Wtorkowa sesja na Wall Street przyniosła spadki głównych indeksów, a najmocniej ucierpiał Dow Jones, który zanotował najgorszą sesję od lutego. Inwestorzy obawiają się, że dojdzie do nadmiernego wzrostu inflacji.


Dow Jones Industrial na zamknięciu zniżkował 1,36 proc., do 34.269,16 pkt. S&P 500 na koniec dnia spadł 0,87 proc., do 4.152,10 pkt. Nasdaq Composite stracił 0,09 proc. i zamknął sesję na poziomie 13.389,43 pkt.
- Widzieliśmy gwałtowny wzrost cen surowców, dane ekonomiczne były bardzo silne, a wynikający z tych faktów wzrost krzywej rentowności naprawdę wywarł presję na sektor technologiczny - powiedział Dan Eye, szef działu alokacji aktywów i badań kapitałowych w Fort Pitt Capital Group.
- To jest intensyfikacja i przyspieszenie rotacji na giełdach w kierunku sektorów, które są bardziej wystawione na reflację gospodarczą i rosnącą inflację - powiedział Tom Essaye, założyciel Sevens Report.

Również inni analitycy wskazują na ryzyka związane ze wzrostem inflacji.
- Wydaje się, że mamy do czynienia z obawami o inflację, przez co niektórzy uczestnicy rynku przesuwają się w kierunku sektorów skupionych na wartości, ograniczając swoją ekspozycję na aktywa o wysokich wycenach - powiedział Marios Hadjikyriacos, analityk inwestycyjny w internetowym brokerze XM.
W środę o 14.30 czasu polskiego zostanie opublikowany wskaźnik CPI w USA, który może wywołać dalsze zawirowania na rynkach.
- W związku z odradzaniem się inflacji oczekuje się, że wzrost stóp procentowych na świecie nastąpi raczej prędzej niż później, a wraz z ożywieniem gospodarek w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Unii Europejskiej i innych krajach na całym świecie nastąpi wycofanie ogromnego programu skupowania obligacji - powiedziała Susannah Streeter, starsza analityczka ds. inwestycji i rynku w Hargreaves Lansdown.
„Złowrogi cień inflacji wydaje się duży, dlatego uważamy, że istnieje granica tolerancji inflacji przez Fed” - podał DBS Bank w raporcie.
Spółki Big Tech po raz kolejny spadały w ciągu dnia na fali obaw przed wzrostem inflacji, ale na koniec handlu większość z nich, w tym Facebook, Amazon i Netflix, odrobiły straty i wyszły na plus. Znaczną część strat odrobiły Apple i Alphabet.
Akcje Tesli spadły na zamknięciu prawie 2 proc. po tym, jak Reuters poinformował, że producent samochodów elektrycznych wstrzymał plany rozbudowy fabryki w Szanghaju. Virgin Galactic spadał o 8,5 proc. Strata na akcję w I kw. wyniosła 55 centów wobec oczekiwanych 27 centów.
Akcje Novavax spadały 14 proc. po tym, jak producent leków zmienił swój harmonogram ubiegania się o zatwierdzenie szczepionki na Covid-19. Novavax podał, że nie będzie ubiegać się o zezwolenie regulacyjne w USA, Wielkiej Brytanii i Europie aż do trzeciego kwartału.
Palantir Technologies rósł o 4 proc. Spółka oczekuje rocznego wzrostu przychodów o 30 proc. lub więcej do 2025 roku.
Callaway Golf zyskał 5,5 proc. Zysk na akcję w I kw. wyniósł 62 centy wobec oczekiwanych 14 centów. (PAP Biznes)
kkr/ pr/






























































