REKLAMA

Do czego banki centralne potrzebują blockchaina?

Michał Kisiel2019-04-12 07:00analityk Bankier.pl
publikacja
2019-04-12 07:00

Co najmniej 40 banków centralnych pracuje nad projektami związanymi z „oficjalnymi” cyfrowymi walutami. To jednak nie jedyne, chociaż najbardziej medialne, potencjalne zastosowanie technologii rozproszonego rejestru (DLT). Rozwiązanie, na którym bazują kryptowaluty, może sprawdzić się także m.in. w zarządzaniu gotówką.

W styczniu 2019 r. Bank Rozliczeń Międzynarodowych przedstawił wyniki badania przeprowadzonego wśród banków centralnych. Instytucja pytała się wówczas o plany dotyczące emitowania oficjalnego cyfrowego pieniądza (CDBC – central bank digital currency). Niemal 70 proc. z 63 odpytanych banków wskazało, że pracuje nad tym problemem.

fot. / / YAY Foto

W marcu podobną analizę przedstawiła organizacja World Economic Forum. Tym razem jednak temat ujęto szerzej, nie ograniczając się do cyfrowych walut. WEF postawiło sobie za cel zaprezentowanie projektów korzystających z technologii rozproszonych rejestrów transakcji (DLT – distributed ledger technology). Wiele banków centralnych na świecie testuje takie rozwiązania, nie tylko z myślą o emisji nowej formy pieniądza.

Przypomnijmy, że idea CDBC może być zrealizowana na kilka sposobów.  Pierwszym z nich jest otwarcie rachunków w banku centralnym dla podmiotów spoza sektora bankowego. Umożliwiłoby to bezpieczne przechowywanie środków w formie bezgotówkowej wszystkim zainteresowanym, ale jednocześnie oznaczałoby, że pojawia się konkurencja wobec depozytów proponowanych przez banki komercyjne. Taka forma cyfrowego pieniądza nie opiera się na technologiach znanych z kryptowalut, a bazuje na obecnie istniejącej infrastrukturze rozliczeniowej.

Oficjalny cyfrowy pieniądz może jednak działać niczym elektroniczna gotówka i opierać się na podobnym schemacie co kryptowaluty, takie jak bitcoin czy ethereum. Podobnie jak w przypadku banknotów i monet, do otrzymania i wydania pieniądza, nie byłby konieczny kontakt z pośrednikiem. Zdecentralizowany system może opierać się na współdzielonym rejestrze transakcji.

Nie tylko cyfrowy pieniądz

W raporcie WEF wymieniono cyfrowy pieniądz jako jedno z najbardziej obiecujących zastosowań DLT w bankowości centralnej. W postaci „hurtowej” (dostępnej tylko dla wybranych podmiotów z sektora finansowego) takie projekty testują m.in. banki centralne w RPA, Kanadzie i Japonii. Na nowej technologii skorzystałyby nie tylko rozliczenia międzybankowe, ale także systemy obsługujące transakcje na rynku pieniężnym i kapitałowym. Możliwe stałoby się jednoczesne dokonanie zapłaty i dostarczenie instrumentu finansowego w formie bazującej na cyfrowym współdzielonym rejestrze.

Dokument prezentuje także inne eksperymenty z wykorzystaniem DLT, a wśród nich:

  • Zastosowanie DLT do zbudowania podstawowej lub zapasowej infrastruktury rozliczeń międzybankowych. Zaletą tej technologii miałaby być w tym przypadku większa odporność na zagrożenia związane z m.in. awariami i cyberatakami. Taki projekt prowadzi brazylijski bank centralny.
  • Użycie rejestru transakcji do emisji, sprzedaży w przetargach i późniejszej obsługi obligacji i bonów emitowanych przez bank centralny.
  • Śledzenia łańcucha dostaw gotówki – prywatny „blockchain” ma umożliwiać łatwiejsze zarządzanie wprowadzaniem do obiegu pieniądza gotówkowego. Litewski bank centralny zamierza przetestować takie użycie DLT na małą skalę, przy emisji pamiątkowej monety, która będzie miała postać zarówno fizyczną, jak i cyfrowego zapisu w rozproszonym rejestrze.

„Banki centralne w krajach rozwijających się mogą odnieść największe korzyści z wdrożenia DLT tam, gdzie istniejące procesy finansowe i technologie nie są jeszcze efektywne lub w pełni zakorzenione (…) W ciągu najbliższych czterech lat oczekujemy, że wiele banków centralnych podejmie decyzje o tym, czy blockchain i rozproszone rejestry transakcji są w stanie przyczynić się do poprawy efektywności ich działania” – podsumowują wnioski autorzy raportu. Na razie trwa etap eksperymentów, w których nie wyłonił się żaden sposób użycia DLT nadający się do masowego i natychmiastowego zastosowania.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
a-zet
"Oficjalny cyfrowy pieniądz może jednak działać niczym elektroniczna gotówka"

Otóż to. Po likwidacji tej papierowej, zostatnie taka której nie można wycować z banku. I wtedy dopiero obywatele odczują "ujemne stopy procentowe" o których dotąd tylko czasem słyszeli.
lightning_network
Pamiętam, jak jeszcze 15 lat temu duże firmy bały się Linuxa, bo go nie znały, nie było można kupić supportu itd itp, słowem: mieć wszystko "po korporacyjnemu". RedHat zrobił support. a firmy zalała fala studentów z Linuxem w małym palcu. Banki wiedzą, że tu będzie podobnie:

https://cointelegraph.
Pamiętam, jak jeszcze 15 lat temu duże firmy bały się Linuxa, bo go nie znały, nie było można kupić supportu itd itp, słowem: mieć wszystko "po korporacyjnemu". RedHat zrobił support. a firmy zalała fala studentów z Linuxem w małym palcu. Banki wiedzą, że tu będzie podobnie:

https://cointelegraph.com/news/free-money-how-students-mine-cryptocurrency-in-their-dorm-rooms
trooper
Legislacja zawsze jest w tyle za realnym światem. Tak było jest i będzie.

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki