REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Eobuwie.pl wejdzie na giełdę? Sklep, jakiego jeszcze nie było

Adam Hajdamowicz2018-10-28 16:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2018-10-28 16:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Spółka zależna CCC, eobuwie.pl, rozpoczęła działania mające wprowadzić ją na GPW. Ten internetowy sprzedawca obuwia działa już w kilkunastu krajach, a wprowadzane przez niego innowacje są unikatowe.

fot. / / eobuwie.pl

CCC poinformowało, że ich spółka zależna, eobuwie.pl, rozpoczęła już wstępne działania przygotowawcze do przeprowadzenia oferty publicznej na GPW. IPO jest rozważane w celu pozyskania przez eobuwie.pl środków na finansowanie dalszego rozwoju.

Eobuwie.pl to internetowy sklep z obuwiem, w którym CCC posiada 74,99 proc. udziałów. W sierpniu 2018 roku grupa podpisała ponadto aneks do umowy zakupu akcji eobuwie.pl, który przedłużył o trzy lata prawo do nabycia kolejnych 25,01 proc. akcji spółki. Ustalono, że kwota zakupu nie będzie mogła być niższa niż 100 mln zł oraz nie wyższa niż 1,2 mld zł. Pomimo powiązań udziałowych, oferta eobuwie.pl nie ma jednak zbyt wiele wspólnego z marką CCC i sprzedaje głównie nie buty polskiego producenta, a obuwie marek znanych na całym świecie.

Samo CCC na GPW jest już z kolei obecne od kilkunastu lat i należy na niej do jednych z największych podmiotów. Teraz, gdy również eobuwie.pl rozważa wejście na polski parkiet, postanowiliśmy przyjrzeć się tej spółce i sprawdzić w jakiej obecnie jest ona sytuacji.

Handel przechodzi rewolucję

Jak przekonuje sama spółka CCC: „w ciągu najbliższych 5-10 lat w handlu zmieni się więcej niż przez ostatnie 100 lat”. I nie są to jedynie puste słowa, a wiele z tych zmian widać już dziś. Jeszcze nie tak dawno temu niemal nikt nie wyobrażał sobie zakupu obuwia w inny sposób niż w zwykłym sklepie stacjonarnym. Już teraz wielu klientów korzysta jednak ze sklepów internetowych, a te zmiany dostrzegło także CCC, które na początku 2016 roku za prawie 130 mln złotych sfinalizowało zakup większościowego udziału w spółce eobuwie.pl.

Wakacje na giełdzie

Przejęta spółka do jeden z liderów rynku sprzedaży internetowej obuwia w Polsce. Coraz większe znaczenie spółka ma również w całej Europie, gdzie działa już w czternastu krajach i wciąż planuje dalszą ekspansję. Natomiast dla tych jeszcze nieprzekonanych do zakupów online eobuwie.pl przygotowało także pewien pomost pomiędzy sklepami stacjonarnymi a internetowymi – tak zwany omnichannel. Są to całkowicie „realne” sklepy, do których można pójść, jednak już wewnątrz niewiele przypominają te tradycyjne. Nie ma tam bowiem żadnych półek z produktami, a spotkamy jedynie tablety do przeglądania oferty sklepu. Można tam wybrać interesujące nas obuwie, a (jak informuje spółka) w ciągu zaledwie trzech minut dostaniemy dany model do przymierzenia i ewentualnego kupienia. Bardzo istotną zaletą rozwiązania z tych sklepów jest znacznie mniej ograniczona ilość sprzedawanych produktów, w których kupić można nie tylko to, co zmieściło się na półkach sklepowych, a aż dziesiątki tysięcy różnych modeli butów czy sprzedawanych tam również torebek. Pełna oferta ze sklepu online jest natomiast dostarczana do dowolnego salonu w ciągu maksymalnie 24 godzin.

fot. Adam Hajdamowicz / / Bankier.pl

Innowacje, które mają odmienić zakupy

Samo uruchomienie sklepów w formacie omnichannel nie jest jednak jedyną rewolucją w sprzedaży przeprowadzaną przez eobuwie.pl. Już od 15 października 2018 roku wprowadzona także została innowacyjna usługa esize.me, która pozwala dobierać odpowiednio dopasowane buty za pomocą skanu stopy 3D. Ta darmowa usługa ma być odpowiedzią na jedną z głównych barier powodującą opór przed zakupami online – brak możliwości sprawdzenia, czy buty będą dobrze pasowały.

„Wykonaliśmy skany i modele 3D już niemal 40 tys. modeli butów, pochodzących od prawie 500 marek. Obraz zeskanowanych stóp w kilka sekund jest porównywany z obrazem dostępnych modeli obuwia. W rezultacie otrzymujemy rekomendację butów idealnie dopasowanych do naszego kształtu stopy” – wyjaśnia Marcin Grzymkowski, prezes i założyciel portalu eobuwie.pl.

Z punktu widzenia klienta działanie samego systemu jest bardzo proste, wystarczy wejść na odpowiednią maszynę, na której po założeniu konta następuję dokładny pomiar naszych stóp. Informacje te są następnie zapisywane w systemie, do którego użytkownik posiada później stały dostęp również z domu. Przy każdych kolejnych zakupach nie są już zatem potrzebne żadne przymiarki, a podczas zamówień online za pomocą założonego konta automatycznie są odrzucane wszystkie modele, które nie będą na nas pasować. Raz dobrze wykonany pomiar może zatem sprawić, że zbędne będą już jakiekolwiek wizyty w sklepach stacjonarnych, aż do momentu, gdy ewentualnie zmienią się nam proporcje stóp (np. wzrost u dzieci).

fot. / / eobuwie.pl

Cały czas udoskonalana jest także sama sprzedaż internetowa, szczególnie pod względem szybkości obsługi. I już dziś dzięki wprowadzeniu usługi Same Day Delivery klienci eobuwie.pl w wybranych miastach otrzymują swoje zamówienia nawet w przeciągu 3 godzin od jego złożenia online. Jak podaje spółka w tej chwili ze wspomnianej usługi szybkiej dostawy może korzystać już ponad 5 mln Polaków w różnych regionach kraju. Zasięg tej oferty ma jednak ulegać stopniowemu poszerzeniu.

Czytaj dalej: Rozwój wymaga inwestycji

Rozwój wymaga inwestycji

Na początku października CCC podawało, że narastająco od początku roku przychody w kanale internetowym grupy, w ramach którego raportowana jest m.in. sprzedaż eobuwie.pl, wyniosły 646 mln zł i były wyższe o 59 proc. w stosunku do roku 2017. Zgodnie z szacunkami, przychody eobuwie.pl za cały 2018 rok mają z kolei wynieść około 1 mld złotych. Utrzymanie tak dynamicznych wzrostów wymaga jednak dalszych inwestycji, na co mają zostać pozyskane pieniądze z giełdy.

fot. / / Bankier.pl

„Eobuwie.pl bardzo dynamicznie się rozwija. Chcemy pozyskać finansowanie na jeszcze szybszy wzrost w części e-commerce przy bardzo konserwatywnym podejściu do zadłużenia po stronie CCC. Ponadto IPO pozwoli nam bardziej czytelnie komunikować rynkowi istotnie odmienne modele biznesowe CCC i eobuwie” –  mówi Marcin Czyczerski, wiceprezes CCC.

„Rozwój eobuwie.pl idzie wielowymiarowo. Planujemy dalszą intensyfikację sprzedaży eobuwie.pl na rynkach, które do tej pory uruchomiliśmy, a w ciągu nieco ponad roku weszliśmy na sześć dużych rynków. Zakładamy też ekspansję na nowe rynki” – powiedział.

fot. / / CCC

Czyczerski dodał także, że spółka ma również plany dynamicznego rozwoju sieci sklepów omnichannel eobuwie.pl. „Do końca roku w tym koncepcie będzie ok. 10 sklepów, w przyszłym roku otworzymy ich znacznie więcej. Kontynuujemy też rozwój projektu esize.me, czyli personalizacji wymiaru butów i dokładnego ich dopasowania do stopy. Projekt ten może zrewolucjonizować obuwniczy e-commerce” – dodał.

Założyciel Eobuwie.pl: sprzedajemy 50 tys. produktów w 12 krajach

Przygodę ze sprzedażą obuwia rozpoczął jeszcze w czasach podstawówki. Pomagał wtedy swoim rodzicom w prowadzeniu kilku sklepów obuwniczych. – Gdy byłem na studiach, zafascynował mnie rozwijający się wtedy świat sprzedaży online. Miałem pomysł jak sprzedawać buty przez internet i postanowiłem go zrealizować – mówi Marcin Grzymkowski, założyciel Eobuwie.pl. Tak zrodził się internetowy sklep z obuwiem, który dziś sprzedaje 50 tys. produktów w 12 krajach.

Wiceprezes podkreśla ponadto, że wszystkie te działania wymagają również dość dużych nakładów na rozwój bazy logistycznej. „Pierwszy etap już częściowo sfinansowaliśmy, ale przed nami kolejne etapy rozbudowy centrum dystrybucyjnego, które ma sprostać potrzebom eobuwia. Docelowo w Zielonej Górze powstanie baza logistyczna o powierzchni nawet 150 tys. m kw. Będzie ona obsługiwać wszystkie sklepy e-commerce grupy CCC. Będzie też stanowić podstawę platformy e-commerce dla zewnętrznych podmiotów” - wyjaśnia. Aktualne centrum logistyczne może bowiem obsłużyć maksymalnie 4000 zamówień na godzinę, co przy corocznym wzroście sprzedaży o blisko 100 proc. bardzo szybko może się okazać niewystarczające.

To może być znaczący gracz na GPW

Wejście spółki eobuwie.pl na giełdę byłoby świetną informacją dla polskich inwestorów. W momencie, gdy więcej podmiotów raczej rezygnuje z dalszych notowań, niż chce je rozpocząć, tak znaczące IPO mogłoby być bardzo pozytywną odmianą. Według analityków wycena eobuwie.pl może bowiem wynieść aż kilka mld złotych. Szacowana przez nich kapitalizacja w przedziale od 3,7 do 4,7 mld złotych natychmiast sprawiłaby, że spółka stałaby się jednym z czołowych graczy w mWIG-u. Z biegiem czasu mogłaby ona być może zacząć pukać nawet do WIG20, gdzie już dziś pod względem wielkości pobiłaby zapewne takie podmioty jak Eurocash, Tauron czy Energa.

Źródło:
Adam Hajdamowicz
Adam Hajdamowicz
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Głównym obszarem jego zainteresowań są rynki akcji, w szczególności skupia się na opisywaniu sytuacji spółek z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Śledzi także wpisy na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego. Absolwent finansów i rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, posiadacz licencji maklera papierów wartościowych nr 3313.

Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
atyp1
Jak zarobic na leszczach - czyli wejscie na gielde.
Nikt poza cwaniaczkami z eobuwia nic z tego nie bedzie miał.
dav89
Witam, jeżeli ktoś chce pomoc w realizacji mojego marzenia, zachęcam : - ) https://zrzutka.pl/yexfeh i z góry dziękuje
devu
Cieszy bo polskie - czyli dobre ;-)!
jendreka
Takich sklepów jest już multum.

Powiązane: Moda, odzież, ubrania, przemysł tekstylny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki