REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Duże zmiany dla kierowców. Tak wysokich kar za brak OC jeszcze nie było

Katarzyna Wiązowska2024-01-02 10:56redaktor Bankier.pl
publikacja
2024-01-02 10:56
Dodaj Bankier.pl w Google

W tym roku kierowcy muszą się przygotować na znacznie wyższe kary za brak ważnego OC - tym razem ich stawki są rekordowe. W dodatku w 2024 r. planowana jest jeszcze jedna podwyżka.

Duże zmiany dla kierowców. Tak wysokich kar za brak OC jeszcze nie było
Duże zmiany dla kierowców. Tak wysokich kar za brak OC jeszcze nie było
/ Shutterstock

Od 1 stycznia 2024 r. właściciele samochodów osobowych, którzy nie posiadają ważnego OC, mogą zapłacić karę w wysokości nawet 200 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli 8490 zł. Dotyczy to tych kierowców, którzy spóźnią się z opłaceniem ubezpieczenia o ponad dwa tygodnie. Natomiast ci, których przerwa w ochronie wyniosła od 4 do 14 dni, zapłacą 50 proc. tej kary (4250 zł), a osoby spóźnione z wykupieniem polisy nie więcej niż 3 dni będą musiały uregulować karę w wysokości 20 proc. podstawowej stawki, czyli 1700 zł.

Od 1 lipca kary jeszcze wyższe

Warto pamiętać, że od początku tego roku minimalne wynagrodzenie wynosi 4242 zł brutto, a od 1 lipca wzrośnie ono do 4300 zł brutto. Zatem od połowy 2024 roku kary za brak ważnego OC wyniosą: od 1 do 3 dni - 1720 zł, od 3 do 14 dni - 4300 zł, natomiast za spóźnienie powyżej 14 dni trzeba będzie zapłacić karę w wysokości 8600 zł.

Wzrosną też kary dla właścicieli motocykli. Mogą one wynieść jedną trzecią minimalnej pensji. Natomiast posiadacze samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, a także autobusów i ciągników w przypadku braku ważnego OC mogą zapłacić nawet trzykrotność minimalnego wynagrodzenia.

Niepotrzebna kontrola drogowa

Kary za brak ważnego OC nakłada Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Może to zrobić nie tylko wtedy, gdy kierowca spowoduje wypadek, UFG dysponuje bowiem ogólnopolską bazą polis komunikacyjnych, co umożliwia mu wykrycie wszystkich polis, które wygasły i nie zostały wznowione.

Wakacje na giełdzie
Źródło:
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
vacarius
Moim zdaniem powinni tą karę uzależnić od wartości auta. Ale kto tam w rządzie martwi się tym ze biedaków coraz mniej strać na posiadanie auta. Nikt. Ani jedni ani drudzy.
karbinadel
Inaczej byś gadał, gdybyś został ofiarą takiego "biedaka" (który zapewne nie żałuje sobie na flaszkę)
donkojot
W okresie covidowego lockdownu przez nieuwagę nie opłaciłem OC (auto cały czas stało pod blokiem), ubezpieczenie było na właściciela auta który sprzedał mi samochód więc przypomnienie o wygaśnięciu ubezpieczenia więc nie przyszło. Po kilku tygodniach dotarło pismo by opłacić kwotę 5700 PLN. Pisałem odwołania, powoływałem się na lockdown,W okresie covidowego lockdownu przez nieuwagę nie opłaciłem OC (auto cały czas stało pod blokiem), ubezpieczenie było na właściciela auta który sprzedał mi samochód więc przypomnienie o wygaśnięciu ubezpieczenia więc nie przyszło. Po kilku tygodniach dotarło pismo by opłacić kwotę 5700 PLN. Pisałem odwołania, powoływałem się na lockdown, to że jestem nowym właścicielem auta i na zakaz przemieszczania który wtedy obowiązywał (to też niezły wał bo był zakaz przemieszczania się ale nikt nikomu kosztów ubezpieczenia nie zwracał), BFG jedyne co zaoferował to rozłożenie kwoty na raty. Te kary i ich wysokość to jakieś totalne nieporozumienie.
sajetan
Nie ogarniam dlaczego nie przepisałeś ubezpieczenia na siebie od razu po kupnie samochodu ??? Po drugie nie było żadnego "zakazu przemieszczania się" - przez cały covid normalnie jeździłem codziennie do pracy, a nie jestem żadnym "uprzywilejowanym" jak policja straż pożarna czy służba zdrowia.
sajetan
A dodam - kary to "nieprozumienie" ? ZMIENISZ zdanie jak w ciebie wjedzie taki bez OC, cwaniaczek co to nic nie ma i nic nie zarabia na papierze a ty będziesz się bujać żeby dostać odszkodowanie.
karbinadel
Kolejny, który nie rozumie słowa "obowiązkowe"
kaczyslaw_ odpowiada sajetan
Po pierwsze, prawo zezwala na jeżdżenie na czyimś OC. Po drugie był okres (nielegalnie ustanowiony) aby nie wychodzić z domu bez ważnej potrzeby, czyli tym samym nie poruszać się samochodem. Kolega chce podkreślić fakt, że kasę wszyscy chcą ciągnąć, niezależnie od sytuacji, ale kiedy zwykły obywatel nie ma możliwości zarobienia pieniędzy Po pierwsze, prawo zezwala na jeżdżenie na czyimś OC. Po drugie był okres (nielegalnie ustanowiony) aby nie wychodzić z domu bez ważnej potrzeby, czyli tym samym nie poruszać się samochodem. Kolega chce podkreślić fakt, że kasę wszyscy chcą ciągnąć, niezależnie od sytuacji, ale kiedy zwykły obywatel nie ma możliwości zarobienia pieniędzy przez bzdurne wymysły władzy to już nikogo to nie obchodzi.
sajetan odpowiada kaczyslaw_
Po pierwsze nigdzie nie zakwestionowałem prawa jeżdżenia na CO poprzedniego właściciela do końca ważności jego polisy - tylko MA TO SWOJE KONSEKWENCJE, o czym przekonał się "donkojot". Mając do wyboru 3 drogi: 1) wypowiedzenie starego OC i zawarcie nowej polisy, 2) poinformowanie dotychczasowego ubezpieczyciela o tym że Po pierwsze nigdzie nie zakwestionowałem prawa jeżdżenia na CO poprzedniego właściciela do końca ważności jego polisy - tylko MA TO SWOJE KONSEKWENCJE, o czym przekonał się "donkojot". Mając do wyboru 3 drogi: 1) wypowiedzenie starego OC i zawarcie nowej polisy, 2) poinformowanie dotychczasowego ubezpieczyciela o tym że jest nowym właścicielem samochodu i żeby do niego słali korespondencję 3) jeżdżenie na OC poprzedniego właściciela do końca jego ważności, WYBRAŁ drogę 3 i poniósł konsekwencje swojego WOLNEGO WYBORU i zapominalstwa. I tego nie ogarniam, skoro mógł wybrać drogę nr 2 i mieć spokój święty. WOLNOŚĆ wiąże się z konsekwencją ponoszenia odpowiedzialności za swoje wybory.

Odnośnie covida to podtrzymuję że nigdy nie było "zakazu wychodzenia z domu bez ważnej potrzeby" czy "przemieszczania się" - pilnie to śledziłem w owym czasie. A jeśli uważasz inaczej to przedstaw w której ustawie / uchwale / rozporządzeniu itp to niby było.
chlopekroztropek
Ja jeżdżę bez ubezpieczenia, bo jeszcze nigdy mi nie było potrzebne :P
karbinadel
Poduszki powietrzne też wymontowałeś? :)

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki