), ale może to być też usługa niezależna od e-kantoru.

Fritz Group uzyskała zezwolenie KNF na świadczenie kilku typów usług płatniczych - m.in. prowadzenia rachunku płatniczego, wykonywania transakcji płatniczych, przyjmowania wpłat i wypłat gotówki. Obok tych czynności prowadzi działalność internetowej wymiany walut, przypomnijmy, nieregulowaną.

Fritz Group traci licencję z powodu zaniedbań właśnie w pierwszym obszarze. KNF uzasadnia swoją decyzję, wskazując, że:

  • spółka nie stosowała ochrony środków pieniężnych przyjmowanych od użytkowników na poczet wykonania transakcji płatniczych;
  • spółka nie zapewnia ostrożnego i stabilnego zarządzania działalnością objętą zezwoleniem na świadczenie usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji płatniczej;
  • spółka, kontynuując działalność w zakresie usług płatniczych, stanowiłaby zagrożenie dla zaufania do systemu płatniczego.

Paradoksalnie, powyższe powody nie mają wiele wspólnego ze skargami klientów. Użytkownicy kantoru, jak wskazywał UKNF wcześniej, korzystali z usługi wymiany walut, bez pośrednictwa rachunku płatniczego. Firma nadal może działać jako internetowy kantor, a nadzór nie ma żadnych narzędzi, żeby powstrzymać biznes, nawet w kiepskiej sytuacji finansowej, przed przyjmowaniem wpłat na poczet wymiany.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
polako
Dlatego ja zawsze śledzę tego typu informacje w necie. Jak bym widział, że coś już zaczyna się dziać w połowie roku (tak jak tu pisze), to od razu zakończyłbym współpracę. W takich sytuacjach trzeba być bardzo czujnym. Jak zaczynałem korzystać z kantoru w necie Waluteo to dużo spędziłem czasu na sprawdzeniu ich.Dlatego ja zawsze śledzę tego typu informacje w necie. Jak bym widział, że coś już zaczyna się dziać w połowie roku (tak jak tu pisze), to od razu zakończyłbym współpracę. W takich sytuacjach trzeba być bardzo czujnym. Jak zaczynałem korzystać z kantoru w necie Waluteo to dużo spędziłem czasu na sprawdzeniu ich. Dopiero jak upewniłem się, że to ci sami co kantory plus, działający już kilkadziesiąt lat, to nabrałem przekonania.
djalbert
Aktualnie na stronie kantoru jest informacja o zawieszeniu działalności kantoru, artykuł lekko nieaktualny :).

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki