REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ekonomista: Utrzymywanie niskiego oprocentowania lokat nakręca inflację

2022-04-26 06:31
publikacja
2022-04-26 06:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Banki otrzymały sygnał, że trzeba zmodyfikować system wyliczania kosztów kredytów - powiedział PAP ekonomista i doradca finansowy Adam Ruciński. Dodał, że utrzymywanie niskiego oprocentowania depozytów jest niebezpieczne dla gospodarki, bo nakręca inflację.

Ekonomista: Utrzymywanie niskiego oprocentowania lokat nakręca inflację
Ekonomista: Utrzymywanie niskiego oprocentowania lokat nakręca inflację
fot. Pawel Michalowski / / Shutterstock

W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki przedstawił plan pomocy dla osób, które spłacają złotowe kredyty hipoteczne. Mówił m.in. o trzymiesięcznych wakacjach kredytowych, wsparcia dla kredytobiorców, którzy mają przejściowe problemy ze spłatą rat oraz o likwidacji WIBOR-u. "Banki otrzymały sygnał, że trzeba zmodyfikować system wyliczania kosztów kredytów, a jeżeli same tego nie zrobią, to zrobi to rząd " - wskazał ekonomista, odnosząc się do propozycji premiera. Powiedział, że wskaźnik WIBOR (oprocentowanie pożyczek między bankami komercyjnymi), który stanowi (obok marży banku) koszt kredytu nie ma uzasadnienia, ponieważ banki mają nadmiar gotówki, więc nie nie muszą jej pożyczać.

Zauważył też, że banki, mimo wzrostu stóp procentowych NBP, nie podnoszą oprocentowania depozytów. "Z punku widzenia prawnego i finansowego jest ok, ale dla gospodarki jest to niebezpieczne, bo nakręca inflację" - wskazał. Wyjaśnił, że niskie oprocentowanie depozytów i lokat niejako zmusza klientów do wydawania pieniędzy. "Wiele osób decyduje się na zakup dóbr, które wcale nie są im niezbędne, bo wie, że trzymając pieniądze na lokacie, straci" - wytłumaczył. Dodał, że "aby temu zapobiec trzeba zaproponować depozytariuszom więcej niż 1 czy 2 proc."

Z opublikowanych w poniedziałek danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że na koniec lutego 2022 r. zysk banków sięgnął ponad 4,1 mld zł, co oznacza wzrost o ponad 97 proc. w stosunku do lutego 2021 r. Na poprawę wyniku wpłynął m.in. wzrost stóp procentowych.

Na początku kwietnia br. Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny podniosła wszystkie stopy procentowe o 1 pkt proc. Stopa referencyjna, główna stopa NBP, wzrosła z 3,5 proc. do 4,5 proc. Była to siódma z rzędu podwyżka stóp procentowych. Pierwsza z cyklu podwyżek nastąpiła w październiku ubiegłego roku. Od tego czasu Rada Polityki Pieniężnej podnosiła stopy co miesiąc. W marcu skala podwyżki wyniosła 0,75 pkt proc. (PAP)

Wakacje na giełdzie

autor: Ewa Wesołowska

ewes/ skr/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka polskich naukowców wyceniona na 500 mln USD. Rzuca wyzwanie OpenAI i Anthropicowi
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
zoomek
Lokaty powinny dawać ZAROBIĆ!!! Bo po co w innym wypadku je w ogóle zakładac i mrozić kasę???
To oznacza znacząco PONAD inflację bo przecież ciągle trwa ten jeden rok na który Belka z LSD wprowadził podatek.
zzibi2
więcej socjalu i dodruku pieniądza, na pewno nie będzie inflacji i wzrostu zadłużenia..
frankmaster
W gospodarce wolnorynkowej nie byłoby problemu, bo banki chcąc przyciągnąć klientów i zarobić na udzielanych z nich kredytach dawałaby atrakcyjne stawki depozytów. Jednak najwyraźniej to w Polsce już nie obowiązuje. Banki są nadpłynne bo NBP nadrukował mnóstwo papieru i wrzucił je prawie za darmo bankom. A teraz nagle larum, że banki W gospodarce wolnorynkowej nie byłoby problemu, bo banki chcąc przyciągnąć klientów i zarobić na udzielanych z nich kredytach dawałaby atrakcyjne stawki depozytów. Jednak najwyraźniej to w Polsce już nie obowiązuje. Banki są nadpłynne bo NBP nadrukował mnóstwo papieru i wrzucił je prawie za darmo bankom. A teraz nagle larum, że banki złe. Banki korzystają tylko z okazji, aby zarobić.
chenoch
To jakieś szokujące nowości naukowe. Do tej pory prof. ekonomii , prezes NBP , Rada Polityki Pieniężnej i inni eksperci przekonywali, że stopy procentowe nie mają nic wspólnego z inflacją i do ujemnych stóp procentowych musimy się przyzwyczaić w tym do tego że za trzymanie pieniędzy w banku trzeba będzie płacić. A tu takie nowości.To jakieś szokujące nowości naukowe. Do tej pory prof. ekonomii , prezes NBP , Rada Polityki Pieniężnej i inni eksperci przekonywali, że stopy procentowe nie mają nic wspólnego z inflacją i do ujemnych stóp procentowych musimy się przyzwyczaić w tym do tego że za trzymanie pieniędzy w banku trzeba będzie płacić. A tu takie nowości. No kto by przypuszczał? Czy poodbierają tytuły naukowe poprzednim specjalistom z uwagi na tak przełomowe odkrycie? Żyliśmy w błędzie przez lata?
arzab
To tylko pokazuje jakie orły ekonomii są u steru !
r4k
Z mojego punktu widzenia z późno.
I tak już nigdy nie będę trzymał znacznych środków w bankach.
rene-artois
W końcu ktoś zauważył, że wyższe, czytaj. normalne oprocentowanie przy tak wysokiej inflacji, kont oszczędnościowych i lokat również pozwala skutecznie walczyć z inflacją. Nie można strzyc tylko i wyłącznie kredytobiorców. A banksterka zadowolona, kredyty oprocentować jak najwyżej, a oszczędzającym rzucić wdowi grosz.
samsza
Profesor Łon całe życie zjadł na tym, że niskie oprocentowanie lokat i kredytu to pieniądze dla gospodarki czyli dla niej dobrze.
Jak może teraz wyjść jeden ekonomista, po tych wszystkich QE zalecanych przez rzesze ekonomistów, i stwierdzić, że to niebezpieczne (!) dla gospodarki ?
zoomek
Przecież to łagarze i złodzieje. Nistety ale własnie dlatego odeszli od parytetu kruszcu aby bezkarnie KRAŚĆ.

Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki