Dronowa rewolucja na polskich torach

Zagraniczne spółki kolejowe coraz chętniej sięgają po drony i prześcigają się w wymyślaniu nowych zastosowań dla tych urządzeń. W Polsce idea ta zaistniała dopiero niedawno za sprawą PKP Cargo, jednak - patrząc na przebiegłość rodzimych złomiarzy i usypywaczy - zastosowanie dronów na polskich torach może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Wielowirnikowce mogą sprawnie zabezpieczać niewielki teren, np. okolicę przejazdu kolejowego. (PKP)

Na świecie drony towarzyszą firmom kolejowym w wielu krajach. Głównym zastosowaniem bezzałogowców jest czuwanie nad majątkiem spółki. W Jerozolimie drony monitorują sieć tramwajową, polując na wandali, w Niemczech z kolei urządzenia te mają chronić pociągi Deutsche Bahn przed graficiarzami, którzy rok w rok narażają spółkę na straty przekraczające 7,5 mln euro.

Drony jednak nie tylko chronią przed złodziejami czy wandalami, ale także pomagają rozwiązywać problemy bliżej powiązane z technologią. W Holandii wyposażone w kamery na podczerwień bezzałogowce monitorują temperaturę infrastruktury, z kolei w USA podobne urządzenia nadzorują stan techniczny torów.

Historia dronów w pigułce

Drony towarzyszą człowiekowi od dziesiątek lat. Początkowo historia tych urządzeń nierozerwalnie powiązana była z wojskiem. Od podjętych podczas I wojny światowej prób strącania niemieckich zeppelinów przez sterowane radiowo brytyjskie samoloty, poprzez czasy międzywojnia, kiedy to drony stosowano w celach szkoleniowych jako ruchome tarcze dla artylerii, aż po bojowe Predatory atakujące oddziały Muammara Kadafiego, drony przede wszystkim służyły celom militarnym, a wszelkie międzynarodowe konflikty były impulsami, które napędzały rozwój tej technologii.

W ostatnich latach drony coraz śmielej stosowane są jednak w sferze cywilnej. Jak grzyby po deszczu wyrastają sklepy i firmy zajmujące się tymi urządzeniami, przybywa także pasjonatów, którzy traktują bezzałogowe samoloty i helikoptery jako hobby. Drony do przesyłania paczek chce stosować Amazon, Google za pomocą tych urządzeń chce dostarczać internet do najbiedniejszych części Afryki, a Rosjanie wykorzystują je do dostarczania pizzy. Bezzałogowe samoloty „zrewolucjonizowały” nawet popkulturę, ponieważ to od zdjęcia z dronem zaczęła się kariera Marilyn Monroe. Ostatnio szeroko komentowany był również incydent z meczu Serbia-Albania, kiedy to dron z doczepioną flagą Kosowa wywołał zamieszki i doprowadził do przerwania meczu.


Cargo prekursorem dronów na polskich torach

Rewolucja póki co omijała Polskę, jednak pod koniec listopada bieżącego roku PKP Cargo wydało komunikat, w którym poinformowało, iż drony mają pomóc przewoźnikowi w walce ze złodziejami węgla. Straty, jakie z powodu rabusiów pierwsze dziesięć miesięcy bieżącego roku poniosła spółka, przekroczyły 4 mln zł. Złożyło się na nie niemal 900 incydentów, podczas których zniknęło 8 tysięcy ton węgla.

Kradzieży dokonują zorganizowane grupy, które usypują węgiel podczas postoju bądź nawet wolniejszej jazdy pociągu. Częstą praktyką jest również ustawianie na torach przeszkód, które mają zmusić obsługę do zatrzymania składu. Drony miałyby tutaj dwa pola działania. Po pierwsze odstraszenie potencjalnego złodzieja, a po drugie nagranie ewentualnej kradzieży. Póki co pomysł jest jednak jeszcze w mocno początkowym stadium.

- Na obecnym etapie jesteśmy w trakcie przeprowadzania szczegółowych testów tego typu urządzeń. Sprawdzamy między innymi ich możliwości w różnych warunkach. Testy dotyczą nie tylko miejsc, w których urządzenia muszą działać, ale także pory dnia, warunków atmosferycznych oraz ich mobilności – zdradza Bankierowi Maciej Borecki, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Audytu w PKP Cargo.


Testy dronów w PKP Cargo trwają od września. Spółka póki co nie ma wyznaczonego terminu ich zakończenia, jednak Borecki podkreśla, że już w przyszłym roku przewoźnik chce mieć gotową i wypracowaną szczegółową koncepcję ich wykorzystania.

PKP Cargo nie chce póki co zdradzać bardziej szczegółowych informacji. Dowiedzieliśmy się jedynie, że testowane są różne rodzaje dronów, które spółce prezentują i dostarczają firmy zewnętrzne.

Drony mogą być skutecznym lekiem na kolejowe graffiti (EastNews)

Psychologiczny efekt napędza przewoźnika

Eksperci jednak już na tym etapie chwalą pomysł przewoźnika. Witold Załęski, prezes spółki Drony, części Bielskiego Parku Technologicznego Lotnictwa, zauważa, że drony już pomagają PKP Cargo.

- Pamiętajmy, że zastosowanie dronów do ochrony czegokolwiek ma znaczenie nie tylko praktyczne, ale również psychologiczne. Myślę, że powielana w mediach informacja o dronach chroniących pociągi już daje piękny efekt. Niektórzy złodzieje będą się od teraz zastanawiali, czy aby na pewno żaden dron nad nimi nie lata, nie fotografuje, nie zrzuca czegoś. Efekt psychologiczny jest moim zdaniem główną motywacją PKP Cargo – twierdzi Załęski.

Według Załęskiego fakt, iż drony są dopiero w fazie testów, sprawia, że spółce należą się tym większe gratulacje. Omawiany efekt został osiągnięty bowiem bez większych nakładów finansowych.

To się opłaci, a może być jeszcze lepiej

Jeżeli jednak PKP Cargo zdecyduje się zgodnie z zapowiedziami zaangażować drony do monitorowania składów, to koszty niewątpliwie się pojawią - Dron stosowany w wielu krajach do podobnych prac, potrafiący utrzymać się w powietrzu przez 2 godziny i przelecieć około 100 km w automatycznym locie, kosztuje od 30 do 40 tys. euro – komentuje Załęski. - Koszt jego eksploatacji, ogranicza się tak naprawdę do kosztu załogi, która będzie, go programowała i obsługiwała.

Zakładając więc, że dron obsługuje jedna osoba zarabiająca średnią krajową, a lata on bez większych napraw przez 10 lat, każde urządzenie kosztowałby blisko 60 tys. zł rocznie. Oznacza to, że aby zarobić na siebie, każda jednostka powinna zapobiegać co setnej kradzieży. Wydaje się to prawdopodobne, szczególnie jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, iż większość incydentów koncentruje się w kilku newralgicznych miejscach znajdujących się na Śląsku.

CZYTAJ DALEJ: PLK ma podobny problem, złomiarze generują milionowe straty

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~działkowiczka

Słyszałam, że niektóre bogate ogrody działkowe już wykorzystują małe drony i łapią złodziei emeryckich altanek.

! Odpowiedz
1 2 ~retro

bedzie do czego z wiatrówki postrzelać :))))

! Odpowiedz
2 2 ~xxxxxd

i tak to sie rozwali tak jak PENDOLINO

! Odpowiedz
1 18 ~asdzxc

Mieszkamy w Polsce - nie ma sie co oszukiwac, za niedługo przeczytamy o tym jak chronic drony przed kradzieżą :)

! Odpowiedz
1 1 ~Elviro

Na miszczów ;P

! Odpowiedz
1 0 ~xxxxxd

(y)

! Odpowiedz
4 5 ~rr33

Według mnie wystarczy zabezpieczyć wagon łańcuchem tak aby przypadkowa osoba nie mogła otworzyć komory i wysypać węgla na tory ale co ja tam wiem.. drony z kamerami są lepsze..

! Odpowiedz
2 1 ~indiana

Pomysł dobry i ochroni kolej przed wandalami,złodziejami.To będzie skuteczne...ale może się znaleźć taki złodziej co znajdzie sposób by drona wykryć,za nim ten dron wykryje złodzieja czy kogoś innego co będzie chciał na terenie kolejowym kraść.

! Odpowiedz
2 15 ~uwaga

Jeżeli wiedzą, w których miejscach się kradnie, to wystarczy zwykły, tani monitoring - za jednego drona można byłoby kupić ze 200-300 dobrej jakości kamer ....

! Odpowiedz
4 3 ~satyryk

Brednie jak UFO-nie da sie upilnowac torów.

! Odpowiedz
PKPCARGO -0,72% 56,39
2017-11-22 14:51:22

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,1% X 2017
PKB rdr 4,7% III kw. 2017
Stopa bezrobocia 6,6% X 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 574,35 zł X 2017
Produkcja przemysłowa rdr 12,3% X 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl