Dlaczego dotacje na e-usługi nie stymulują rozwoju branży internetowej w Polsce?

Ciężko jest zrozumieć intencje PARP i odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wszystkie podmioty z sektora MSP nie mogą starać się o wsparcie w ramach działania 8.1. Absurd formalny. W taki sposób krótko można określić „nowe” działanie 8.1. Innowacyjnej Gospodarki.

PARP określił całkowicie nowe zasady, przedstawił nowe kryteria, przygotował nową dokumentację aplikacyjną, na podstawie której „młodzi przedsiębiorcy” starają się o dofinansowanie na rozpoczęcie bądź rozwój działalności w wirtualnej przestrzeni. Mając na uwadze emocje, jakie budziły poprzednie konkursy, niejasne zasady wyboru projektów i zabawy słowne PARP-u w trakcie konkursu, sugerujące o przyznaniu dofinansowania wszystkim pozytywnie ocenionym merytorycznie projektom, stworzono całkowicie nowe kryteria wyboru projektów, dzięki którym przedsiębiorcy nie muszą spieszyć się ze składaniem wniosku na pierwszy dzień. PARP zrobił praktycznie wszystko, aby znowu nie roztrwonić olbrzymiej alokacji na portale, których funkcjonowanie obejmie okres najbliższego roku. Przykład portalu www.studiodietetyki.pl za 416 tys. zł pogrąża dotychczasowe działania PARP-u w zakresie wspierania wdrażania e-usług przez młodych przedsiębiorców. Należy zaznaczyć, że tego typu portali, które nie mają najmniejszych szans przetrwać na rynku więcej niż rok jest cała lista.

Nowe zasady i kryteria działania 8.1. są jak najbardziej słuszne i właściwe. Bardzo ciężko jest spełnić większość kryteriów, przez co na wsparcie mogą liczyć naprawdę dobre pomysły, które generują stały, wysoki przychód poparty wskaźnikami efektywności ekonomicznej. W efekcie Wnioskodawca zanim zdecyduje się na kolejne podejście, mocno zastanowi się, czy warto, i czy jest w stanie zdobyć minimum punktowe, które daje jakąkolwiek nadzieję na końcowy sukces. W tym zakresie PARP wykonał bardzo dobrą pracę. Zatem w czym tkwi problem? Gdzie jest ten absurd, o którym mowa na wstępie?



Diabeł tkwi w szczegółach


PARP skupiając się na najistotniejszych kwestiach zapomniał o tych najbardziej lapidarnych, które powodują, że spełnienie większości kryteriów punktowych jest bardzo trudne. W ramach nowego konkursu PARP zmierza do wsparcia projektów, które osiągają przychody z co najmniej 2 źródeł związanych ze świadczeniem e-usług, skierowane są na rynki krajowe i międzynarodowe, odpowiadają na niezagospodarowaną niszę rynkową. Aby udowodnić, że nasz projekt spełnia te założenia, musimy naprawdę logicznie i racjonalnie je opisać, odnosząc się do szeregu wymagań zawartych w instrukcji wypełniania wniosku. Załóżmy zatem, że nasz projekt spełnia te kryteria. Wdrażamy trzy całkowicie inne e-usługi, działamy na trzech rynkach zagranicznych i rynku rodzimym, odpowiadamy na niezagospodarowaną niszę. Ruszamy z wnioskiem. Pkt 16 a) – tu pojawia się problem. Instrukcja wymaga: przeprowadzić segmentację rynku, zdefiniować grupy odbiorców określając ich liczbę, zdefiniować i uzasadnić potrzeby rynków docelowych, określić i uzasadnić popyt na e-usługi, przedstawić metodologię przeprowadzonych analiz, oprzeć się o obiektywne i wiarygodne dane, wziąć pod uwagę obszary zagrożone wykluczeniem cyfrowym, odnieść się do mentalności danych grup społecznych, ich możliwości finansowych. Sporo?

