REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"FT": kraje Europy Środkowo-Wschodniej budzą niepokój

2016-05-12 09:30
publikacja
2016-05-12 09:30
Dodaj Bankier.pl w Google

W ciągu minionych kilku lat wydawało się, że flirt Węgier z "nieliberalną" demokracją jest pewnym wyjątkiem. Ale wraz z nastaniem nowego rządu w Warszawie, powtarzającego pewne posunięcia Węgier, wygląda to na tendencję - pisze w czwartek "Financial Times".

fot. © European Union 2014 / / Parlament Europejski

Węgry i Polska nie są jedynymi, które budzą zaniepokojenie. Na Słowacji partia eurosceptycznego premiera Roberta Fico Smer straciła w marcowych wyborach głosy, ale utworzyła liczącą cztery partie koalicję, z udziałem nacjonalistycznej Słowackiej Partii Narodowej" - zauważa brytyjski dziennik, dodając, że do słowackiego parlamentu jako piąta największa partia weszło również ugrupowanie uważane za neonazistowskie.

Wakacje na giełdzie

"FT" przypomina, że na początku roku agencja Standard & Poor's niespodziewanie obniżyła rating Polski, "uważanej długo za najbardziej efektywną gospodarkę w postkomunistycznej Europie". Decyzję uzasadniono podjęciem kroków osłabiających w ocenie S&P "niezależność i efektywność kluczowych instytucji".

Z kolei - jak relacjonuje gazeta - na niedawnej konferencji w Pradze Yves Lemay, dyrektor w grupie ryzyka długu rządowego w agencji Moody's, ostrzegł, że "niekonwencjonalna polityka" w Polsce i na Węgrzech, a także populizm na Słowacji i w Czechach stały się "znacznym ryzykiem" dla inwestorów. Zaznaczył, że dla agencji ważne są "polityczne implikacje tych zmian". Chodzi m.in. o to, czy "w regionie pojawił się element politycznego ryzyka, które mogłoby doprowadzić do poluzowania polityki fiskalnej czy spowolnienia reform strukturalnych" - cytuje Lemaya "Financial Times".

Także zajmująca się analizą ryzyka politycznego w firmie Teneo Intelligence Otilia Dhand uważa, że w "10 krajach Europy Środkowej i Wschodniej, które dołączyły do UE w 2004 i 2007 roku, pojawiają się zagrożenia różnego rodzaju". Według Dhand, której słowa przytacza londyński dziennik, przyczyniła się do tego pewna "utrata złudzeń" spowodowana tym, że członkostwo w Unii nie zapewniło obiecywanych korzyści, częściowo za sprawą kryzysu finansowego. Ta utrata złudzeń prowadzi do "zakwestionowania polityki głównego nurtu i wzrostu znaczenia obrzeży"; w większości krajów zarówno z lewej, jak i z prawej strony pojawiają się nowe partie, "w większości nieideologiczne, populistyczne" - uważa.

Jak pisze "Financial Times", oznacza to, że "inwestorzy w Europie Środkowo-Wschodniej, również w UE, muszą brać pod uwagę czynniki takie jak polityczna stabilność i spójność społeczna w sposób, jaki kilka lat temu mógł nie wydawać się konieczny".

Dhand zastrzega zarazem, że inwestorzy i analitycy czasami źle odczytują zagrożenie i np. na Węgrzech problemy są związane nie tyle z samą polityczną dominacją Fideszu Viktora Orbana, lecz pewnym typem "kolesiowskiego kapitalizmu", który się tam pojawił.

Co powinieneś wiedzieć przed ratingowym piątkiem?

Co powinieneś wiedzieć przed ratingowym piątkiem?

W piątek, 13 maja agencja Moody’s ma ogłosić wyniki przeglądu ratingu kredytowego Polski. Warto wiedzieć, co może się wydarzyć w piątkowe popołudnie.

(PAP)

ksaj/ ro/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~xyz
Drodzy zachodnioeuropejscy postepowi i swiatli przyjaciele, odczepcie sie po prostu od Polski.
~gosc
Czyj niepokoj ? Glupawego lewactwa ? Tym lepiej to swiadczy o tych rzadach.
~PL
Banksterka traci wpływy i pluje jadem!
~porucznikoryto
Zlodzieje z zachodu boją sie prostej rzeczy. Czujne narody europy srodkowej mogą dać przykład spoleczenstwom zachodnim ,ze poza jedyną " słuszną opcją" lub antyglobalistycznym chaosem jest inne sensowne rozwiazanie czyli panstwa narodowe ,ktore pragna na normalnych zasadach koegzystowac.
~PL
Tylko czy podzielony przez multikulti zachód będzie w stanie wstać z kolan.
~ktowie
czym się różni liberalna demokracja od demokracji ?
~olo
Liberalizm i demokracja to antonimy, czyli liberalna demokracja w przyrodzie nie występuje.
~Az
Na zachodzie nie potrafią zrozumieć ze Polacy, Węgrzy czy Czesi mogą wybrać własną drogę a nie jedynie słuszna pod dyktatatem brukselskich biurokracji i makreli.
~dociekliwy
"... - pisze w czwartek "Financial Times"." - jak znajdę chwilę, to z chęcią sprawdzę, kto jest autorem tego artykułu w FT. W cale bym się nie zdziwił, gdyby to było jakieś polskie, albo węgierskie nazwisko. To taki stary numer: nasz korespondent w "zachodniej" gazecie napisze o Polsce jakąś małą notkę "... - pisze w czwartek "Financial Times"." - jak znajdę chwilę, to z chęcią sprawdzę, kto jest autorem tego artykułu w FT. W cale bym się nie zdziwił, gdyby to było jakieś polskie, albo węgierskie nazwisko. To taki stary numer: nasz korespondent w "zachodniej" gazecie napisze o Polsce jakąś małą notkę gdzieś na końcu, a my będziemy cytować, jako zdanie "zachodniej gazety" i robić alarm na cały kraj. Mam nadzieję, że w tym przypadku to nie jest ten schemat. Swoją droga, dziennikarze mogliby przeklejać linki z pierwotnym źródłem, czyli jeśli powołują się na PAP, a wcześniej na FT, to niech podadzą linka do FT, żeby każdy mógł sobie przeczytać w oryginale. W dobie wszechobecnej manipulacji dziennikarskiej, takie działanie zostałoby docenione.
~sorry
Artykuły FT są za paywall'em.
Ale proszę tutuł: Political risks come to the fore in central and eastern Europe
Neil Buckley
Additional reporting by Henry Foy in Warsaw

http://www.ft.com/intl/cms/s/2/dd974bc0-0ad2-11e6-b0f1-61f222853ff3.html#axzz48RTJLcGG

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki