REKLAMA

Dom budowany na gruncie żony nie należy do męża

2016-10-29 06:00
publikacja
2016-10-29 06:00

Podatnik zaciągnął wraz z żoną kredyt na budowę domu. Bank nie robił problemu przy udzielaniu wspólnego finansowania. Ale kiedy część kredytu podatnik chciał spłacić dzięki sprzedaży niedawno otrzymanej działki, fiskus zażądał podatku. Bo – jak stwierdzili urzędnicy – dom nie będzie należał do podatnika.

Dom budowany na gruncie żony nie należy do męża / thetaXstock

Urzędnicy skarbowi bardzo pilnują, aby podatnicy zamierzający skorzystać z ulgi podatkowej przy sprzedaży nieruchomości dokładnie wypełnili wszystkie warunki. Oczywiście, chodzi o pieniądze z podatków, ale trudno czasem nie odnieść wrażenia, że fiskus przesadza tutaj ze skrupulatnością.

Dwie darowizny

Żona podatnika już w trakcie małżeństwa uzyskała w darowiźnie działkę budowlaną. Działka została przekazana bezpośrednio jej, a więc należy do jej majątku osobistego. Mimo to podatnik wraz z żoną zaczęli budowę domu na tym gruncie. Na ten cel zaciągnęli wspólny kredyt w banku.

Również podatnik otrzymał w darowiźnie działkę. On jednak zdecydował się sprzedać swój grunt, aby z uzyskanych środków spłacić część kredytu. Nim zdecydował się na spłatę, zwrócił się do fiskusa z pytaniem, czy spłata kredytu zaciągniętego na budowę domu pozwala na uniknięcie konieczności płacenia podatku od dochodu ze sprzedaży.

Podatnik uznał, że przeznaczając na spłatę kredytu uzyskane środki wypełnia warunki konieczne do skorzystania z ulgi.

Własna potrzeba mieszkaniowa nie może być realizowana w cudzym domu

Izba Skarbowa w Katowicach w interpretacji z 20 października 2016 r. (sygn. 2461-IBPB-2-2.4511.812.2016.1.BF) stwierdziła, że stanowisko podatnika jest błędne. Otóż ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych daje prawo do ulgi w podatku, jeśli pieniądze ze sprzedaży nieruchomości zostaną przeznaczone na spełnienie „własnych potrzeb mieszkaniowych” podatnika. Dla fiskusa oznacza to sytuację, kiedy podatnik kupuje, buduje czy remontuje nieruchomość, której jest właścicielem. Nie można uniknąć ulgi, jeśli pieniądze są przeznaczone na zakup, remont czy budowę nieruchomości, która należy do kogoś innego – nawet bliskiego, mimo że podatnik w takiej nieruchomości będzie mieszkał.

A w tym przypadku – zdaniem fiskusa – mamy do czynienia z sytuacją, że podatnik finansuje budowę domu należącego do kogoś innego. Skoro bowiem żona podatnika otrzymała grunt w darowiźnie, to należy on wyłącznie do niej (jak majątek prywatny). Nieprawdą jest, jak chciałby podatnik, że cokolwiek zostanie podarowane jednemu z małżonków, staje się własnością obojga.

Skoro zaś podatnik chce spłacić kredyt zaciągnięty na budowę domu stojącego na cudzym gruncie, to nie spełnia wymagania, związanego z „własnymi potrzebami mieszkaniowymi”. Nie przysługuje mu więc prawo do skorzystania z ulgi.

Fiskus nadmiernie czujny

Nie da się ukryć, że fiskus ma rację – dom budowany na działce należącej do żony podatnika będzie jej wyłączną własnością. I rzeczywiście, nie byłoby problemu z podatkami, gdyby działka z powstającym budynkiem została przez żonę podatnika wprowadzoną do ich majątku wspólnego (co jeszcze można zrobić).

Jednak ciekawe jest, że w tym przypadku bardziej liberalny był bank – który nie miał problemu z udzieleniem wspólnego kredytu – niż fiskus. W końcu jest mało prawdopodobne, aby podatnik, który zaciągnął kredyt na budowę domu wraz z żoną, nie mógł w tym budynku zamieszkać.

Marek Siudaj

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (43)

dodaj komentarz
~dusty
Złodziejski Babilon a nie ojczyzna
~uchachanykraj
Po takim tekscie nóż sie w kieszeni otwiera. Napalmem cały sejm, wszystkich prawników i izbe skarbowe.Przed wejsciem do budynku państwowego wrzucic pęk granatów, by sie rozerwali.
Jakiś prawnik chce coś skomlec?
~to_może_ja_zaskoml
Do sejmu dołożyłbym sejmiki, do prawników jeszcze prawiczków a do "izbe skarbowe" jeszcze "izbe regionalne". Dodatkowo do napalmu i granatów szczyptę DDT.
~saaaaa
A co mają do tego prawnicy? Co oni komu zrobili?
A urzędasów na pal i pochodnia!
~Paweł
Nie bardzo rozumiem w czym rzecz. Jeśli małżonkom zależy, żeby dom był wspólny, to mogą to zrobić w kwadrans poprzez zawarcie małżeńskiej umowy majątkowej. Jeżeli tego nie robią, to znaczy, że żona/mąż nie życzą sobie, aby dom był własnością ich obojga. A skoro sobie tego nie życzą, to nie powinni korzystać Nie bardzo rozumiem w czym rzecz. Jeśli małżonkom zależy, żeby dom był wspólny, to mogą to zrobić w kwadrans poprzez zawarcie małżeńskiej umowy majątkowej. Jeżeli tego nie robią, to znaczy, że żona/mąż nie życzą sobie, aby dom był własnością ich obojga. A skoro sobie tego nie życzą, to nie powinni korzystać oboje z ulgi przysługującej wyłącznie właścicielowi.
~aa
Bandyci prawo w Bandyci kraju. Działka należy do żony, ale dom budują wspólnie więc dom należy do obojga takie to proste. Ale jak się chce to wszystko można skaplikowac, a tak właśnie polska komplikuje życie swoim podatnikom. Bo to jest państwo przyjazne i ludzie też. Jak w bajce
~ech
i pewnie głosujesz na nowoczesną... bzdury opowiadasz
~ddwqqq
Nieznajomość prawa szkodzi.
To co na gruncie jest własnością właściciela gruntu i koniec. Ewentualnie mąż mógłby zgłosić roszczenie i zażądać spłaty w przypadku udowodnienia partycypowania w kosztach budowy domu.
~Dżejms
zresztom jestem kawalerem.

Powiązane: Budowa domu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki