REKLAMA

Dobrzy informatycy to nie wszystko, sami nie zmienią gospodarki

Ignacy Morawski2019-05-10 07:13główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-05-10 07:13
Dobrzy informatycy to nie wszystko, sami nie zmienią gospodarki
Dobrzy informatycy to nie wszystko, sami nie zmienią gospodarki
/ YAY Foto

Oto paradoks. Polska szczyci się wspaniałymi informatykami, a może mieć problem, by dostosować swoją gospodarkę do wymagań nowoczesności cyfrowej. A przynajmniej będzie to duże wyzwanie, jedno z kluczowych wyzwań stojących przed polskimi producentami przemysłowymi.

To jeden z ciekawszych wniosków z raportu pt. „Megatrendy zmieniające przemysł”, który przygotowaliśmy w SpotData dzięki partnerstwu z Innogy. Ponieważ strumień bieżących danych ekonomicznych jest w tym momencie słabszy, proponuję Państwu chwilę wejrzenia w długookresowe zjawiska.

W Polsce ok. 100 tys. ludzi pracuje w nowoczesnych, zagranicznych centrach IT. Polscy informatycy co rusz wygrywają różne prestiżowe konkursy międzynarodowe, a w niektórych branżach (np. gry komputerowe) udało się Polsce zagospodarować z sukcesem pewne nisze. To wszystko wiemy i jesteśmy z tego dumni.

Ale jednocześnie kompetencje cyfrowe w społeczeństwie przeciętnie nie są wysokie, co może utrudniać przeciętnym firmom dokonanie transformacji cyfrowej. Jak widać na poniższym wykresie, będącym częścią raportu, mamy wysoki odsetek obywateli o niskich zdolnościach cyfrowych i niski odsetek obywateli z wysokimi zdolnościami. Odwrotnie niż w Niemczech. A zmiana procesów z manualnych na cyfrowe zaczyna się przede wszystkim w głowach pracowników. Mamy więc w tym obszarze dość wąskie gardło rozwojowe. Konsekwencje są takie, że, jak dowiedzą się Państwo z raportu, jesteśmy też w ogonie Europy pod względem wykorzystania niektórych technologii cyfrowych przez firmy przemysłowe.

fot. / / SpotData

Dlaczego to jest istotne? Cyfryzacja, w przeciwieństwie do różnych korporacyjnych overhype’ów, jest naprawdę jednym z kluczowych wyzwań stojących przed polskimi firmami. Nakłady na software i hardware rosną w UE bardzo szybko, mimo ogólnej flauty inwestycyjnej po kryzysie finansowym. A przemysł zmienia się z branży opartej o pracę fizyczną, w branżę opartą o pracę umysłową. Jeszcze 10 lat temu w przetwórstwie w Polsce na każdych dwóch wykształconych pracowników umysłowych (profesjonaliści i kadra techniczna) przypadało czterech operatorów maszyn lub pracowników wykonujących podstawowe czynności rutynowe. Dziś na każdych dwóch pracowników umysłowych przypada trzech pracowników z obszaru produkcji.

W obu grupach zatrudnienie rośnie, ale w pierwszej rośnie znacznie szybciej. Pod tym względem polskie firmy nie różnią się od trendów w Europie zachodniej, ponieważ zmiany struktury są podobne – tyle że na zachodzie proporcje są jeszcze bardziej przechylone w kierunku pracowników umysłowych. W Niemczech liczba pracowników umysłowych w przetwórstwie jest większa niż osób zaangażowanych fizycznie w produkcję. Zmiana charakteru pracy w przemyśle to jedno z największych wyzwań dla menedżerów i pracowników.

