Chińska firma MizarVusion od początku amerykańsko-izraelskiej operacji wojskowej „Epicka Furia” dostarczała Iranowi wysokiej jakości satelitarne zdjęcia celów USA; aby zapewnić sobie przykrywkę, opatrywała je komentarzem, że są to dane wywiadowcze z „otwartych źródeł” - wynika z analizy brytyjskiego portalu FlightGlobal.


Wśród amerykańskich aktywów skatalogowanych i opublikowanych przez MizarVision na platformie X są m.in. myśliwce Lockheed Martin F-22 stealth, stojące w izraelskiej bazie lotniczej Owda na pustyni Nagew i wiele instalacji wojskowych, znajdujących się w bazie lotniczej Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej, w tym siedem samolotów rozpoznania Boeing E-3 (AWACS) i dwa samoloty łączności Bombardier E-11.
Chińska firma, która nie posiada własnych satelitów, publikowała również zdjęcia bazy lotniczej Al-Udeid w Katarze, która dzień po ujawnieniu zdjęć została zaatakowana przez irańskie drony i rakiety.
Śledziła też dwa amerykańskie lotniskowce zaangażowane w wojnę z Iranem - USS Abraham Lincoln i USS Gerald R. Ford.
Flight Global przytoczył wpis zamieszczony przez MizarVision 27 lutego: „Satelitarne zdjęcia pokazują, jak amerykańskie wojsko stale transportuje dostawy do bazy sił powietrznych Owda za pośrednictwem C-17 (Boeing C-17 Globemaster III, ciężki wojskowy samolot transportowy – PAP). Na asfalcie zaparkowano siedem F-22, na pasie startowym zauważono cztery F-22”. Był to opis podpiętego wyraźnego, kolorowego zdjęcia izraelskiego lotniska.

24 godziny później rozpoczęła się operacja „Epicka Furia”.
MizarVision nie ograniczała się do obserwacji Bliskiego Wschodu. Dwa dni przed rozpoczęciem amerykańsko-izraelskiej operacji militarnej zamieściła na platformie X zdjęcia i opisy należących do sił powietrznych USA myśliwców, tankowców i samolotów transportowych znajdujących się na Diego Garcia, wyspie na Oceanie Indyjskim, gdzie ulokowana jest amerykańsko-brytyjska baza wojskowa.
Podobną politykę prowadził Waszyngton, gdy publikował komercyjnie uzyskane zdjęcia ruchów rosyjskich wojsk wokół Ukrainy pod koniec 2021 i na początku 2022 r., próbując przekonać europejskich przywódców, że Moskwa przygotowuje się do inwazji na sąsiedni kraj, a nie do manewrów wojskowych, jak mamił wówczas świat Kreml. (PAP)
tebe/ mal/



























































