

Dobra wiadomość dla młodych ludzi, mających pomysł na własny biznes, ale nie posiadających wystarczających środków.

Dzięki rządowemu programowi, realizowanemu wspólnie z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, będą mogli otrzymać bardzo niskooprocentowane pożyczki na założenie firmy - podkreśla w rozmowie z Informacyjną Agencją
Radiową wiceminister pracy, Jacek Męcina. Dodaje, że nie jest to pożyczka byle jaka, bo rzędu 75 tysięcy złotych. Kuszące jest również atrakcyjne oprocentowanie, wynoszące 0,56 procent. Czas spłaty wyniesie 7 lat z możliwością rocznej karencji spłaty. Dofinansowanie może być przyznane również na utworzenie miejsca pracy - zwraca uwagę minister Męcina. Do 2021 roku na wsparcie początkujących przedsiębiorców rząd ma przeznaczyć 500 milionów złotych.
Pieniądze to jednak nie wszystko - uważa Andrzej Kulik z Krajowego Rejestru Długów. Rozmówca IAR uważa, że obowiązujące w Polsce przepisy wciąż blokują rozwój przedsiębiorczości. Andrzej Kulik przyznał, że w ostatnim czasie wiele zostało zrobione ale, jak twierdzi, to wciąż za mało. Niestabilność przepisów prawnych i podatkowych sprawia, że są one zagmatwane. W jednoosobowej czy nawet kilkuosobowej firmie to właściciel musi się na wszystkim znać i zastanawiać, czy przepisy juz się zmieniły, czy może za chwilę się zmienią. Urząd skarbowy zaś może mu wejśc na konto z powodu niezawinionego błędu. Trudno w takich warunkach rozwijać biznes.

Prowadzony od końca ubiegłego roku na Mazowszu, w Małopolskiem i Świętokrzyskiem pilotaż programu "Pierwszy biznes - wsparcie w starcie" cieszył się zainteresowaniem. Z pożyczki skorzystało około 100 absolwentów. Wielu z nich twierdziło, że dzięki założeniu własnej firmy nie wyjechali do pracy za granicą. Oby tylko nie ugrzęźli w gmatwaninie przepisów - podkreśla Andrzej Kulik.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Elzbieta Łukowska/Siekaj






























































