We wtorek WIG20 stracił 1,08% i przerwał serię sześciu wzrostowych sesji z rzędu. Również na pozostałych europejskich rynkach przeważała podaż. Natomiast nastroje na Wall Street były wczoraj mieszane: S&P 500 zanotował lekki spadek, a Nasdaq zdołał niewiele zyskać – piszą w porannym komentarzu analitycy Biura Maklerskiego Banku BNP Paribas.


Przerwana dobra passa WIG20
We wtorek WIG20 przerwał wzrostową serię trwającą sześć sesji z rzędu. Indeks największych polskich spółek zakończył dzień na poziomie 3103 pkt, co oznacza spadek o 1,08%. Liderem spadków w gronie blue chips było CCC, którego akcje staniały o ponad 8%. W przypadku indeksów małych i średnich spółek spadki były mniejsze, jednak warto pamiętać, że w ostatnich dniach to właśnie WIG20 radził sobie zdecydowanie lepiej.
Również na pozostałych europejskich rynkach przeważała podaż. Niemiecki DAX spadł o 0,63%, a francuski CAC40 zniżkował o 0,2%. Rozczarowały wczorajsze odczyty PMI, które według prognoz miały pokazać poprawę w porównaniu z poprzednim miesiącem, a zarówno PMI przemysłowy jak i usługowy dla strefy euro odnotował w grudniu pogorszenie.
Dane z USA nie zmieniły obrazu rynku
Jednak kluczową informacją, na którą czekali wczoraj inwestorzy były dane z amerykańskiego rynku pracy. Z uwagi na shutdown rządu ich publikacja nie odbyła się w poprzednim miesiącu, a sytuacja na rynku pracy jest teraz bacznie obserwowana pod kątem możliwych kolejnych decyzji Fed. Liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych w październiku spadła o 105 tys. Z kolei dane za listopad pokazały, że nowych miejsc pracy przybyło 64 tys. wobec oczekiwanych 40 tys. Natomiast stopa bezrobocia w USA wyniosła w listopadzie 4,6% i był to odczyt gorszy od prognoz, które sugerowały 4,5%.
Dane te nie zmieniły jednak mocno percepcji rynku, który nadal uważa, że na najbliższym posiedzeniu Fed stopy procentowe zostaną utrzymane na dotychczasowym poziomie. Taki scenariusz wyceniany jest z 75% prawdopodobieństwem.

Nastroje na Wall Street były wczoraj mieszane: S&P 500 zanotował lekki spadek, a Nasdaq zdołał niewiele zyskać. Dobrze radziła sobie Tesla, której notowania wzrosły o ponad 3% i kurs ustanowił nowy historyczny szczyt na poziomie 491 USD.
Kolejne ważne odczyty makro dopiero jutro
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny jest stosunkowo pusty. Krajowi inwestorzy będą musieli zaczekać do jutra, kiedy poznamy kilka danych z polskiej gospodarki. GUS opublikuje dane o produkcji przemysłowej, produkcji budowlano-montażowej oraz dane z polskiego rynku pracy. W przypadku przemysłu ekonomiści BNP Paribas spodziewają się solidnego wzrostu w listopadzie do 3,9% z 3,2% r/r w październiku. Produkcja budowlano-montażowa, która ostatnio wyraźnie zaskoczyła rynki w październiku (+4,1% r/r) prawdopodobnie wzrosła w listopadzie o 3,0% r/r. W przypadku danych o wynagrodzeniu uważa się, że dynamika spowolniła do 6,5% a zatrudnienie spadło o 0,8% r/r.
Dominik Osowski, Biuro Maklerskie Banku BNP Paribas
Nie przegap globalnych okazji
Odkrywaj potencjał Wall Street, giełd azjatyckich czy rynków surowców. W naszym nowym cyklu "Globalne inwestowanie", powstającym we współpracy z Biurem Maklerskim Banku BNP Paribas, piszemy o najważniejszych trendach makroekonomicznych i o tym, jak skutecznie dywersyfikować portfel i szukać okazji inwestycyjnych na rynkach zagranicznych.



























































