Wtorkowy poranek przyniósł dalszy spadek notowań dolara amerykańskiego. Z kolei kurs euro utrzymał się blisko tegorocznego minimum sprzed trzech tygodni.


O 9:43 kurs euro wynosił 4,4366 zł i pozostawał bez większych zmian względem stanu z wtorkowego wieczoru. Od dwóch tygodni kurs EUR/PLN już nie pogłębia lokalnych minimów po tym, jak pod koniec czerwca sięgnął najniższego poziomu od września 2020 roku.
Za to znów zaczął słabnąć dolar. Amerykańska waluta w środę rano była kwotnowana po 4,0271 zł – czyli najniżej od 22 czerwca, gdy kurs USD/PLN wyznaczył 16 miesięczne minimum na poziomie 4,0184 zł. Ostatni spadek kursu dolara jest pochodną wydarzeń na parze euro-dolar, której notowania od początku tego tygodnia podniosły się z 1,0833 do przeszło 1,10 dolara za euro.
- Umiarkowanie pozytywny wpływ czynników zewnętrznych pomimo gołębiego przekazu płynącego z lipcowego posiedzenia RPP powinien sprzyjać w krótkim terminie utrzymywaniu się kursu EUR/PLN w pobliżu poziomu 4,45 - napisali w porannej nocie analitycy PKO BP.
- Kurs EUR/PLN oscyluje wokół poziomu 4,44, tj. środka szerokiego miesięcznego przedziału. Presję spadku rentowności po ubiegłotygodniowej konferencji prezesa Narodowego Banku Polskiego utrzymują krajowe obligacje. Liczymy jednak, że i tu - podobnie jak na złotym - dojdzie do stabilizacji wyceny.- dodają ekonomiści Banku Millennium.

W dalszym ciągu mocne pozostają notowania franka szwajcarskiego, który na parze z euro zbliża się do poziomów z końcówki czerwca. Na polskim rynku przekłada się to na franka po 4,6555 zł. Natomiast funt brytyjski wyceniany był na blisko 5,19 zł.



























































