- Rozpatrujemy możliwość uruchomienia połączeń z Łodzią, Rzeszowem, Szczecinem lub Bydgoszczą. W tej grupie Łódź prezentuje się najbardziej obiecująco - potwierdził Thorsten Bohg, dyrektor generalny Lufthansy w Polsce, który gościł wczoraj w Łodzi na zaproszenie biura podróży Bis Lufthansa City Center.
Dla Lufthansy atutami Łodzi są: wielkość miasta oraz liczba mieszkańców aglomeracji i całego regionu, jak również dynamiczne tempo inwestycji zagranicznych lokujących się w naszym mieście.
Są jednak i minusy. Skupiają się na Lublinku.
- Problem stanowi infrastruktura lotniska, a zwłaszcza niemożność zapewnienia wysokiej jakości obsługi dużej liczbie pasażerów. Odprawy paszportowej i granicznej stu lub więcej podróżnych nie da się przeprowadzić na jednym stanowisku, jakim obecnie dysponuje Lublinek - powiedział Thorsten Bohg. - Żeby samoloty Lufthansy mogły tu operować, sytuacja musi ulec poprawie.
Po południu szef Lufthansy w Polsce spotkał się z władzami miasta i zarządem łódzkiego lotniska. Bohg podkreślił, że żadne decyzje na temat wyboru dwóch kolejnych miast, do których miałyby latać samoloty Lufthansy ani co do terminu uruchomienia tych połączeń jeszcze nie zapadły.
Express Ilustrowany
(pij)



























































