REKLAMA

Emilewicz o wyborach kopertowych: do konstytucyjnego terminu wyborów trzeba było się przygotowywać

2021-05-13 09:32
publikacja
2021-05-13 09:32
Emilewicz o wyborach kopertowych: do konstytucyjnego terminu wyborów trzeba było się przygotowywać
Emilewicz o wyborach kopertowych: do konstytucyjnego terminu wyborów trzeba było się przygotowywać
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Do konstytucyjnego terminu wyborów prezydenckich trzeba było się przygotowywać; nie można było czekać, aż coś się zmieni w stanie prawnym - podkreśliła posłanka PiS Jadwiga Emilewicz. Jej zdaniem premier Mateusz Morawiecki robił wszystko, aby wybory w tym terminie były bezpieczne i zgodne z prawem.

Emilewicz, była wicepremier, komentowała w czwartek w Polsat News zapowiedź prezentacji przez szefa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia raportu Izby w sprawie przygotowań do wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym, które miały się odbyć 10 maja ub. roku. Według medialnych doniesień NIK ocenia je jako nielegalne.

Posłanka, jak mówiła, przeczytała opinię na ten temat przewodniczącego Rady Legislacyjnej przy premierze prof. Marka Szydło. W opinii stwierdził on m.in., że decyzje premiera o zainicjowaniu technicznych przygotowań do głosowania korespondencyjnego były zgodne z prawem.

W ocenie Emilewicz prof. Szydło "w sposób jednoznaczny odpowiada na wątpliwości" w tej sprawie i w jasny sposób odwołuje się m.in. do ustaw covidowych. "Premier podejmował decyzje, chcąc zrealizować wybory w terminie konstytucyjnym wówczas w taki sposób, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby. W ten sposób uzasadnione są decyzje wydawane podmiotom publicznym, spółkom publicznym, spółkom Skarbu Państwa" - wskazywała.

Na pytanie, czy ktoś jest odpowiedzialny za ponad 70 mln złotych wydanych na wybory, które nie doszły do skutku, była wicepremier zareagowała pytaniem: "Co innego może zrobić prezes Rady Ministrów w sytuacji, w której mamy zarządzone w trybie konstytucyjnym wybory, a jednocześnie mamy pandemię?". "Może zrobić wszystko, aby te wybory odbyły się zgodnie z prawem, w terminie konstytucyjnym, w taki sposób, żeby nie narazić życia i zdrowia Polaków. To robił prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki w ubiegłym roku" - podkreśliła.

Na uwagę, że projekt ten nie doszedł do skutku, odparła, że o tym, że tak się stanie, nie było wiadomo, gdy wydawano decyzje. "Był termin konstytucyjny i trzeba było się do tego terminu przygotowywać. Nie można było czekać z przygotowaniami na dzień ostatni, czy coś się zmieni w stanie prawnym. Bogu dzięki, zmieniło się. Wybory odbyły się w trybie takim, który pozwolił uznać wybór prezydenta bez najmniejszych wątpliwości" - dodała.

Zapytana, czy jej zdaniem Marian Banaś jest osobą wiarygodną, odpowiedziała, że "nie postawiono mu żadnych zarzutów, więc nie ma powodów do tego, aby tutaj podważać dzisiaj jego wiarygodność". "Prezes Banaś przygotował raport NIK odnoszący się do ubiegłego roku. Przeczytajmy go w całości. Na pewno do tej sprawy odniesie się KPRM" - zaznaczyła.(PAP)

Autorka: Agnieszka Ziemska

agzi/ itm/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Powiązane: Wybory prezydenckie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki