REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Firmy toną w długach. Ta branża ma największy problem z zatorami płatniczymi

2023-10-10 06:01
publikacja
2023-10-10 06:01
Dodaj Bankier.pl w Google

Zaległości firm wynoszą ponad 9,6 mld zł. Liczba dłużników sięga 264,2 tys., a średnie zadłużenie 36,4 tys. zł - wynika z badania „Przeterminowanie faktur w polskich przedsiębiorstwach”, przeprowadzonego przez TGM Research. Dla 68 proc. firm zatory płatnicze są barierą w prowadzeniu działalności - podano.

Firmy toną w długach. Ta branża ma największy problem z zatorami płatniczymi
Firmy toną w długach. Ta branża ma największy problem z zatorami płatniczymi
fot. ADragan / / Shutterstock

"Według badania „Przeterminowanie faktur w polskich przedsiębiorstwach”, przeprowadzonego przez TGM Research na zlecenie Kaczmarski Inkasso w I kwartale 2023 r., dla 68 proc. firm zatory płatnicze są barierą w prowadzeniu działalności gospodarczej" - wskazał Krajowy Rejestr Długów (KRD).

Podkreślono, że nieuregulowane płatności są na tyle poważną przeszkodą w biznesie, że 1/4 przedsiębiorstw jest zmuszona ograniczać inwestycje, a 19 proc. podnosić ceny swoich towarów i usług. 13 proc. ma problemy z wprowadzaniem produktów na rynek i tyle samo odczuwa pogorszenie swojego wizerunku, czego rezultatem są słabsze warunki finansowe dostaw, jakie proponują im kontrahenci. Co 10. jest zmuszone zmniejszać zatrudnienie i obniżać pensje pracownikom.

Według danych Krajowego Rejestru Długów "zaległości firm wynoszą ponad 9,6 mld zł. Liczba dłużników sięga 264,2 tys., a średnie zadłużenie 36,4 tys. zł". W raporcie zwrócono uwagę, że w takich okolicznościach odblokowanie pieniędzy uwięzionych w niezapłaconych fakturach to dla wielu firm "wóz albo przewóz". Bez "dopływu gotówki nie są w stanie funkcjonować i regulować swoich zobowiązań" - zaznaczono.

Według badania „Przeterminowanie faktur w polskich przedsiębiorstwach”, 37 proc. przedsiębiorców postrzega nieterminowe płatności jako istotny problem, z czego 16 proc. określa mianem „bardzo poważnego”. Zaznaczono, że płacenie z poślizgiem jest dotkliwe zwłaszcza dla branży budowlanej. "Tutaj odsetek przedsiębiorstw wskazujących zatory płatnicze jako poważną barierę w działalności sięga aż 62 proc., czyli ok. dwa razy więcej niż w usługach, transporcie czy handlu (30-37 proc.). Najlepiej oceniają sytuację przedsiębiorstwa przemysłowe – niepłacenie przez klientów jest poważną przeszkodą dla co 4. firmy wytwórczej" - zaznaczono.

Wakacje na giełdzie

Z badania wynika, że przedsiębiorcy czekają na zapłatę średnio 22 dni od upływu terminu wskazanego na fakturze, ale wszystko zależy od branży, w jakiej działają.

Zwrócono uwagę, że największą cierpliwością muszą wykazać się przedstawiciele budownictwa – "przeciętne spóźnienie wynosi tam 27 dni", natomiast w handlu "mniej niż średnia, bo 18 dni". "Mowa tu o transakcjach, które ostatecznie zostają opłacone. Jednak gros faktur pozostaje w zawieszeniu, powodując zatory płatnicze pomiędzy przedsiębiorstwami. Wiele z nich, chcąc odzyskać należności, szuka profesjonalnego wsparcia w firmach windykacyjnych, powierzając im wyegzekwowanie zapłaty od niesolidnych kontrahentów" - wskazali autorzy raportu.

