REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dłuższe urlopy macierzyńskie, a wzrostu urodzeń nie widać

2014-01-28 01:17
publikacja
2014-01-28 01:17

Wydłużenie urlopu macierzyńskiego miało zachęcić Polaków do zwiększenia dzietności. Niestety przełomu na razie nie widać.

Z danych GUS wynika, że od lipca ubiegłego roku - kiedy premier Tusk ogłosił, że urlopy zamiast 6 miesięcy potrwają rok - do listopada, urodziło się w naszym kraju niespełna 162 tysiące dzieci. To o 5 tysięcy mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku i o 12 tysięcy mniej niż dwa lata temu. Negatywna tendencja w polskiej demografii została więc podtrzymana - pisze "Pulsie Biznesu".


Wielu rodziców nie stać na opiekę nad dzieckiem » Wielu rodziców nie stać na opiekę nad dzieckiem

"Nie sądzę, by wydłużenie urlopów macierzyńskich mogło w zauważalny sposób poprawić sytuację demograficzną Polski. Czy będę w domu pół rok, czy rok - to ma marginalne znaczenie. Znacznie ważniejsze jest, czy chcę mieć dzieci, czy stać mnie na to, czy będę mogła później wrócić do pracy, itp. Tych problemów urlop macierzyński nie rozwiązuje" - mówi dziennikowi Iga Magda wiceprezes Instytutu Badań Strukturalnych.

Więcej na ten temat - w "Pulsie Biznesu".

Wakacje na giełdzie

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Puls Biznesu"/kry/dyd

Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~Marecek
Ten artykuł został wytworzony przez urzędniczego singla! W lipcu przecież zadekretowany był wzrost dzietności i wielkie zdziwienie, że do listopada nic się nie zmieniło! - Wyjaśniam urzędnikom - singlom, że do powstania dziecka potrzeba nie tylko przypadkowego "bzyknięcia" ale jeszcze 9 (dziewięciu) miesięcy ciąży!!! Jak Ten artykuł został wytworzony przez urzędniczego singla! W lipcu przecież zadekretowany był wzrost dzietności i wielkie zdziwienie, że do listopada nic się nie zmieniło! - Wyjaśniam urzędnikom - singlom, że do powstania dziecka potrzeba nie tylko przypadkowego "bzyknięcia" ale jeszcze 9 (dziewięciu) miesięcy ciąży!!! Jak zwykle rząd się rzucił na najmniej istotny problem i chce efektu w 4 miesiące hahaha! Tylko idiota rzuciłby się do nieograniczonego rozmnażania z powodu dania szefowi całego roku zamiast połowy na podjęcie decyzji o zwolnieniu z pracy!
~komentator
Niestety dzieci nie przestają wymagać opieki po roku. Z obserwacji wynika, że fakt posiadania dzieci radykalnie w Polsce pogarsza sytuację życiową rodziców. Trudno odnaleźć statystyki na temat np jaki procent nispłacalnych kredytów dotyczy rodzin z dziećmi, jaki procent osób z problemami znalezienie pracy to rodzice lub potencjalni Niestety dzieci nie przestają wymagać opieki po roku. Z obserwacji wynika, że fakt posiadania dzieci radykalnie w Polsce pogarsza sytuację życiową rodziców. Trudno odnaleźć statystyki na temat np jaki procent nispłacalnych kredytów dotyczy rodzin z dziećmi, jaki procent osób z problemami znalezienie pracy to rodzice lub potencjalni rodzice.
Staliśmy się krajem, który nie lubi dzieci, zatem żadna zmiana prawa nie poprawi sytuacji, jeżeli "młodzi gniewni single - managerowie" nie zmienią swojego podejścia. To zaś niestety jest tylko możliwe poprzez zdobycie właściwego doświadczenia, którego zazwyczaj unikają z obawy przed pogorszeniem stopy życiowej lub dlatego, że wymaga to również umiejętności tworzenia trwałych i odpowiedzialnych relacji międzyludzkich co także jest współcześnie deficytowe.
~Lopez
Wydaje się, że to jest problem systemowy. Nawet w wysoko rozwiniętych krajach dzieci traktowane są jak koszt/problem zarówno przez młodych jak i państwo. Młodzi w Polsce po skończeniu szkoły marzą o tym, żeby się usamodzielnić tj. wyprowadzić od rodziców. Niektórzy jak mają szczęście, to przejmują mieszkania po zmarłych dziadkach,Wydaje się, że to jest problem systemowy. Nawet w wysoko rozwiniętych krajach dzieci traktowane są jak koszt/problem zarówno przez młodych jak i państwo. Młodzi w Polsce po skończeniu szkoły marzą o tym, żeby się usamodzielnić tj. wyprowadzić od rodziców. Niektórzy jak mają szczęście, to przejmują mieszkania po zmarłych dziadkach, innych stać na usamodzielnienie dopiero po trzydziestce. Tylko nielicznych stać na kredyt mieszkaniowy. A jak już go dostaną to muszą ostro tyrać, żeby utrzymać siebie i bank. Tymczasem na zachodzie młodzi po skończoniu szkoły chcą realizować marzenia i zainteresowania, co oczywiście kosztuje. Wielu z nich dużo podróżuje, co nie sprzyja rodzicielstwu. Nie ma im się co dziwić, że chcą posmakować życia. Problem polega na tym, że jak już go posmakują, to bardzo często jest za późno na rodzicielstwo. Niestety system jest tak skonstruowany, że rodzicielstwo przeszkadza w pracy zawodowej i rozwijaniu zainteresowań i dlatego jeśli dzisiaj jakieś państwo nie ma problemu z dzietnością, to pewnie prędzej czy później go doświadczy.
~xxx
czyli splaszczyla nam sie piramida juz teraz...
~Lopez
Od początku było wiadomo, że samo wydłużenie urlopu macierzyńskiego nie zwiększy dzietności. Rząd po raz kolejny próbuje utrzeć dupę szkłem, a problem dzietności pozostaje problemem tak samo jak problem systemu emerytalnego, czy służby zdrowia.

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki