REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Eksperci za utrzymaniem finansowania partii z budżetu

2013-07-21 14:02
publikacja
2013-07-21 14:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Za finansowaniem partii z budżetu państwa, bezpośrednio lub przez odpis podatkowy, opowiedziała się większość ekspertów uczestniczących w niedzielnej debacie w Sejmie. Zgodnie podkreślano potrzebę zwiększenia kontroli nad wydatkami partyjnymi.

Podczas debaty zorganizowanej przez marszałek Sejmu Ewę Kopacz pojawiły się też głosy, by obniżyć 3 proc. próg, po przekroczeniu którego partie uczestniczące w wyborach parlamentarnych otrzymują subwencję budżetową. Postulowano też utworzenie Funduszu na Rzecz Rozwoju Demokracji, który miałby pomagać komitetom wyborczym wyborców.

Konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek ocenił, że od finansowania partii politycznych z budżetu państwa nie da się odejść, "skoro chcemy mieć parlament oparty na systemie partyjnym". Sceptycznie odniósł się jednak do propozycji obniżenia 3 proc. progu uprawniającego partie do otrzymania subwencji budżetowej. "Z tym trzeba uważać, bo można stworzyć sytuacje, w których polityka stanie się sposobem zarabiania pieniędzy i tylko tego" - ocenił.

Prof. Winczorek wskazywał, że oprócz Państwowej Komisji Wyborczej wydatki partyjne mogłaby kontrolować Najwyższa Izba Kontroli.

Wakacje na giełdzie

Prof. Joanna Górnicka-Kalinowska, etyk z Uniwersytetu Warszawskiego, przekonywała, że "jeśli partie nie są finansowane z budżetu państwa, to państwem rządzi pieniądz". Jak oceniła, "nie musi tak być, ale tak być może". Jej zdaniem partie "finansowane przez bogatych sponsorów będą partiami, które zabiegają o interesy tych właśnie sponsorów".

Ekspert powiedziała, że warto rozważyć obniżenie 3 proc. progu; po jego przekroczeniu w wyborach parlamentarnych partiom przysługuje subwencja budżetowa.

Dr Sebastian Kozłowski z Uniwersytetu Warszawskiego nie był pewien, czy finansowanie partii prosto z budżetu jest zbieżne z oczekiwaniami wyborców. Wskazywał też, że partie polityczne dzisiaj są mniej uniezależnione od biznesu niż w latach 90. W jego ocenie partie mogłyby być finansowane na przykład z odpisu podatkowego. Odnosząc się do odpisu podatkowego, dr Magdalena Dudkiewicz, socjolog z UW, wyraziła wątpliwości, by ludzie, godzili się na to, by ich preferencje polityczne były łączone z ich danymi w zeznaniu podatkowym.

Dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW, ocenił, że mamy bardzo szkodliwy system finansowania partii politycznych, ponieważ m.in. powoduje on sytuację, że trudno sobie wyobrazić szanse wyboru kandydata, który nie został poparty przez istniejące partie polityczne, a wyborach do Sejmu jest to wręcz niemożliwe. "Pewna część obywateli jest praktycznie rzecz biorąc (...) pozbawiona możliwości realizacji swoich podstawowych praw politycznych" - powiedział. Ekspert przekonywał, że partie mają monopol na kształtowanie składu Sejmu, dlatego granica między "demokracją, a niedomokracją niebezpiecznie się zaciera".

Jednak jego zdaniem "prywatyzacja partii politycznych", do czego doprowadziłaby likwidacja finansowania budżetowego partii, "to niedobre posunięcie, które prowadzi nas w kierunku oligarchizacji życia politycznego w Polsce". Jak wskazał, są praktycznie tylko cztery kraje - Szwajcaria, Łotwa, Malta i Ukraina - gdzie nie ma finansowania budżetowego partii.

Dr Piotrowski zastrzegł, że partie polityczne muszą tak wydawać pieniądze, by odpowiadało to zasadzie solidarności wpisanej do konstytucji. "Muszą się podzielić z innymi, dlatego proponuję powołanie Funduszu na Rzecz Rozwoju Demokracji" - powiedział. Fundusz ten byłby finansowany przede wszystkim z obowiązkowego 10 proc. odpisu od dotacji i subwencji partyjnych. "Z tego Funduszu pomagalibyśmy komitetom wyborczym wyborców, aby mogły przełamać tę barierę" - mówił.

Dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z UW, wyraziła opinię, że warto zastanowić się, co należy ulepszyć w polskim systemie finansowania partii politycznych. "Możemy się zastanawiać, czy limity, jakie mamy przeznaczone na kampanię wyborczą, nie są limitami za dużymi" - mówiła. Wspomniała też o możliwości obniżenia 3 proc. progu wyborczego, od którego partiom przysługuje subwencja. Politolog wskazała, że najważniejsza jest przejrzystość wydawania pieniędzy przez partię i kontrola nad tymi wydatkami. Krytycznie odniosła się do pomysłu finansowania partii z odpisu podatkowego.(PAP)

hgt/ sdd/ ls/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~bbb
Jeden głos w wyborach to określona kwota z budżetu na daną partię. Nie poszedłeś na wybory twoja kasa zostaje w budżecie, swoje preferencje wyborcze określasz tylko na karcie do głosowania a nie w zeznaniu podatkowym i nawet malutkie partie mają finansowanie. Do tego określenie na co pieniądze mogą zostać wydane i mamy idealny i Jeden głos w wyborach to określona kwota z budżetu na daną partię. Nie poszedłeś na wybory twoja kasa zostaje w budżecie, swoje preferencje wyborcze określasz tylko na karcie do głosowania a nie w zeznaniu podatkowym i nawet malutkie partie mają finansowanie. Do tego określenie na co pieniądze mogą zostać wydane i mamy idealny i sprawiedliwy system.
~lol
świetny szantaż moralny: jak nam nie dacie kasy to będziemy brali skąd popadnie. Po pierwsze: tak mówią tylko złodzieje, po drugie: jak dasz to i tak weźmie skąd popadnie (zgodnie z zasadą, że nigdy nie ma się dość), po trzecie: trzeba być już u szczytu bezczelności i braku etyki, żeby otwarcie powiedzieć, że się będzie kupczyło świetny szantaż moralny: jak nam nie dacie kasy to będziemy brali skąd popadnie. Po pierwsze: tak mówią tylko złodzieje, po drugie: jak dasz to i tak weźmie skąd popadnie (zgodnie z zasadą, że nigdy nie ma się dość), po trzecie: trzeba być już u szczytu bezczelności i braku etyki, żeby otwarcie powiedzieć, że się będzie kupczyło władzą jak się nie dostanie kasy z budżetu. W normalnym świecie jak podchodzi do kogoś człowiek z hasłem "dawaj kasę albo ci ją sam wezmę" to idzie za to do więzienia, a w Polsce idzie do władzy.
~myślący
a kto okreslił tych ludzi mianem ekspertów ? Bo mają takie same poglądy jak złodzieje to znaczy ze są ekspertami ?
~klin
Złodzieje popierają złodziei przez których są finansowani .Ot i cala tajemnica .

Powiązane: Sejm

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki