Enea spodziewa się w przyszłym roku utrzymania trendów rynkowych. Zarząd zakłada dobre wyniki grupy w segmencie wydobycia i OZE, stabilizację w dystrybucji. Spodziewa się też dalszego spadku marży w wytwarzaniu - poinformowali przedstawiciele grupy.


"Spodziewamy się, że te trendy, które obserwujemy na rynku i które wpływają na wyniki realizowane w tym roku, utrzymają się w 2022 roku" - powiedział na konferencji prasowej wiceprezes Enei Rafał Mucha.
Pytany o oczekiwania co do przyszłorocznych wyników EBITDA grupy w poszczególnych segmentach działalności, odpowiedział: "Jesteśmy przekonani, że należy oczekiwać stabilności w regulowanym obszarze dystrybucji. Zakładamy, że dobre wyniki będzie realizować Bogdanka. Nie mamy wątpliwości, że dobre wyniki będzie mieć segment OZE. Natomiast spodziewamy się, że trend malejącej marży w obszarze wytwarzania może być utrzymany w perspektywie 2022 roku, co się może przełożyć na wyniki realizowane przez wytwarzanie w segmencie elektrowni systemowych opalanych węglem kamiennym".
Mucha poinformował, że spółka jest na ukończeniu procesu kontraktacji sprzedaży i zabezpieczania uprawnień do emisji CO2 na 2022 rok.
Po trzech kwartałach 2021 roku grupa Enea zanotowała 15,3 mld zł przychodów wobec 13,5 mld zł przed rokiem. EBITDA wzrosła o 5,2 proc. rdr do 2,77 mld zł.

CAPEX grupy wyniósł po trzech kwartałach 1,11 mld zł i był niższy o 32,2 proc. rdr.
"Zakładamy, że poziom wykonania nakładów inwestycyjnych w 2021 roku zbliży się zdecydowanie bardziej do założeń planistycznych niż to wygląda po trzech kwartałach" - powiedział wiceprezes Mucha.
Poinformował, że nie ma jeszcze ustalonej kwoty wydatków inwestycyjnych na przyszły rok. Priorytetem dla grupy będą inwestycje w obszarze dystrybucji. Spółka nie wyklucza akwizycji w obszarze OZE.
Prezes Enei Paweł Szczeszek poinformował, że prace przygotowawcze związane z wydzieleniem wytwórczych aktywów węglowych są w toku.
Pytany, czy w obecnej sytuacji rynkowej warto oddawać do NABE efektywne jednostki węglowe, takie jak blok B11, odpowiedział: "To sytuacja tymczasowa i nadzwyczajna. Unia Europejska ma określone cele, ceny uprawnień nadal będą rosły, a wynoszą teraz powyżej 70 euro za tonę".
"Otoczenie nie pozwala nam utrzymywać w grupie dochodowych, zmodernizowanych jednostek węglowych i jednocześnie dynamicznie inwestować w OZE. Nie otrzymalibyśmy finansowania na rozwój w OZE w takich mocach jak planujemy" - dodał prezes Enei.
Jak poinformował, trwają analizy dotyczące rozwiązań technicznych dla planowanych bloków parowo-gazowych w Kozienicach.
"Zakładamy, że pierwszy z bloków mógłby zostać zgłoszony do aukcji w rynku mocy w 2023 roku z pierwszym okresem dostaw w 2028 r." - powiedział Szczeszek.
Prezes Enei poinformował, że obecnie zapasy węgla we wszystkich jednostkach wytwórczych grupy są powyżej poziomu wymaganego rozporządzeniem.
"Trudności występujące na rynku węgla przekładają się na dostawy na niższym poziomie niż oczekiwaliśmy w związku ze znacznym zwiększeniem zapotrzebowania na produkcję energii elektrycznej przez krajowy system. To dodatkowe zapotrzebowanie w znacznej mierze zostało pokryte przez dostawy z należącej do grupy Bogdanki. Mamy nadzieję, że realizacja dostaw również z pozostałych kopalń pozwoli na utrzymanie zapasu przez cały okres jesienno-zimowy" - powiedział Szczeszek.
Prezes poinformował, że prace nad aktualizacją strategii grupy są na ukończeniu, a publikacja dokumentu to kwestia tygodni, a nie miesięcy.
Pytany o postępowanie taryfowe na 2022 rok, odpowiedział: "Optymalnym rozwiązaniem byłoby, by wzrost taryfy odzwierciedlał realny wzrost kosztów i praw majątkowych". (PAP Biznes)
pel/ mfm/



























