Nie byłoby z tym problemu, wszystko można opisać. Z tym, że PARP na opis ten, co istotne, szczegółowy, wiarygodny i oparty na badaniach rynkowych, daje nam całe 6 000 znaków. Jak to zatem zrobić?
Wg instrukcji do działania 8.1., wszystkie wyżej wymienione opisy musimy przedstawić osobno dla każdej e-usługi, których musi być co najmniej dwie, każdą e-usługę przedstawić na odrębnym rynku docelowym, na każdym rynku wskazać grupę odbiorców, zbadać ich potrzeby i uzasadnić, sprawdzić czy na daną usługę będzie popyt. Niewykonalne technicznie. Nie ma takiej możliwości, aby odnieść się do wszystkich poleceń zawartych w instrukcji, zachowując szczegółowość i jasność opisu dla wszystkich usług, rynków i grup odbiorców. Dla PARP-u nie jest istotne, czy projekt wdraża dwie usługi czy pięć, nie ma też znaczenia, czy usługa będzie świadczona na rynku krajowym, czy w pięciu innych krajach. Zasada maksymalnego limitu znaków jest święta. Warto dodać, że samo określenie wymagań do tego punktu w instrukcji wypełniania wniosków zajęło ok. 2 300 znaków. Osoby przygotowujące dokumentację aplikacyjną prawdopodobnie nigdy nie miały do czynienia z wypełnianiem takiego dokumentu. Nie dość, że ograniczenia znakowe są niedostosowane do wymagań instrukcji, to jeszcze ograniczają możliwość prawidłowej prezentacji projektu. Czym bardziej zaawansowany projekt wpisujący się w nowe kryteria 8.1., tym mniejsza szansa na poprawne wypełnienie dokumentacji aplikacyjnej. Nie jest to jedyny punkt wniosku, z którego ilością znaków należy się zmierzyć. Należy domniemywać, że jest to troska PARP o osoby oceniające projekty bądź przyszły argument do odrzucania wniosku z powodu nieprawidłowego lub niepełnego przedstawienia projektu w odniesieniu do założeń instrukcji wypełniania wniosku.

Kolejnym absurdem jest wskazanie wiarygodnego popytu na e-usługi odnoszące się do niszy rynkowej. Jeśli nasza usługa jest na tyle innowacyjna, że nie jest dostępna w kraju ani na świecie, to jak racjonalnie przedstawić popyt na tę usługę? Jak wskazać reakcję grupy odbiorców na tę usługę? Jak przeanalizować konkurencję, skoro jej nie ma? Na jakich obiektywnych badaniach czy analizach oprzeć przedstawiane dane?

Raport specjalny Bankier.pl

E-DOTACJE 2010

Zamierzasz ubiegać się o e-dotację, ale nie wiesz jak się do tego zabrać? Chcesz zwiększyć swoją szansę na jej pozyskanie? Ten raport jest właśnie dla Ciebie!




Warto zwrócić też uwagę na całkowity brak logiki głównej przesłanki działania 8.1., a mianowicie – beneficjentów, do których jest ono skierowane. Z założenia, wsparcie na wdrażanie e-usług jest adresowane do młodych przedsiębiorców, będących w początkowej fazie rozwoju własnej działalności. Nie należy się oszukiwać, że osoby te posiadają kapitał pozwalający im realizować płynnie projekt. Płynność finansowa jest największym problem beneficjentów realizujących projekty w ramach działania 8.1. Istnienie firmy jest uzależnione tylko od planowych wypłat transzy refundacji. System, zamykający drogę ubiegania się o dofinansowanie firmom istniejącym na rynku dłużej niż rok powoduje, że wnioski składane są przez kompletnie niedoświadczone podmioty, nie posiadające ani wiedzy ani kapitału lub przez podmioty zakładane jako spółki celowe. PARP określając tę zasadę, z jednej strony nie dopuszcza podmiotów działających z sukcesem w branży internetowej od długiego czasu, z drugiej zaś pozwala na zakładanie nowych podmiotów należących do właścicieli tych firm. PARP jest tego świadom, wie o tym, i nic z tym nie robi, oszukując się, że wspiera młode podmioty. Absurdem jest, że firma działająca w branży turystycznej, świadcząc usługi przez internet, posiadająca ugruntowaną pozycję na rynku, znana na arenie międzynarodowej, musi zakładać nowy podmiot, aby wdrożyć nowe rozwiązania dla klientów.

Takie działanie rodzi szereg komplikacji: dodatkowe nakłady na promocję projektu i dotarcie do własnych klientów pod nową nazwą, problemy z finansowaniem zewnętrznym ze względu na brak historii kredytowej, sztuczny podział przychodów na dwa podmioty, kreacja nowego wizerunku na rynkach zagranicznych. Ciężko jest zrozumieć intencje PARP-u i odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wszystkie podmioty z sektora MSP nie mogą starać się o wsparcie w ramach działania 8.1. Takie działania PARP-u prowokują transakcje zakupu firm z dotacją z 8.1. Podmioty wykluczone z konkursu wykupują młode firmy. Wnioskodawcy, od samego początku, z sukcesem kombinują w celu obejścia tego ograniczenia. Oni to wiedzą, PARP to wie, opinia publiczna także. Wystarczyło zmienić jeden zapis, aby wszystkim ułatwić życie.

Damian Kyć, ekspert Trinity Fundusze Europejskie SA (www.tfesa.pl)
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Anna

nie można się nie zgodzić z autorem artykułu, jednak próbować trzeba, najzabawniejsze jest to, że portale takie jak wirtualny fryzjer czy stylista dostają ogromne pieniądze na usługi...hm co najmniej w wątpliwy sposób innowacyjne...polska rzeczywistość

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

!
Polecane
Najnowsze
Popularne