Premier Donald Tusk odnosząc się do kwestii obecności wojsk amerykańskich w Europie podkreślił, że z radością przyjął deklarację z Waszyngtonu, iż „jeśli chodzi o Polskę będzie ona traktowana tak, jak na to zasługuje”. Amerykanie widzą i doceniają to, że Polska jest wyjątkowym sojusznikiem - zaznaczył.


Donald Tusk na środowej konferencji prasowej po spotkaniu z premierem Węgier Peterem Magyarem został zapytany, jak skomentuje ostatnie sygnały dotyczące obecności wojsk amerykańskich w Europie.
Zdaniem szefa rządu, jeśli chodzi o ostatnie oświadczenie Pentagonu w tej sprawie, to ono „w dużym stopniu powinno uspokoić emocje”.
- Ja bardzo serio traktuję deklarację naszego najbliższego sojusznika, jeśli chodzi o charakter tych zmian, tej korekty strategicznej. Nikt nie może być zaskoczony. Amerykanie zapowiadali to od dawna, że będą korygowali swoją politykę, w tym obecność strategiczną w Europie i będą oczekiwali większej odpowiedzialności Europy za własne bezpieczeństwo - podkreślił Tusk.
- Komuś to się może podobać, komuś nie, ale to stanowisko było dość czytelne od samego początku tej kadencji prezydenta Donalda Trumpa. I trzeba umieć sobie z tym radzić. Trzeba szanować i poważnie traktować tego typu zapowiedzi, szczególnie kiedy mówi o tym najbliższy sojusznik - dodał premier.
Oświadczył, że z radością przyjął „deklarację z Waszyngtonu, że jeśli chodzi o Polskę, to będzie ona traktowana tak, jak na to zasługuje”. - Polska jest wyjątkowym sojusznikiem i Amerykanie to widzą, i doceniają - zauważył premier.

Szef rządu zwrócił uwagę, że „Polska jest najbardziej zaangażowanym ze wszystkich państw członkowskich NATO w zwiększanie bezpieczeństwa własnego i Europy nakładami, budową nowoczesnej armii”. - Nie mamy sobie tutaj nic do zarzucenia. I głęboko w to wierzę, że wszyscy sojusznicy bez wyjątku wyciągną z tego wnioski praktyczne i docenią ten fakt - mówił premier.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył po wtorkowej rozmowie z szefem Pentagonu Petem Hegsethem, że trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła.
Dodał, że decyzje, które są podejmowane nie są w żaden sposób wymierzone w nasze strategiczne partnerstwo. „Pentagon przygotowuje właśnie nowy plan rozmieszczenia swoich wojsk w całej Europie” - oświadczył Kosiniak-Kamysz. Wskazał, że z Hegsethem umówili się na dalszą współpracę „nad wzmacnianiem bezpieczeństwa Polski i docelowym modelem obecności wojsk amerykańskich w Polsce”.
Po środowym spotkaniu z zastępcą przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA gen. Christopherem Mahoneyem Kosiniak-Kamysz podkreślił, że trwa polska ofensywa na rzecz wzmacniania relacji z USA. - Wczoraj i dzisiaj zostałem zapewniony po raz kolejny o tym, że Polska jest modelowym sojusznikiem. Jest niezwykle ważnym partnerem, jeżeli nie najważniejszym partnerem Stanów Zjednoczonych w Europie, że spełnia wszystkie oczekiwania budowy silnego sojuszu i inwestycji w bezpieczeństwo - zaznaczył minister.
Agencja Reutera poinformowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.
W środę rzecznik Pentagonu potwierdził, że Pentagon zdecydował o zmniejszeniu liczby tzw. Brygadowych Zespołów Bojowych (BCT) stacjonujących w Europie z czterech do trzech. Podkreślił też, że ostateczny rozkład wojsk USA w Europie będzie przedmiotem „dalszej analizy wymagań strategicznych i operacyjnych”. Dodał, że skutkiem zmniejszenia obecności amerykańskiej armii w Europie będzie również „tymczasowe opóźnienie rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce”, która – jak dodał – „jest wzorcowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych”.
Wcześniej, we wtorek wiceprezydent USA J.D. Vance oświadczył, że wstrzymanie rotacji brygady pancernej do Polski to „jedynie opóźnienie rotacji”. Zaznaczył, że nie podjęto decyzji o ostatecznym przeznaczeniu tych wojsk.(PAP)
ero/ kmz/ par/































































