- Złoto może na koniec roku kosztować 1 750$ za uncję - uważa Paul Kavanaugh, starszy analityk i broker PFGBEst. Kavanaugh swoją prognozę opiera na analizie Fibonacciego. Po 20 proc. spadku notowań z rekordowego poziomu 1 923,70$ za uncję 6 września, złoto wspięło się powyżej 50 proc. oporu na poziomie 1 541,50$ i pokona 1 631,70$ przed osiągnięciem docelowego poziomu 1 750$ za uncję.
- Korekta była potrzebna i przede wszystkim bardzo zdrowa dla notowań złota - uważa Kavanaugh i dodaje, że teraz złoto musi odreagować tak dużą przecenę. Kontrakty na złoto wzrosły ponad dwukrotnie w ciągu trzech lat i zmierzają po jedenasty rok wzrostów z rzędu. Europejski kryzys stał się bardzo dobrym paliwem do wzrostów złota w 2011 roku.
Jednak kurs złota spadł 12 proc. we wrześniu, co oznacza, że jest to największy miesięczny spadek notowań od października 2008 roku. Wczoraj kontrakty na złoto w grudniowych dostawach na giełdzie Comex w Nowym Jorku znajdowały się na poziomie 1 617,30$. O godiznie 12:05 za jedną uncję płacono 1 632$, czyli o 0,94 proc. więcej niż wczoraj.
Analiza Fibbonaciego opiera się na teori, która zakłada, że ceny wykazują tendencję do wzrostów i spadków przez osiąganie maksimów i minimów określonych poziomów procentowych. Wybicie kursu powyżej oporu lub poniżej wsparcia wskazuje na to, że np. złoto przechodzi do następnej fazy. Różnice pomiędzy minimami i maksimami na wykresach są podzielone według odpowiednich poziomów procentowych: 23,6 proc., 38,2 proc. oraz 61,8 proc. Powyższe zależności zostały opracowane przez 13-wiecznego matematyka Loenardo z Pizy, znanego jako Fibonacci.
K.G.

































































