Elektrim może upaść mimo porozumienia akcjonariuszy
W drugiej części NWZA Elektrimu SA akcjonariusze spółki wybrali w piątek na przewodniczącego 8-osobowej rady nadzorczej Elektrimu, przedstawiciela francuskiego koncernu medialnego Vivendi-Universal Davida Syeda. Wiceprzewodniczącym rady został zaś Hubert Janiszewski, członek rady nadzorczej Deutsche Banku, rekomendowany przez BRE Bank. Nowa rada nadzorcza Elektrimu będzie dążyła do osiągnięcia szybkiego rozwiązania spłaty obligatariuszy oraz innych wierzycieli spółki i zamierza skoncentrować działalność spółki na rynku energetycznym, podał Elektrim w piątek w oświadczeniu prasowym nowej rady nadzorczej spółki. David Syed, wybrany w piątek przewodniczący rady nadzorczej Elektrimu SA, reprezentant francuskiego koncernu Vivendi Universal a zarazem prawnik z kancelarii Watson, Farley & Williams, powiedział po zakończeniu NWZA spółki, że wybór nowej rady nadzorczej Elektrimu kończy wojnę pomiędzy jej akcjonariuszami. Kandydaturę Syeda na przewodniczącego rady zgłosił akcjonariusz współpracujący z BRE Bankiem SA. Natomiast kandydaturę związanego z BRE Bankiem Huberta Janiszewskiego, który został wiceprzewodniczącym, zaproponował przedstawiciel Vivendi. Obydwie kandydatury zostały wybrane zdecydowaną większością głosów Piątkowy wybór przewodniczącego poprzedził w minioną środę wybór 8-osobowej rady nadzorczej Elektrimu, w której Vivendi i BRE Bank mają po 4 przedstawicieli. W komunikacie prasowym rady Elektrim podał po walnym, że "zamiarem rady nadzorczej jest doprowadzenie do osiągnięcia przez Elektrim SA wiodącej roli na polskim rynku energetycznym". Kluczem do tego, zdaniem analityków, jest szybka sprzedaż aktywów telekomunikacyjnych Elektrimu SA, do którego nadal należy 49% Elektrimu Telekomunikacja. ET kontroluje Polską Telefonię Cyfrową (PTC), operatora telefonii komórkowej Era GSM. 49% PTC należy do Deutsche Telekom. Szybką sprzedażą pozostałych 51% aktywów Elektrimu Telekomunikacja zainteresowany jest francuski akcjonariusz Elektrimu (15%), koncern Viviendi Universal, który chce zamknąć swoją transakcję w połowie maja. Według nieoficjalnych informacji wybór na przewodniczącego RN Elektrimu przedstawiciela Vivendi ma gwarantować sprawne przeprowadzenie transakcji sprzedaży tych aktywów przez Francuzów konsorcjum Citigroup oraz Eastbridge. Sam Eastbridge jest ponadto członkiem konsorcjum tworzonym z BRE Bankiem, które chce z kolei kupić od Elektrimu 49% Elektrimu Telekomunikacja, oferując za ten pakiet według nieoficjalnych informacji 400 mln euro. Choć Elektrim mógłby spłacić dług wobec obligatariuszy pozyskując pieniądze z tej transakcji, według Magdaleny Łąpsy z Societe Generale jest mało prawdopodobne, aby tak się stało, jeśli w zamian za telekomunikacyjne aktywa Elektrim otrzyma tylko 400 mln euro. Dług Elektrimu sięga bowiem 500 mln euro, a spółka potrzebuje również gotówki na inwestycje w energetyce. Choć zdaniem przewodniczącego RN Elektrimu Davida Syeda, wybór nowej rady nadzorczej spółki kończy wojnę pomiędzy jej akcjonariuszami, zdaniem analityków nadal nie rozwiązuje to problemów finansowych Elektrimu SA. "Rada nadzorcza chce zapoznać się z sytuacją i stanem rozmów z obligatariuszami spółki i nie wiadomo jeszcze, jakie decyzje zapadną w tej sprawie" - powiedział Syed. "Problemem ważniejszym i pilniejszym dla akcjonariuszy mniejszościowych jest kwestia negocjacji z wierzycielami i to, czy spółka ogłosi upadłość, czy będzie zgoda na propozycje układowe" - Tomasz Binkiewicz z Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. 23 kwietnia obligatariusze mają postanowić, czy zgodzić się na propozycje układowe Elektrimu, czy zgłosić wniosek o upadłość po tym, jak Elektrim w połowie grudnia minionego roku nie wykupił w terminie swoich obligacji o wartości 480 mln euro. Binkiewicz zwrócił uwagę, że Elektrim nie ma na razie nowych propozycji układowych, a rozmowy z obligatariuszami przebiegają nerwowo. Wbrew piątkowemu oświadczeniu obligatariuszy o zerwaniu przez Elektrim rozmów odnośnie spłaty długu i braku chęci do dyskusji o ofercie, jaką część z nich złożyła na 49% Elektrimu Telekomunikacja na 450 mln euro, Elektrim zapewnił w komunikacie, że rozmowy z właścicielami obligacji zamiennych na akcje spółki "nie zostały zerwane i są kontynuowane". Wcześniej również wiceprezes Elektrimu wspierany przez BRE Bank, Maciej Radziwił, zapewnił dziennikarzy, że rozmowy z obligatariuszami nadal trwają. Przewodniczący nowej rady nadzorczej spółki nie potrafił jednak powiedzieć, kiedy i w jaki sposób Elektrim może spłacić dług z tytułu obligacji zamiennych na akcje szacowany na blisko 500 mln euro. ISB
Źródło:Polski IntelliNews




























