Zauważali, że "nierzadko" firmy działają na zasadzie "ząb za ząb". "Mówią wprost +Nie wywiązuję się z terminów, bo kontrahent też tak postępuje i co mi zrobi?+. Dają sobie przyzwolenie na nieregulowanie zobowiązań, ponieważ +mi nie płacą, to ja też nie będę+" - opisują autorzy raportu.

Dodają, że bywa, iż przedsiębiorcy denerwują się, gdy słyszą, że wierzyciel przekazał sprawę do firmy windykacyjnej, twierdząc +Teraz to w ogóle mu nie zapłacę+. "Na przeszkodzie w oddaniu pieniędzy staje też rzekomy brak dokumentów potwierdzających transakcję lub wręcz kwestionowanie współpracy z wierzycielem mimo dowodów w postaci korespondencji. Zdarza się też, że właściciel firmy podaje się za osobę niedecyzyjną, by tym samym uniknąć odpowiedzialności za brak przelewu" - stwierdzono w raporcie.

"Kiedy dzwoni negocjator z firmy windykacyjnej, przedsiębiorcy są zaskoczeni, że nastąpił ciąg dalszy. Na poczekaniu tworzą wymówki, aby uniknąć płacenia. Taka postawa jest nieakceptowalna, ale mediatorzy doświadczeni w obsłudze firm potrafią szybko zdemaskować pozorantów. Zmyślone tłumaczenia to poważny problem, który wpływa negatywnie na zdrową konkurencję w biznesie oraz wiarygodność podmiotów na rynku" - zauważył prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso Jakub Kostecki.

"Są też oczywiście przypadki, kiedy ktoś ma poważne problemy biznesowe, na przykład w jego firmie był pożar czy zalanie, bądź osobiste, jak ciężka choroba. Ale w takich sytuacjach negocjatorzy podchodzą do dłużników z empatią i szukają rozwiązań, które pomogą im wyjść z finansowego impasu" – zaznaczył Kostecki.

autorka: Anna Bytniewska

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (12)

dodaj komentarz
zgadujzgadula
Dobry Model biznesowy nie Tonie a rosnie. Prymitywne modele biznesowe oparte na tanim pracowniku i tanim pieniazku odchodza w zapomnienie. Obecnie w prymitywnych modelach opartych na pracy i wymianie bedzie bardzo ciezko przetrwac gdyz te galezie sa opanowane przez molochy. Jedyna szansa dla malych firm to podejmowac ogromne ryzyka Dobry Model biznesowy nie Tonie a rosnie. Prymitywne modele biznesowe oparte na tanim pracowniku i tanim pieniazku odchodza w zapomnienie. Obecnie w prymitywnych modelach opartych na pracy i wymianie bedzie bardzo ciezko przetrwac gdyz te galezie sa opanowane przez molochy. Jedyna szansa dla malych firm to podejmowac ogromne ryzyka w zakresie innowacji uda sie jednemu na 50 . Ale na prostych drogach owowce juz sa zebrane....
bt5
Była radosna twórczosc w promowaniu kooperacji, podwykonawstwa, otsorcingu u fakt tego typu przedsiebiorcy sa olewani przez dużych. Ale co ma drogi pieniadz do tego ? Kiedyś jak były naprawde wysokie odsetki od wkładów to bezczelni gadali że wrucili na konto i zapłacą najwczesniej za 1/2 roku lub rok bo nie moga zerwac. A w ogóle Była radosna twórczosc w promowaniu kooperacji, podwykonawstwa, otsorcingu u fakt tego typu przedsiebiorcy sa olewani przez dużych. Ale co ma drogi pieniadz do tego ? Kiedyś jak były naprawde wysokie odsetki od wkładów to bezczelni gadali że wrucili na konto i zapłacą najwczesniej za 1/2 roku lub rok bo nie moga zerwac. A w ogóle za PRL nikt sobie nie wyobrażał żeby nie dostać pieniędzy czy nie zapłacić . Zaopatzrnioweic czy księgowa mieli kasetki z pieniędzmi i tylko gotówka i natychmiast.
zbyszek_
Jedyne 2 branze ktore kochaja POlitycy i PiSdzielce to Banki i Developerka na ukladzie z ciemnych lat 8dziesiątych...
A reszta gospodarki small business tonie w dlugach, firmy rodzinne poza ukladem..


Precz z komuna!
lampeduza
Geniuszu, zostań bankierem lub deweloperem i pokaż jak rozdajesz ludowi pieniądz i mieszkania! :). Niestety łatwiej puka się w klawiaturę i wznosi szczytne hasła ...
zbyszek_ odpowiada lampeduza
porownaj se ile zgarneles lapek w dol i w gore z moim komentarzem. Loozerze.
przedsiebiorca30
Widzę, że dzisiaj wreszcie kilka mądrych osób się wypowiedziało, które widzą, że brak regulowania zobowiązań to jest ogromny problem. Sprawy gospodarcze w których ktoś nie płaci w terminie lub w jakikolwiek inny sposób przetrzymuje pieniądze, powinny być traktowane priorytetowo. Ja osobiście jestem zdania, że sprawy te są ważniejsze Widzę, że dzisiaj wreszcie kilka mądrych osób się wypowiedziało, które widzą, że brak regulowania zobowiązań to jest ogromny problem. Sprawy gospodarcze w których ktoś nie płaci w terminie lub w jakikolwiek inny sposób przetrzymuje pieniądze, powinny być traktowane priorytetowo. Ja osobiście jestem zdania, że sprawy te są ważniejsze nawet od morderstw. Ktoś kto został zabity i tak już nie zmartwychwstanie, więc po za ujęciem sprawcy, dalszy ciąg sprawy może trwać dłużej. Przy sprawach gospodarczych dni czy tygodnie są kluczowe, bo nie raz decydują o tym czy firma przetrwa i wciąż jest okazja do naprawienia krzywdy, przeciwieństwie do wspomnianego morderstwa.
zenonn
Najwyższy czas zlikwidować odroczone płatności.
Od kredytowania jest bank, nie dostawca.
Klient nasz pan? Klient to ten co płaci, ten co nie płaci to złodziej.
formatc
Wiele firm szczególnie na górze łańcucha dostaw nie płaci bo wie że nakaz zapłaty z sądu będzie trwał kilka lat. Przez ten czas może zaproponować podwykonawcy bardzo niekorzystne warunki bo wiedzą że podwykonawca jest pod ścianą. Jeżeli ktoś w łańcuchu dostaw nie zapłaci pieniędzy to powinna być bardzo surowa kara z automatu.
lukaszslask
Ktos ukradnie batonika w sklepie za 3 zl to ochrona rzuci go na glebe i czeka na przyjazd Policji i minimum mandat,przy notorycznych kradziezach wiezienie….
Kradziez powyzej 500 zl wiezienie!!!
A tu ktos nie placi za fakture 100 tys smieje sie w twarz i moze po roku z laska zaplaci,jak Sad zmusi!!!!
Skonczcie z tym,na fakturach
Ktos ukradnie batonika w sklepie za 3 zl to ochrona rzuci go na glebe i czeka na przyjazd Policji i minimum mandat,przy notorycznych kradziezach wiezienie….
Kradziez powyzej 500 zl wiezienie!!!
A tu ktos nie placi za fakture 100 tys smieje sie w twarz i moze po roku z laska zaplaci,jak Sad zmusi!!!!
Skonczcie z tym,na fakturach jest termin platnosci i jak ktos nie placi to to jest kradziez i narazenie drugiej firmy na plajte!!!
formatc
Sprawa nie jest taka prosta jak kradzież batonika. Gospoadarka to system naczyń połączonych. Jeżeli firma na samej górze nie płaci np. Generalny Wykonawca, to z czego mają zapłacić pozostali na dole? Łańcuch zaległości zawsze zaczyna się od góry.

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki