Początek 2024 roku jest sprzyjający dla funduszy inwestycyjnych, rynek nadal wspiera duża nadpłynność sektora bankowego, która powoduje, że banki nie oferują wysokich stawek za depozyty. Branża powinna być beneficjentem spodziewanych w 2025 roku obniżek stóp procentowych, a klienci będą przesuwać środki głównie do funduszy bezpiecznych - ocenia prezes Quercus TFI Sebastian Buczek.


"Zdobyliśmy jako rynek trwałą przewagę nad depozytami bankowymi. W tej chwili fundusze są w przewadze - pieniądze z banków są i będą przesuwane do funduszy inwestycyjnych. Nie chcemy rozpalać oczekiwań, że co miesiąc saldo nabyć w funduszach będzie na poziomie 4 mld zł, ale zakładamy, że to będą kwoty miliardowe, na poziomie kilka miliardów miesięcznie w całym sektorze” – powiedział Buczek.
Zwrócił uwagę, że rynkowi sprzyja cały czas mniejsza presja konkurencyjna ze strony depozytów bankowych ze względu na nadpłynność sektora bankowego i wcześniejsze obniżki stóp procentowych przez RPP.
Quercus zakłada, że stopy procentowe w 2024 roku nie zmienią się, do obniżek może dojść w 2025 roku, a branża funduszowa będzie beneficjentem tych obniżek, bo banki będą przekładać to na ofertę depozytową.
„Przed nami perspektywa obniżek stóp procentowych. Zakładamy więc, że te pozytywne tendencje związane z nabyciami będą kontynuowane prawdopodobnie nie tylko w roku bieżącym, ale także w 2025 roku, pod warunkiem, że w geopolityce nie wydarzy się coś, co ten trend zaburzy, ale to jest scenariusz bazowy" - powiedział Buczek.

Quercus TFI szacuje, że bezpieczne fundusze mogą dać w tym roku stopę zwrotu na poziomie około 8 proc., depozyty dla osób fizycznych między 5-6 proc., a depozyty dla firm 4-5 proc.
"Mamy trwałą przewagę jako branża nad depozytami, pieniądz płynie przede wszystkim do strategii bezpiecznych" - powiedział Buczek.
W 2023 roku aktywa pod zarządzaniem Quercus TFI wzrosły o 44 proc. Wartość aktywów pod zarządzaniem Quercus TFI wzrosła w styczniu 2024 roku do 4,59 mld zł z 4,41 mld zł na koniec grudnia 2023 roku. Saldo nabyć w lutym wyniosło plus 238 mln zł, a w styczniu Quercus TFI pozyskał 157 mln zł nowych środków.
„Nasze cele sprzedażowe się nie zmieniają. Nasz długoterminowy średnioroczny cel sprzedażowy to 500 mln zł netto, czyli z każdego miesiąca, kiedy robimy 40-50 mln zł sprzedaży netto jesteśmy zadowoleni. Jeżeli udaje się 100 mln zł i więcej to jesteśmy bardzo zadowoleni" - powiedział Buczek.
Wskazał na rynku TFI utrzymuje się duża konkurencja.
„Żeby się przebić na rynku trzeba mieć bardzo dobre wyniki inwestycyjne” – powiedział Buczek.
Prezes podtrzymał, że spółka jest zainteresowana konsolidacją rynku, ale obecnie skupia się na działalności operacyjnej.
„Byliśmy, jesteśmy i będziemy zainteresowani konsolidacją rynku (…) ale do tanga trzeba dwojga. W tej chwili trwa sprzedaż Noble Funds TFI, ale wydaje się, że są inni faworyci, którzy są lepiej spozycjonowani do tego, aby w tym procesie wygrać” – powiedział Buczek.
Quercus zakłada, że w I połowie 2024 roku WIG wzrośnie do 83-88 tys. punktów, ale druga połowa roku na rynkach akcji może być bardziej zmienna i na koniec roku indeksy nie muszą być na wyższych poziomach niż na przykład w II kwartale.
„Jeśli by tak było, to jest większa szansa, że w drugiej połowie roku lepiej będą kształtowały się notowania obligacji” – powiedział Buczek.
Skonsolidowane przychody z działalności operacyjnej Quercus TFI wyniosły w 2023 roku 118,5 mln zł wobec 93,1 mln zł przed rokiem. Skonsolidowany zysk netto spółki wzrósł do 31 mln zł z 14,1 mln zł rok wcześniej.
Prezes podał, że ubiegły rok był także udany dla DI Xelion. Przychody prowizyjne tej spółki zależnej w 2023 roku wyniosły 51 mln zł, czyli wzrosły o 7 proc. rdr, a zysk netto wyniósł 3,1 mln zł, rosnąć 18 proc. rdr. (PAP Biznes)
seb/ ana/






























