Czy możemy coś zrobić, by przyspieszyć transformację cyfrową w Polsce i zwiększyć kompetencje cyfrowe? Łatwa odpowiedź brzmiałaby: edukacja. Ale jest to zbyt banalna i średnio trafna. Edukacja nie funkcjonuje w Polsce źle, a problem polega raczej na tym, że duża część ludności w Polsce ma niskie dochody i jest odcięta od szybkopasmowego Internetu. Tego nie zmienimy szybko na siłę. Istotny jest inny kierunek działania. Trzeba ułatwiać powstawanie dużych firm prywatnych, które będą miały wystarczające przepływy finansowe by inwestować w cyfryzację, w tym w edukację pracowników. Aby to zrobić należy zmienić strategiczne myślenie o polityce gospodarczej, która jest nadmiernie skoncentrowana na wspieraniu małych przedsiębiorstw (ulgi podatkowe, dofinansowania itd.). Niektórzy ekonomiści (np. Andrzej Halesiak) postulują by istotnie podnieść w Polsce CIT i jednocześnie wprowadzić duże ulgi dla inwestujących firm. To jedna z ciekawych propozycji. Są te też inne. Ale ważny jest pierwszy krok – odejście od myślenia, że małe firmy są najpiękniejsze.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (10)

dodaj komentarz
fjestis
Firmy w Polsce nie inwestują, pisano już chyba o tym wiele razy. Obniżenie podatku dla firm *realnie* inwestujących w ludzi i technologię, firmy po których *coś* rzeczywiście zostanie w Polsce to dobry pomysł. Pytanie tylko, jakie kryteria będą używane do oceny, która firma inwestuje a która nie. I czy czasem wszystkie Firmy w Polsce nie inwestują, pisano już chyba o tym wiele razy. Obniżenie podatku dla firm *realnie* inwestujących w ludzi i technologię, firmy po których *coś* rzeczywiście zostanie w Polsce to dobry pomysł. Pytanie tylko, jakie kryteria będą używane do oceny, która firma inwestuje a która nie. I czy czasem wszystkie ulgi nie pójdą w ręce zagranicznego kapitału (z czym, w sumie, mamy do czynienia w chwili obecnej). Wiele zagranicznych korporacji w Polsce uważa, że inwestuje w pracowników, i jest innowacyjna. W większości przypadków jest to prawda, ale nie odnosi się do oddziałów tych firm założonych w Polsce.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
mrtroublemaker
A dla kogo Ty piszesz te swoje kod, super inteligencie ? Dla szefa? Prezesa? Na końcu tego łańcucha jest Janusz czy Grażyna, która kupuje produkt lub usługe obsługiwaną przez Twój super program.

fjestis
Zredukuje raczej jednosobowe "firmy", które zostały założone wyłącznie po to, aby płacić mniej podatku i ZUS-u, a ich właściciele pracują w trybie umowy o pracę u jednego pracodawcy od kilku lat. Z zyskiem dla obu stron, ale w perspektywie długofalowej ze szkodą dla państwa. / Jeżeli ludzie z IT to ludzie Zredukuje raczej jednosobowe "firmy", które zostały założone wyłącznie po to, aby płacić mniej podatku i ZUS-u, a ich właściciele pracują w trybie umowy o pracę u jednego pracodawcy od kilku lat. Z zyskiem dla obu stron, ale w perspektywie długofalowej ze szkodą dla państwa. / Jeżeli ludzie z IT to ludzie inteligentni, to kto niby doprowadził do zwycięstwa obecnie rządzącej ekipy hojnie rzucających groszem publicznym.
loosac odpowiada fjestis
Zazwyczja ludzie z IT nie glosowali na aktualna partie. Zakladali dzialalnosc zgodnie z istniejacym prawem. Prawo nie zabrania prowadzenia dzialalnosci i posiadania 1 klienta, na rzecz ktorego wykonuje sie prace u niego w siedzibie.

Natomiast aktualna partia jest mistrzem w zastraszaniu ludzi poprzez zmiany wytycznych ministerstwa
Zazwyczja ludzie z IT nie glosowali na aktualna partie. Zakladali dzialalnosc zgodnie z istniejacym prawem. Prawo nie zabrania prowadzenia dzialalnosci i posiadania 1 klienta, na rzecz ktorego wykonuje sie prace u niego w siedzibie.

