Energooszczędne odkurzacze i energetyczne plakietki

Oprócz limitów mocy odkurzacza Unia Europejska wprowadza nowy system etykiet energetycznych dla tych urządzeń. Już za niespełna rok efektywność i wydajność energetyczna wszystkich odkurzaczy będzie oceniana w skali A-G. Podobnie już teraz są znakowane między innymi lodówki. Literowa ocena znajdzie się na etykiecie na sprzęcie.

Z systemem etykiet nie zgadza się brytyjska firma Dyson, która złożyła wniosek do Sądu I Instancji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o ocenę sądową nowego systemu etykiet energetycznych dla odkurzaczy. Firma twierdzi, że nowe etykiety będą wprowadzać konsumentów w błąd.

Dyson opatentował technologię cyfrowego silnika, który został zastosowany m.in. w bezworkowych odkurzaczach. Pionowy odkurzacz Dysona DC24 z silnikiem o mocy 650 Watt został uznany za "najlepszą dostępną technologię" w przygotowawczej w fazie ekoprojektu dla odkurzaczy. Na badania i rozwój cyfrowego silnika Dysona firma przeznaczyła ponad 150 milionów funtów.

- Etykieta energetyczna będzie wprowadzać konsumentów w błąd poprzez zawyżanie efektywności energetycznej przestarzałej technologii, która traci swoją skuteczność w warunkach domowych. Ponadto etykiety energetyczne nie uwzględniają wpływu kosztownych materiałów eksploatacyjnych zarówno na nasz budżet domowy, jak i środowisko naturalne - mówi James Dyson.

Firma postawiła na technologię bezworkową. - Jeżeli założymy, że we wszystkich sprzedanych w zeszłym roku odkurzaczach workowych, wymieniano worki raz w miesiącu, to tylko w 2012 roku aż 126 mln worków trafiło na wysypiska lub do spalarni śmieci. Koszt samych wymiennych worków podczas 5-letniej eksploatacji workowego odkurzacza wynosi średnio 300 złotych - czytamy w stanowisku firmy.

Dyson ma zastrzeżenia między innymi do metodologii testów odkurzaczy. - Przepisy stanowią, że odkurzacze powinny być testowane w warunkach laboratoryjnych: z pustymi pojemnikami i workami oraz bez użycia kurzu. Takie warunki nie oddają rzeczywistych warunków życia. Zebrany przez odkurzacz kurz zapycha worki i filtry, co w rezultacie powoduje utratę siły ssania i spadek wydajności urządzenia. Natomiast nasze odkurzacze zapewniają stałą wydajność - nie tracą siły ssania, co oznacza, że zużywają mniej energii - przekonuje Dyson.

Drugie zastrzeżenie dotyczy faktu, że na etykietach nie są uwzględniane koszty eksploatacyjne, takie jak wymiana worków i filtrów. - Jeżeli założymy, że we wszystkich sprzedanych w zeszłym roku odkurzaczach workowych wymieniano worki raz w miesiącu, to tylko w 2012 roku aż 126 mln worków trafiło na wysypiska lub do spalarni śmieci. Koszt samych wymiennych worków podczas 5-letniej eksploatacji workowego odkurzacza wynosi średnio 300 złotych. Tymczasem etykiety energetyczne nie podają informacji na temat liczby worków i filtrów zużywanych rocznie oraz ich kosztach.

Dyson uważa, że najskuteczniejszym sposobem zmniejszenia wpływu odkurzaczy na środowisko jest wprowadzenie ograniczenia mocy silników używanych w tych urządzeniach i nieustanne podkreślanie, że stosowanie materiałów eksploatacyjnych, takich jak worki i filtry, jest kosztowne i szkodliwe dla środowiska.

/rg, Bankier.pl

Źródło: Informacja prasowa

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~Zygmunt

Czekam jeszcze na wibratory...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil