Erbud spodziewa się, że w całym 2026 r. może osiągnąć porównywalne lub trochę niższe rdr przychody. Sytuacja rynkowa związana z przetargami pozostaje wymagająca, ale boom inwestycyjny powinien przełożyć się na większą liczbę kontraktów w przyszłym roku - poinformowali przedstawiciele spółki podczas wideokonferencji.


"Cały portfel to 3,5 mld zł, z czego 1,8 mld zł przypada na ten rok. Widzimy, że trudno będzie osiągnąć przychody z zeszłego roku, ale robimy to świadomie, ograniczamy też koszty rozwojowe i czekamy na boom inwestycyjny, który (...) ma się zacząć w tym lub przyszłym roku (...). Przychody, widząc jaki jest portfel sugerują, że jesteśmy na poziomie 3 mld zł plus-minus 100-200 mln zł, czyli poziom zeszłego roku, może trochę mniej" - powiedział prezes Dariusz Grzeszczak.
"W zeszłym i tym roku trudno pozyskiwać nowe zlecenia, ale nam się to udaje – może nie tak, jak byśmy chcieli, ale we wszystkich segmentach mamy dobre obłożenie" - dodał.
Jak ocenił wiceprezes Jacek Leczkowski, sytuacja na rynku pozostaje wymagająca m.in. ze względu na dużą konkurencję.
"Sytuacja na rynku jest wymagająca. Przyczyną jest to, że kontraktów jest stosunkowo mało, bardzo długo są rozstrzygane postępowania publiczne, jest dużo firm i jest ogromna konkurencja. Trzeba ostrożnie podchodzić do kalkulacji, szacowania ryzyk i szans. Trzymamy ciśnienie u naszych menedżerów, by nie wpadali w panikę jeśli mamy lekki spadek przychodów, tylko trzymali cenę na rozsądnych poziomach i koncentrowali się na marżowości kontraktów, które mamy, niż braniu kontraktów za wszelką cenę" - powiedział Leczkowski.

"Czekamy na pojawienie się nowych kontraktów. Inwestycje w segmencie prywatnym bardzo spadły – ilość biurowców (...) jest nieporównywalna, galerie poza małymi retail parkami się nie budują, więc rośnie nasz udział w zamówieniach publicznych. Czekamy na boom, już drugi rok, to się zbliża. W tym roku już się pojawią chyba wielkie inwestycje, które państwo zapowiada i zakładamy, że w przyszłym roku będzie dużo większa liczba kontraktów, na których będziemy mogli zaistnieć" - dodał.
W pierwszym kwartale 2026 r. Erbud miał 587 mln zł przychodów, co oznacza spadek o 20 proc. rdr. W całym 2025 r. przychody grupy wyniosły ok. 3,26 mld zł.
"Ten kwartał (pierwszy kwartał 2026 r. - przyp. PAP) był ciężki dla branży ze względu na pogodę" - dodał prezes.
Jak podano w prezentacji, od początku roku grupa pozyskała kontrakty o wartości 1,1 mld zł, z czego 0,8 mld zł pozyskano w pierwszym kwartale.
"Zamówienia o wartości 1,1 mld zł pozyskane w tym roku to sukces, szczególnie transformacja energetyczna, na którą stawiamy od 10 lat - pojawiło się zlecenie w Ostrowie Wielkopolskim" - dodał Grzeszczak.
Grupa podpisała kontrakt dla GETEC Energia na budowę czterech źródeł kogeneracyjnych w Ostrowie Wielkopolskim oraz modernizację infrastruktury elektroenergetycznej. Wartość projektu wynosi ponad 225 mln zł netto oraz 6,3 mln euro, a dodatkowo umowa obejmuje 10-letni serwis instalacji (wynagrodzenie z tego tytułu: 143 tys. zł oraz 133,5 tys. euro miesięcznie).
Erbud ogłosił wcześniej przegląd opcji strategicznych dla głównych obszarów biznesowych grupy. Jego celem jest ocena możliwych kierunków rozwoju grupy oraz identyfikacja i analiza dostępnych szans i możliwości.
Jak poinformował Grzeszczak, Erbud intensywnie pracuje nad przygotowaniem rozwiązań w tym roku, by usprawnić grupę i poprawić wyniki.
Segmentem notującym straty jest budownictwo modułowe.
"Pracujemy nad naszymi spółkami w Polsce i Niemczech. Efekt jest taki, że w pierwszym kwartale cały czas mamy stratę. (...) Portfel na ten rok to blisko 70 mln zł, kontynuujemy pracę i koncentrujemy się na zakończeniu wszystkich kontraktów, które mamy i pomysłami co dalej, jak naprawić firmę" - powiedział wiceprezes Leczkowski. (PAP Biznes)
doa/ osz/



























