Natomiast aktualna partia jest mistrzem w zastraszaniu ludzi poprzez zmiany wytycznych ministerstwa i zmiany interpretacji podatkowych. Skonczy sie tak, ze ja np przestane w ogole placic w Polsce podatki. I masa ludzi tak zrobi. Po prostu czesc ludzi wyjedzie.

A wszystko po to by sie Seba i Karyna mogli parzyć i przepijać kasę z cudzej pracy, mnożąc patologię. No i jeszcze 477.
loosac odpowiada mrtroublemaker
Moimi klientami są różne firmy i nie jestem programistą. Skoro kłuje cię, że ktoś za mało intensyuwnie pcha ręce do cudzych kieszeni -masz mentalność złodzieja.
fjestis odpowiada loosac
> Zazwyczja ludzie z IT nie glosowali na aktualna partie
Głosowali, głosowali... Najwięcej zajadłych zwolenników tego typu "odwetowych" partii jest wśród młodych. A IT to głównie młodzi ludzie, którzy myślą, że "w razie czego" wyjadą zagranicę. To mało odpowiedzialne myślenie.
mrtroublemaker odpowiada loosac
Nic mnie nie kłuje, naucz się poprsotu szanować ludzi niezaleznie od stanu posiadania lub wykształcenia.
loosac odpowiada mrtroublemaker
Czychanie na cudzą kasę (złodziejstwo) to nie szacunek. Wszystko robimy zgodnie z prawem. Szukanie kasy w cudzej kieszeni, zeby sfinansowac kampanie wyborcza dla patologii ukierunkowanej na branie cudzej kasy -to jest brak szacunku. Szanuje sprzataczke która zarabia marne grosze. Szanuje każdego kto uczciwie zarabia. Nie szanuje Czychanie na cudzą kasę (złodziejstwo) to nie szacunek. Wszystko robimy zgodnie z prawem. Szukanie kasy w cudzej kieszeni, zeby sfinansowac kampanie wyborcza dla patologii ukierunkowanej na branie cudzej kasy -to jest brak szacunku. Szanuje sprzataczke która zarabia marne grosze. Szanuje każdego kto uczciwie zarabia. Nie szanuje biorców cudzej kasy (socjalu) bo to bezpośrednia przyczyna pogorszenia mojej jakości życia, podczas gdy ja każdy grosz zarabiam swoimi kompetencjami i ciężką pracą.
loosac odpowiada fjestis
Ludzie z IT zazwyczaj głosują na partie typu Korwin/Kukiz a nie na PIS. Bo umieją liczyć i wiedzą, że każda obietnica socjalistów to większy rabunek ich ciężkiej pracy. W przeciwieństwie do przeciętnego półmózga wiemy, że rząd nie daje pieniędzy bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy. Rząd najpierw zabierze Ludzie z IT zazwyczaj głosują na partie typu Korwin/Kukiz a nie na PIS. Bo umieją liczyć i wiedzą, że każda obietnica socjalistów to większy rabunek ich ciężkiej pracy. W przeciwieństwie do przeciętnego półmózga wiemy, że rząd nie daje pieniędzy bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy. Rząd najpierw zabierze uczciwie pracującym, żeby nakarmić pasożyty, roztrwonić miliardy złotych w bezsensownych projektach, by swoi kolesie zarabiali, płącić pod stołem roszczenia nienależne (477) poprzez zawyżanie cen kontraktów międzynarodowych i wynalazki typu muzeum zniesławiania Polaków i zakłamywania historii, płacenie na pseudohistoryczne konferencje i wykłady ludziom jawnie obwiniającym Polaków za Holokaust. Wszystko to zbiera się na prosty wniosek: Jednoosobowa działalność gospodarcza to technika walki z patologią państwa i upadlaniem obywateli polskich.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki